Nielegalne serwisy hazardowe zdominowały polski rynek

4 listopada 2013, 15:31 | Aktualizacja: 10.11.2013, 13:04
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Ponad 90 proc. serwisów hazardowych, z których korzysta pół miliona Polaków, działa bezprawnie. Ich obrót w tym roku wyniósł ponad 4,7 mld zł. Legalne serwisy zanotowały w tym samym okresie zaledwie 158 mln zł.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (6)

  • Bogusław(2013-11-05 12:21) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowna Pani redaktor, Nie będę się wymądrzać na temat samego artykułu i padających w nim stwierdzeń, bo nie zamierzam wdawać się w polemikę prowadzącą donikąd w przypadku artykułu sponsorowanego, ale razi mnie używanie niepoprawnej nazwy jednej z firm bukmacherskich, to niestety wskazuje na brak merytorycznego przygotowania do samego artykułu. Podpowiem, że ta firma jako pierwsza zaoferowała swoje usługi w języku polskim na początku ubiegłej dekady. Odniosę się również w kilku słowach do tytułu artykułu - żadna z tych firm nie działa nielegalnie, to raczej nasze państwo (niestety) pisząc prawo na kolanie i w pośpiechu w 2011 roku w związku z Rychem i Zdzichem na cmentarzu, łamie prawo UE, którego jest członkiem ograniczając i represjonując zarówno firmy, jak również klientów korzystających z ich usług. Te firmy działają na podstawie legalnych licencji wydanych na Malcie, Gibraltarze, czy też Curacao, więc posługiwanie się hasłem "Nielegalna bukmacherka..." jest co najmniej nieporozumieniem, tym bardziej, że firmy te fizycznie nie są zarejestrowane w Polsce. Gdyby rządzący umieli myśleć i kierowali się ekonomiką i zdrowym rozsądkiem, a nie łapówkami i układami, to wszystkie te firmy z największą przyjemnością otworzyłyby tutaj swoje oficjalne przedstawicielstwa, zatrudniłyby pracowników i płaciły podatki w Polsce, jednak nie przy tak niekorzystnych uwarunkowaniach podatkowych, które notabene zostały uchwalone na prośbę lobby tych tzw. "legalnych bukmacherów", którzy na własną prośbę podnieśli sobie próg podatku (!!) niszcząc tą branżę, ale za to teraz płaczą jak to jest im źle. Wypadałoby się zastanowić, dlaczego w wielkiej Brytanii, Irlandii, Szkocji i jeszcze wielu innych krajach można wprowadzić regulacje ułatwiające i jednocześnie regulujące oferowanie usług przez te podmioty, a w Polsce nie. Wystarczy popatrzeć na naszą gospodarkę i gospodarkę tamtych krajów i samemu odpowiedzieć sobie na to pytanie. Kolejnym kuriozum jest zakaz reklamy - proponuję zatem nie transmitować spotkań Ligi Mistrzów, Pucharu UEFA, zawodów Skoków Narciarskich, Tenisa Golfa itd, itd, gdyż tam pojawiają się reklamy firma hazardowych, które również są sponsorami lig i drużyn z Premier League, Bundesligi, Primera Division, Ligue 1 itd. Co natomiast w Polsce? Zakaz reklamy i zakaz finansowania klubów w świetle "ochrony przed skutkami hazardu", zakaz pozyskania tym samym również wpływów z podatków i blokowanie rozwoju zarówno klubów, jak również sportu w naszym kraju. Pani redaktor, może zajmie się Pani tematem wszechobecnych reklam naszego rodzimego Lotto? Jeśli uważnie przeczyta Pani ustawę, to przekona się na własne oczy, że właśnie lotto to hazard w czystej postaci i reklamowanie właśnie lotto jest niezgodne z ustawą, tyle tylko, że nie jest to respektowane, bo promowane przez naszych wybrańców narodu i nabijające złudzeniami i mirażem odmiany życia kilka razy w tygodniu z ekranów TV, głośników radiowych, prasy i portali Internetowych... W lotto szanse na wygraną gracz ma jak 1 do kilkunastu milionów, w przypadku typowego meczu piłkarskiego moje szanse wynoszą 33.3%, a w przypadku np. meczu Jurka Janowicza z Rafaelem Nadalem w tenisie, moje szanse wynoszą dokładnie 50%, proszę w takim razie zadać sobie pytanie, co powinno traktować się jako hazard? Rodzi się jedynie pytanie, dlaczego mój kraj, taki piękny, skłania mnie do gry właśnie w lotto, gdzie moje szanse są tak nikłe, a zabrania korzystać z gry w portalach, gdzie znajdę zarówno lepszą ofertę, jak również możliwość realnej wygranej bazując wyłącznie na swojej wiedzy, umiejętnościach i ocenie szans rywalizujących drużyn, czy też zawodników. To pytanie pozostawię już bez komentarza licząc na Pani inicjatywę podjęcia tematu. Z wyrazami uszanowania Podatnik

    Odpowiedz
  • Podat(2013-11-05 07:09) Zgłoś naruszenie 00

    Biurwy w MF cały czas nie potrafią pojąć jednej podstawowej zasady: Chciwy dwa razy traci! Gdyby w Polsce nie było tak restrykcyjnych przepiswów podatkowych, to zarabialiby POLACY. A tak zarabiają wszyscy POza nami
    A dlaczego nielegalne podmioty zdominowały polski rynek ? Tu już samo MF powinno znać odpowiedź. Tak, tak, tu wszystko obija się o podatek od zakładów w wysokości 12%, którego zagraniczne firmy nie płacą. Gdyby tak stawkę podatku obniżyć do 2% sądzę, że sporo gotówki od graczy trafiłoby do legalnych polskich firm bukmacherskich. Ministerstwo Finansów jednak nie ma pojęcia o krzywej Laffera ! Popieram jak najbardziej kolegę wyżej. Rząd aktywnie dzięki polityce podatkowej przyczynia się do rozwoju nielegalnej bukmacherki, a później na to kręci nosem, ciekawe B)

    Odpowiedz
  • PK(2013-11-05 10:58) Zgłoś naruszenie 00

    Autorka pokazuje kompletny brak wiedzy o temacie. Same rankingi sa wyssane z palca. A liczby to juz jakas kompletna abstrakcja. Niech Pani wroci do liceum bo widze tutaj powazne braki w nauce a slowo zetelnosc jest Pani chyba bardzo obce.

    Odpowiedz
  • Kuba(2013-11-04 15:13) Zgłoś naruszenie 00

    Biurwy w MF cały czas nie potrafią pojąć jednej podstawowej zasady: Chciwy dwa razy traci! Gdyby w Polsce nie było tak restrykcyjnych przepiswów podatkowych, to zarabialiby POLACY. A tak zarabiają wszyscy POza nami

    Odpowiedz
  • chupacabra(2013-11-11 11:57) Zgłoś naruszenie 00

    Za to, że państwo traci miliardy na niepobieranych od hazardu drobnych podatkach (powiedzmy 3%) powinny polecieć głowy w sensie dosłownym. To są olbrzymie pieniądze, które będzie się później wyciągać z kieszeni szaremu Kowalskiemu. Sytuacja jest taka, że obkłada się wysokimi podatkami pracę czy artykuły dla niemowlaków, a na hazard, który zresztą już się e-comerce"ował faktyczna stawka wynosi 0%! W kraju takim jak PL, upadłym i zacofanym powinny obowiązywać przepisy dotyczące hazardu podobne do Las Vegas, a nie jakiejś Białorusi.

    Odpowiedz
  • Paweł(2013-11-11 12:37) Zgłoś naruszenie 00

    Brawa dla Kapicy i Rostowskiego za kolejny akt wsparcia dla szarej strefy. Aczkolwiek trzeba przyznać, że zmiejszenie dochodów budżetowych to po części nasza wina bo protestowaliśmy przeciwko kompletnie poronionej idei Rejestru Stron i Usług Niepożądanych, który był kluczowym elementem założeń ustawy hazardowej Kapicy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze