Dlaczego Polska potrzebuje nowej polityki przemysłowej

9 lipca 2013, 13:14 | Aktualizacja: 10.07.2013, 07:35
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa, widok na ulicę Emilii Plater z Pałacu Kultury i Nauki (fot. Radek Kołakowski, CC BY 2.0)

Warszawa, widok na ulicę Emilii Plater z Pałacu Kultury i Nauki (fot. Radek Kołakowski, CC BY 2.0)źródło: Flickr.com

Dzisiaj widać, że polska gospodarka wznosi się po coraz niższej trajektorii i realne staje się zagrożenie, że nigdy nie dościgniemy państw wysoko rozwiniętych - piszą Jerzy Hausner i Tomasz Geodecki.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (18)

  • leszek(2013-07-10 07:38) Zgłoś naruszenie 00

    Panska wypowiedz, jest populistyczna, Firmy, które u nas "inwestowały" często odbijały sobie całą kwotę wykupu w ciągu 2-3 lat dzięki ulgom podatkowym i wzroście cen nieruchomości. Przedsiębiorstwa były sprzedawane znacznie poniżej rynkowej wartości, dodatkowo rząd wynajmował firmy "doradcze" co to znaczy poniżej wartosci ??? wartosci czego,?? starych maszyn z lat 70-tych ??? starych hal, Podałem panu 5 asów poczatków polskiej transformacji, Tonsil, Krosno, Irena, Kable, Exbud, Próchnik, Prosze sie ustosunkować, dlaczego 4 z 5 tych firm juz nie ma ??? tutaj licza sie efekty długoterminowe, oprócz potencjału produkcyjnego, trzeba umieć sprzedawac na swiecie, i tworzyć inowacyjne produkty, miec dostep do kapitału Asy polskiej gospodarki via 1990 rok, posiadały tylko 1 kompetencje, dlatego upadły a może były by lepiej, zeby ten TONSIL sprzedać poniżej wartosci, nawet za złotówke, zeby kupił ja japoński Pionieer, ( bo byl zainteresowany, ale nie miał tego zaszczytu kupic pakietu większosciowego ) i mielibysmy poteżny zaklad produkcyjny we Wrzesni, który eksportował by na cały swiat, moze by nawet jakies R&B z Politechnika Poznańska zrobili Podobnie było z HCP Cegielskim, chciał go kupic SIMENS, trzeba było go za 1 euro sprzedac, z tymi gruntami w centrum, Poznania, w ciągu 20 lat wplacili by 3 razy wiecej podatku, niż te grunty sa warte, ale Cegielskiego "obronili " zwiazkowcy, a teraz pracownicy ceglorza chcą, żeby ten drapieżny i niedobry niemiec, ze Stutgartu chciał kupić tego HCP ciekawe, może nawet by sie opłacało o zgrozo, za darmo tego zdychajacego Ceglorza oddac, zeby odzyskać te 4 tys miejsc pracy....... Myslenie, że ktoś kupił jakiś PRL-owski kołchoz, i zarobił na wzroscie cen nieruchomosci jest śmieszne, to opinia jak by " pana Kazia" spod budki z piwem

    Boże, znowu Korwiniści wyskakują jak z szafy ze swoim wolnym rynkiem wspólnej korzyści na wymianie handlowej. Po 1. To Wielka Brytania otworzyła granice wtedy, jak udało jej się zbudować bardzo silny wewnętrznie przemysł, jak już kolega wcześniej zauważył w poprzednim poście. Wcześniej nakładane były bardzo wysokie cła na tkaniny, ale co ważniejsze subsydiowany był import surowca. To pozwoliło w krótkim czasie wzmocnić rozwinąć własne przedsiębiorstwa, a kiedy one były już na tyle silne, aby konkurować (wręcz zdominować, jak pokazuje historia) na wolnym rynku, otworzono w pełni granice i lobbowano free trade. To samo zresztą z Prusami, czy nawet USA. Zawsze w kryzysie żonglowano cłami, aby ograniczyć import gotowych produktów. Polecam książkę Kicking Away the Ladder - Ha-Joon Chang. Co do posta Leszka (Balcerowicz?). Firmy, które u nas "inwestowały" często odbijały sobie całą kwotę wykupu w ciągu 2-3 lat dzięki ulgom podatkowym i wzroście cen nieruchomości. Przedsiębiorstwa były sprzedawane znacznie poniżej rynkowej wartości, dodatkowo rząd wynajmował firmy "doradcze", które za pomoc w transakcjach pobierały horrendalne stawki. Nie mam czasy, aby przywoływać konkretne przykłady, ale tutaj polecam zajrzeć do Patologii Transformacji Kieżuna i "Spod deszczu pod rynnę", aby dowiedzieć się nieco więcej na temat procesów prywatyzacji. Ponadto jako jeden z niewielu krajów z bloku wschodniego nie przeprowadzilismy procesu reprywatyzacji i nie rozliczyśmy ludzi, którzy wtedy (i w sumie do dziś) zasiadali przy "pańskim stole" i rozdawali karty.

