Według zaprezentowanego w Londynie raportu australijskiego think tanku Institute for Economics and Peace (IEP), w 2018 r. na całym świecie wskutek aktów terroru zginęły 15 952 osoby. To spadek o ponad 15 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i o 52 proc. w stosunku do 2014 r., który pod tym względem był najgorszy, od kiedy prowadzone są statystyki.

Ten spadek to w dużej mierze skutek poprawy sytuacji w Iraku, gdzie w 2018 r. liczba ofiar była o ponad 3 200 mniejsza niż rok wcześniej (spadek o 75 proc.), a także sukcesów w walce z organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie. W efekcie Irak po raz pierwszy od 2003 r. nie jest krajem najmocniej dotkniętym terroryzmem. Jego miejsce zajął Afganistan.

IEP sporządza ranking krajów dotkniętych terroryzmem na podstawie liczby ofiar i liczby zdarzeń o podłożu terrorystycznym w ciągu ostatnich pięciu lat, przy czym te z ostatniego roku składają się na 52 proc. oceny, a te najstarsze na 7 proc. Na czele rankingu znalazły się Afganistan (ocena 9,6 w skali 0-10), Irak (9,2), Nigeria (8,2), Syria (8) i Pakistan (7,9).

Nie licząc znajdującej się na 16. miejscu Turcji, w której większość aktów terroru miała miejsce w części azjatyckiej, najmocniej dotkniętym terroryzmem państwem europejskim jest według IEP Ukraina (24. miejsce, wynik 5,5). Z kolei spośród państw członkowskich Unii Europejskiej - Wielka Brytania (28. miejsce, 5,4), Francja (36., 5,0) i Niemcy (44., 4,2). Polska znalazła się na 106. miejscu (cztery pozycje niżej niż w rankingu za rok 2017) z wynikiem 0,5 proc., oznaczającym bardzo niski stopień zagrożenia terroryzmem.

Jeśli chodzi o Europę, to wskutek aktów terroru zabite zostały w 2018 r. 62 osoby (z czego 40 w Turcji), co oznacza drugi kolejny rok z mniejszą liczbą ofiar i znaczący spadek w porównaniu z rokiem 2017 (wówczas liczba ofiar przekraczała 200). Wart podkreślenia jest również fakt, że były tylko dwa zamachy, których liczba ofiar śmiertelnych wyniosła co najmniej pięć, podczas gdy w najgorszym w Europie roku 2015 takich zdarzeń było 11. Ponadto o 40 proc. w porównaniu z 2017 r. spadła liczba samych aktów terroru, które zanotowano w Europie - 245.

Wymiernym dowodem na sukces w walce z Państwem Islamskim jest to, że ta organizacja w 2018 r. nie była - po raz pierwszy od kilku lat - odpowiedzialna za największą liczbę zgonów w efekcie aktów terroru. Spadła ona o prawie 70 proc. - z 4 350 w 2007 r. do 1 328 w roku ubiegłym. Ale równocześnie nastąpił podobny wzrost liczby ofiar aktów, za które odpowiadają talibowie. To ugrupowanie jest odpowiedzialne za największą liczbę zabitych w atakach terrorystycznych w 2018 r. - 6 103.

Raport zwraca uwagę także na niepokojący wzrost przypadków skrajnie prawicowego terroryzmu, zwłaszcza w krajach zachodnich - liczba incydentów zwiększyła się o 320 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat, a ofiar śmiertelnych z 11 w 2017 r. do 26 w 2018 r. Zarazem jednak podkreślono, że skrajnie prawicowy terroryzm stanowi niewielką część wszystkich aktów terroru, a nawet na Zachodzie separatystyczny, islamistyczny czy skrajnie lewicowy terroryzm jest znacznie powszechniejszy.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)