Złoto pochodziło zarówno z bezpośredniej produkcji, jak i wtórnej, czyli było odzyskiwane z rud innych metali. W sumie, wydobyte złoto ważyło 205,24 tony, z czego 178,29 ton uzyskano z bezpośredniej produkcji. Uzyskanie ponad 205 ton złota było zgodne z prognozami prezesa związku Walerija Brajkowa, który przewidywał wzrost produkcji o 11 proc. z racji zagospodarowania nowych złotonośnych terenów. 

>>> Polecamy: Złoto dobre na każdy kryzys

Jedno jest pewne - wszystkie przedsiębiorstwa zajmujące się poszukiwaniem i wydobywaniem złota nie odczuły tak silnie kryzysu w latach 2008-2009, jak np. hutnictwo stali czy metali kolorowych, gdzie zanotowano spadek produkcji. Wzmożony popyt na kruszec windował bowiem ceny złota w górę. Jedyne, co ugodziło branżę, to ograniczony dostęp do kredytów, na którym straciły głównie mniejsze firmy zajmujące się np. pozyskiwaniem złota z odpadów.

Wzrost produkcji złota w ubiegłym roku był możliwy głównie dzięki zagospodarowaniu złotonośnego pola Kupoł na Płw. Czukotka na dalekiej północy Rosji. Tu prawa do eksploatacji złóż przypadły kanadyjskiemu koncernowi Kinross Gold, oraz kopalni Karaljew należącej do rosyjskiego biznesmena Lwa Lewajewa. Ruszyła też kopalnia Pionier w Kraju Amurskim, którą eksploatuje firma Pietropawłowsk oraz kopalnia Berezitowoje koncernu Sewerstal.

Przychody producentów rosyjskiego złota byłyby jeszcze wyższe, gdyby nie styczniowe spadki cen kruszcu, wynikające m.in. z umacniania amerykańskiego dolara. Obecnie uncja złota kosztuje ok. 1060 dolarów. – Kolejne dni, wraz z dalszym umacnianiem się waluty amerykańskiej, przyniosą spadek cen złota do poziomu 1020 dolarów z uncję, a może nawet 1000 dolarów - zapowiada analityk Dean Smith z banku Standard Chartered.

Wiele zależy od najnowszych danych z amerykańskiego rynku, odnośnie np. poziomu zatrudnienia. – Jeśli okażą się znacznie lepsze od prognoz, to może oznaczać to większą chęć do ryzyka. Ale jeśli będą gorsze, to zapobiegnie to korekcie cenowej złota - mówi James Mur, analityk portalu TheBullionDes.com. Bezrobocie w USA obniżyło się w styczniu do 9,7 proc., co może zapowiadać dalszy spadek cen złota.