    Odpowiedz
  • Taki jeden(2013-07-09 12:58) Zgłoś naruszenie 00

    Polska powinna wspierać małe i srednie przedsiebiorstwa.Dlaczego? ano dlatego,że powinnismy zbudowac zdrowe zasady,a także nasze polskie firmy.Cos na wzór tego co robili Niemcy w XX w. Powinno powstawac jak najwiecej małych,rodzinnych firm,które z zcasem(te najlepsze) powinny sie rozwijać i poszerzać swoje rynki zbyty,od lokalnego,po krajowy,nastepnie ekspansja na rynki miedzynarodowe.Państwo powinno zapewnić im jak najlepsze środowisko do prowadzenia biznesu,jak i w kraju(podatki,prawo),tak i za granicą,poprzez dobre stisunki i umowy miedzynarodowe z partnerami. Polska potrzebuje innowacyjności i powiązania biznesu zeświatem nauki.. To cięzka praca przed rządzącymi,no ale oni wola sie kłócic o to kto więcej obiecał i nie dotzrymał,niż realnie coś zrobić.

    Odpowiedz
  • buehehe(2013-07-10 09:57) Zgłoś naruszenie 00

    Po raz kolejny Polska wechodzi wydymana w mariażu z zachodem. Daliśmy sobie zamydlić oczy wolnorynkową propagandą UE i teraz nie mamy nic. Otworzyliśmy się na wolny rynek con. o 15 lat za wcześnie, nie mając praktycznie NIC! "Siłą" polskiej gospodarki są małe i średnie firmy, które w zderzeniu z globalnymi korporacjami nie maja szans! To dlatego Polska już zawsze będzie 2gą lub nawet trzecią ligą europejską. Nie zbudowaliśmy swojego, nie mamy silnej narodowej gospodarki, a mieliśmy silne podstawy, były zakłady, był przemysł, przestarzały, ale był. Zachód tę polską głupotę skwapliwie wykorzystał zyskując rynek zbytu i eliminując konkurencję. Teraz jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę Brukseli, czyli Francji i Niemiec. Zostaliśmy skolonizowani na własne życzenie. ZACHÓD ZAWSZE BYŁ PROTEKCJONISTYCZNY, DLATEGO ZBUDOWAŁ TAKA POTEGĘ GOSPODARCZĄ, A DO KLUBU RÓWNYCH SOBIE NIKOGO PO DOBROCI NIE WPUŚCI, BO NIE CHCE KONKURENCJI! Polacy, za późno to zrozumieliście.

    Odpowiedz
  • nn(2013-07-09 20:47) Zgłoś naruszenie 00

    Żeby to wdrożyć sprawnie szybko i z refleksem ekonomicznym (w porę) nie trzeba było być genuszem kiedy był a na to realna szansa i pora........................ Wystarczyło być po prostu pracowitym i uczciwym urzędnikiem na szczeblach resortów gospodarki .................. Ale z kąd ich wziąść..............? Z wykopalik czy z wszechświata a może z innego normalnego kraju jak np. Niemcy...? ................. Jak mówił baca na pytanie do kąd pujdzie.?...A teroski...to....już.....do....d....... Ponad 20lat niszczenia przemysłu zamiast mądrej konsekwentnej modernizacji Świat nie bedzie czekał....................... Wszyscy piszący i nie tylko tu byli. Mają tytuły medale i błyszczące gęby w TV a TWARDE EFEKTY WIDAĆ JAK NA DŁONI......... KROKODYLE ŁZY................... WSZELKIE REFORMY NIE Z TYMI GĘBAMI

    Odpowiedz
  • xxx(2013-07-09 20:00) Zgłoś naruszenie 00

    Silny interwencjonizm to szansa na sukces. Nie oznacza to żadnego rozdawnictwa pieniędzy, a wspieraniem swoich. To zrobiła Korea Południowa w latach 50-tych - biedniejsza od swojego północnego sąsiada, bez żadnego prawie przemysłu wyrosła na potęgę. Śmiechem jest, jeśli ktoś uzna, że w 1989 mieliśmy mniejszy potencjał niż Korea Południowa w powiedzmy 1953. Nasze zacofanie( i to względne, a więc uwzględniając dekady rozwoju na całym świecie) względem Zachodu, a zacofanie Korei w swoich czasach było nieporównywalnie mniejsze. Gdybyśmy przyjęli inną taktykę - silnego wsparcia dla polskich marek( nawet jeśli byłyby na początku dziadowskie), to może nadal bylibyśmy biedniejsi od Zachodu, ale nieporównywalnie bogatsi niż teraz. Lata propagandy wtłukły w umysły wielu wiele głupich idei. Przegapiliśmy swoją szansę, bo kapitał ma swoją narodowość, a my tego kapitału NIE MAMY. To jak zniszczono polski przemysł, różne popiwki i inne poronione pomysły kwalifikuje się jako brutalną zbrodnię, Balcerowicz powinien się chować gdzieś po jaskiniach w Afganistanie, a on jeszcze przez wielu jest uważany za autorytet. Ok, sam planu nie wymyślił( zresztą to był tylko zwykły doktor, większych specjalistów od niego było w Polsce dziesiątki), ale podpisał go swoim nazwiskiem( co właśnie nie chciał nikt z poważnych profesorów, więc wzięli doktora).

    Odpowiedz
  • heartz(2013-07-09 18:51) Zgłoś naruszenie 00

    Boże, znowu Korwiniści wyskakują jak z szafy ze swoim wolnym rynkiem wspólnej korzyści na wymianie handlowej. Po 1. To Wielka Brytania otworzyła granice wtedy, jak udało jej się zbudować bardzo silny wewnętrznie przemysł, jak już kolega wcześniej zauważył w poprzednim poście. Wcześniej nakładane były bardzo wysokie cła na tkaniny, ale co ważniejsze subsydiowany był import surowca. To pozwoliło w krótkim czasie wzmocnić rozwinąć własne przedsiębiorstwa, a kiedy one były już na tyle silne, aby konkurować (wręcz zdominować, jak pokazuje historia) na wolnym rynku, otworzono w pełni granice i lobbowano free trade. To samo zresztą z Prusami, czy nawet USA. Zawsze w kryzysie żonglowano cłami, aby ograniczyć import gotowych produktów. Polecam książkę Kicking Away the Ladder - Ha-Joon Chang. Co do posta Leszka (Balcerowicz?). Firmy, które u nas "inwestowały" często odbijały sobie całą kwotę wykupu w ciągu 2-3 lat dzięki ulgom podatkowym i wzroście cen nieruchomości. Przedsiębiorstwa były sprzedawane znacznie poniżej rynkowej wartości, dodatkowo rząd wynajmował firmy "doradcze", które za pomoc w transakcjach pobierały horrendalne stawki. Nie mam czasy, aby przywoływać konkretne przykłady, ale tutaj polecam zajrzeć do Patologii Transformacji Kieżuna i "Spod deszczu pod rynnę", aby dowiedzieć się nieco więcej na temat procesów prywatyzacji. Ponadto jako jeden z niewielu krajów z bloku wschodniego nie przeprowadzilismy procesu reprywatyzacji i nie rozliczyśmy ludzi, którzy wtedy (i w sumie do dziś) zasiadali przy "pańskim stole" i rozdawali karty.

    Odpowiedz
  • jatz(2013-07-09 16:50) Zgłoś naruszenie 00

    Prusy w okresie powstawania, swoje podwaliny oparły o prawo i równomierne, powszechne i sprawiedliwe obciążanie podatkowe, co dało rezultaty w dłuższym okresie czasu. U nas specjalne polityki nie zmienią faktu, że sprawiedliwe obciążanie podatkowe i towarzyszący temu sprawny system prawny są kręgosłupem wszelkiej działalności. Nie trzeba ludzi specjalnie motywować, wystarczy ich nie zniechęcać. Specjalna polityka może być fajnym dodatkiem, ale sama niewiele zmieni.

    Odpowiedz
  • suu(2013-07-09 15:08) Zgłoś naruszenie 00

    A przepraszam, zachód to jak zbudował potege gospodarczą, pomijając plan Marshalla, czy aby nie dzięki protekcjonizmowi gospodarczemu?
    pomysl raczej o ile wiecej by osiagnal gdyby bylo tego protekcjonizmu mniej?? Wielka Brytania w latach 1750 -1800 zaczela odchodzic od protekcjonizmu m.in. i otworzyla swoja gospodarke na konkurencje z zewnatrz, zniosla taryfy, zlikwidowala korupcjogenne przepisy. Nagle zamiast przekupowac urzednikow oplacilo sie byc pomyslowym i ciezko pracowac a nie miec przyjaciol w parlamencie/ urzedzie. Niektore instytucje zostaly oczywiscie ale nawet to pozwolilo Wlk Brytanii w ciagiu stu lat wyrosnac na najwieksza potega gospodarcza swiata w historii kiedykolwiek. lata 1800 nikt nie odwazyl sie zaatakowac tego kraju a standard zycia wzrost ogolnie na sweicie ( dzieki liberalizacji praw osobistych i handlu). od 1000 do 1800 Europe nawiedzaly co jakis czas kleski glodu. Po rewlucji przemyslowej glod wprowadzali tylko ludzie na skutek wojen czy komunistycznych eksperymentow ( kolektywizacja - Ukraina lata 20-30 czy wielki skok naprzod komunistycznych chin 56-63) Wczesniej w Europie przez setki lat panowal protekconizm, rozwadnianie wartosci pieniadza przez krolow, brak ochrony prawa wlasnoci( krol posiadal prawo wlasnosci do calego krolestwa) Ten kto zabiera ochrone prawa wlasnosci - narzucajac podatki, ograniczajac wolny handel - to taki sam zbrodniarz jak krolowie z naszych banknotow. Inflacja porzez drukowanie pustego pieniadza to taka sama kradziez jak podbieranie ilosci zlota ze zlotych monet przez sredniowiecznych krolow aby splacac dlugi. Tylko ignoranci i malo bystrzy ludzie nie zauwazaja tych samych rzeczy inaczej zapakowanych. Protekcjonizm to niszczenie prawa wlasnosci ktory jest podstawa budowania dobrobytu na swiecie. Kiedykolwiek zadales sobie pytanie czemu przez tysiace lat dobrobyt tak po prostu nie ""przyszedl sobie "" do ludzkosci?? czemu marzlismy, glodowoalismy i jadly nas zwierzeta?? czemu coraz wyzszy standard zycia trzeba wyprodukowac a nie zadekretowac?? Powodzenia w przemysleniach

    Odpowiedz
  • Messer(2013-07-09 12:36) Zgłoś naruszenie 00

    Przepraszam, ale o co mniej więcej chodzi szanownemu panu profesorowi ? Mam wrażenie, że to akademicka nowomowa, z licznymi ogólnymi hasłami-wydmuszkami, całkowicie pustymi w środku. Co konkretnie ma być zrobione ? Jedno co wychwyciłem to uporządkowanie rynku pracy na wzór Niemiec, ale o co właściwie chodzi, nie wiadomo.

    Odpowiedz
  • marekkedziora/jan88(2013-07-09 16:20) Zgłoś naruszenie 00

    pomysl raczej o ile wiecej by osiagnal gdyby bylo tego protekcjonizmu mniej?? Wielka Brytania w latach 1750 -1800 zaczela odchodzic od protekcjonizmu m.in. i otworzyla swoja gospodarke na konkurencje z zewnatrz, zniosla taryfy, zlikwidowala korupcjogenne przepisy. Nagle zamiast przekupowac urzednikow oplacilo sie byc pomyslowym i ciezko pracowac a nie miec przyjaciol w parlamencie/ urzedzie. Niektore instytucje zostaly oczywiscie ale nawet to pozwolilo Wlk Brytanii w ciagiu stu lat wyrosnac na najwieksza potega gospodarcza swiata w historii kiedykolwiek. lata 1800 nikt nie odwazyl sie zaatakowac tego kraju a standard zycia wzrost ogolnie na sweicie ( dzieki liberalizacji praw osobistych i handlu). od 1000 do 1800 Europe nawiedzaly co jakis czas kleski glodu. Po rewlucji przemyslowej glod wprowadzali tylko ludzie na skutek wojen czy komunistycznych eksperymentow ( kolektywizacja - Ukraina lata 20-30 czy wielki skok naprzod komunistycznych chin 56-63) Wczesniej w Europie przez setki lat panowal protekconizm, rozwadnianie wartosci pieniadza przez krolow, brak ochrony prawa wlasnoci( krol posiadal prawo wlasnosci do calego krolestwa) Ten kto zabiera ochrone prawa wlasnosci - narzucajac podatki, ograniczajac wolny handel - to taki sam zbrodniarz jak krolowie z naszych banknotow. Inflacja porzez drukowanie pustego pieniadza to taka sama kradziez jak podbieranie ilosci zlota ze zlotych monet przez sredniowiecznych krolow aby splacac dlugi. Tylko ignoranci i malo bystrzy ludzie nie zauwazaja tych samych rzeczy inaczej zapakowanych. Protekcjonizm to niszczenie prawa wlasnosci ktory jest podstawa budowania dobrobytu na swiecie. Kiedykolwiek zadales sobie pytanie czemu przez tysiace lat dobrobyt tak po prostu nie ""przyszedl sobie "" do ludzkosci?? czemu marzlismy, glodowoalismy i jadly nas zwierzeta?? czemu coraz wyzszy standard zycia trzeba wyprodukowac a nie zadekretowac?? Powodzenia w przemysleniach
    Oj co Ty mówisz ?!!! Jakie zniesienie ceł i barier handlowych w XIX wieku?!!! Niech za przykład posłuży propozycja ruskich ,że sprzedadzą im szyny kolejowe za 1/3 ceny brytyjskich hut. Jaka odpowiedź -dziękujemy nie skorzystamy. Cłem nie był objęty import zboża dlatego , że musieli wyżywić jakoś populację bo proces zwany ogradzaniem doprowadził do spadku zasiewów zbóż i wymuszeniu wewnętrznej emigracji z wsi do miast. Bardziej opłacało się hodować owce i barany (mięso plus wełna). I nie zapominajmy , że to w Anglii rozpoczęła się rewolucja przemysłowa - która przyczyniła się do gwałtownego wzrostu poziomu życia , ale i tak warto sobie uświadomić , że średnia życia w Manchesterze w XIX wieku to 34 lata. Obowiązywało cło na import z Holandii tkanin celem ochrony lokalnych hodowców owiec i baranów. To co stało się w UK wtedy można przyrównać do sytuacji gdyby jakiś kraj wymyślił prędkość Warp czy teleportację etc.

    Odpowiedz
  • buehehe(2013-07-09 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    A przepraszam, zachód to jak zbudował potege gospodarczą, pomijając plan Marshalla, czy aby nie dzięki protekcjonizmowi gospodarczemu?

    Odpowiedz
  • leszek(2013-07-09 12:03) Zgłoś naruszenie 00

    ooo, nastepny mitoman, zapewne w wieku 50 czy 60 + , Jakie to cudowne mielismy firmy i sprzedalismy za grosze.... oczywiscie wszyscy juz zapomnieli, ze zagraniczne podmioty włozyły gigantyczne pieniądze, w te nasze super firmy, z maszynami i technologia lat 70-tych Ciekawe co by byla jak bysmy ich nie sprzedali... pewnie by dogorywały jak HCP Cegielski teraz..... bez kapitału i koncepcji na rozwój albo tych firm juz by ich nie było.., upadły by lub zopstały przejęte Dla tych co nie pamietaja, przypomne, asy polskiej gospodarki poczatku lat 90-tych które zadebiutowały na giełdzie, Kable, Tonsil, Swarzędz, Irena, Krosno

    Najpierw wyprzedano wszystko za grosze nie zwracając uwagi co nabywca zrobi z przejetą firmą , a teraz wciskają brednie że ,,Polska potrzebuje nowej polityki przemysłowej"".

    Odpowiedz
  • Prudent(2013-07-09 11:46) Zgłoś naruszenie 00

    Boże chroń nas przed "Nową polityką przemysłową" Marzenia marksistowskich ekonomistów, którzy w bardziej lub mniej bezpośredni sposób chcą wspierać swoje błędne wizje rozwoju. Tylko niskie i równe podatki dla wszystkich gałęzi pozwolą na rozwój tych branży, które się w Polsce najbardziej opłacają. Dodatkowo trzeba zadbać aby powiązać szkolnictwo wyższe z firmami aby szkoły łączyły aspiracje młodych z potrzebami przedsiębiorstw. Ale kto to zrozumie w kraju od wieków rządzonym przez socjalistów różnej maści?

    Odpowiedz
  • Luke(2013-07-09 11:34) Zgłoś naruszenie 00

    Jest już za późno na postulowane przez Hausnera zmiany. Wpadliśmy w koleiny "zaprogramowanego wzrostu" do poziomu ok. 80 proc. średniej Unijnej w 1989 r. 25 lat to już za późno. Obserwuję np. Czechy jak odbijają się od tych 80 proc. od kilku lat. My mamy 66 proc. więc mamy jeszcze dekadę szybkiego wzrostu. Nie łudzę, się że te 10 lat to moja ostatnia szansa na dobrobyt i studia za granicą dla moich dzieci. Poziomu nauczania w Polsce nie uda się już podnieść nawet za 15 lat, kiedy moje dzieci pójda na studia. Patrzę realnie na nasze możliwości, kalkuluję i asekuruję się. Jest za późno dla 38 mln na dobrobyt, ale jednostki mają na nią szanse. Ja chcę ją wykorzystać. Oststnie 10 lat, a potem marazm jak we Włoszech.

    Odpowiedz
  • Michu(2013-07-09 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    Myślenie magiczne - jak rząd coś ustali to się stanie. Rząd ma stworzyć warunki by ludzie sami mogli decydować do czego chcą dążyć. Jeśli wprowadza się dotacje na "innowacyjność" to nie powstają innowacyjne przedsięwzięcia tylko takie, które umożliwiają otrzymanie dotacji. Rząd nigdy nie uruchomi np. doliny krzemowej - muszą najpierw być warunki by ludzie sami chcieli coś nowego wymyślać, zmieniać świat i na tym zarabiać. Problemem Polski jest prawo, które toleruje malutkich ale podtrzymuje korporacje. Nie ma możliwości by mały się rozwinął do średniaka - od razu wskakuje do wymagań dotyczących wielkich firm. Jaka to konkurencyjność naszej gospodarki? Jeśli to się nie zmieni, to dalej będzie się biadoliło i szukało magicznych rozwiązań.

    Odpowiedz
  • Piotr(2013-07-09 10:37) Zgłoś naruszenie 00

    Najpierw wyprzedano wszystko za grosze nie zwracając uwagi co nabywca zrobi z przejetą firmą , a teraz wciskają brednie że ,,Polska potrzebuje nowej polityki przemysłowej"".

    Odpowiedz
  • marekkedziora/jan88(2013-07-09 11:14) Zgłoś naruszenie 00

    Dobra i co nowego to wniosło bo jakoś przeoczyłem :)

    Odpowiedz
  • dfsf(2014-01-27 06:38) Zgłoś naruszenie 00

    Po raz kolejny Polska wechodzi wydymana w mariażu z zachodem. Daliśmy sobie zamydlić oczy wolnorynkową propagandą UE i teraz nie mamy nic. Otworzyliśmy się na wolny rynek con. o 15 lat za wcześnie, nie mając praktycznie NIC! "Siłą" polskiej gospodarki są małe i średnie firmy, które w zderzeniu z globalnymi korporacjami nie maja szans! To dlatego Polska już zawsze będzie 2gą lub nawet trzecią ligą europejską. Nie zbudowaliśmy swojego, nie mamy silnej narodowej gospodarki, a mieliśmy silne podstawy, były zakłady, był przemysł, przestarzały, ale był. Zachód tę polską głupotę skwapliwie wykorzystał zyskując rynek zbytu i eliminując konkurencję. Teraz jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę Brukseli, czyli Francji i Niemiec. Zostaliśmy skolonizowani na własne życzenie. ZACHÓD ZAWSZE BYŁ PROTEKCJONISTYCZNY, DLATEGO ZBUDOWAŁ TAKA POTEGĘ GOSPODARCZĄ, A DO KLUBU RÓWNYCH SOBIE NIKOGO PO DOBROCI NIE WPUŚCI, BO NIE CHCE KONKURENCJI! Polacy, za późno to zrozumieliście.
    100% racji

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze