Polityka prorodzinna w Polsce: nie działa, a kosztuje więcej niż wojsko

16 grudnia 2013, 06:43 | Aktualizacja: 20.12.2013, 21:18
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Wielkie pieniądze – 50 mld zł, czyli ponad 3 proc. PKB rocznie. I 50 różnych strumieni, którymi te środki płyną od ośmiu różnych instytucji. Wszystko po to, aby rodziło się więcej Polaków. Ale się nie rodzi.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (225)

  • logika_mowi(2016-11-24 00:11) Zgłoś naruszenie 32630

    co to za kraj, w ktorym minimalna pensja nie wystarcza 1 osobie na wynajecie mieszkania i przezycie w wiekszym miescie? Jak ta osoba widzi ,ze siebie nie moze utrzymac, to jak ma utrzymac rodzine? Bardzo chetnie ja zalozy:( W wielkiej brytani jak pracowalem, to zminimalnej pensji na wszystko wystarczylo i jeszce odlozylem

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • janio (2019-03-29 09:20) Zgłoś naruszenie 27317

    Jak ze wszystkim tak rowniez z dzietnoscia trzeba pracowac od najmlodszych lat w szkolach po przez ksztaltowanie postwy szacunku do kobiet jako nosicielek zycia. Powinno sie ksztaltowac wzorzec kobiety, matki jako osoby ktora odnosi sukces. Trzeba ograniczyc rozpowszechnianie pornografi w internecie i tworzyc miejsca pracy dla kobiet ktore moglyby pracowac w domu. Zeby poprawic dzietnosc trzeba rozwiazan organicznych promujacych rodziny, rodzicielstwo i dzietnosc. Poprawa systemu opieki zdrowotnej, poprawa systemu edukacji.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • MIKI(2013-12-21 17:42) Zgłoś naruszenie 14827

    Jest mniej dzieci ponieważ mamy rozwarstwienie społeczne i brak pewnej sytuacji materialnej. Kiedyś w PRL ludzie byli biedni ale mieli pewną pracę a robotnik fizyczny jak np Wałęsa bez problemu utrzymywał dużą rodzinkę,

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • nixodus(2013-12-16 09:11) Zgłoś naruszenie 13415

    Sam doświadczyłeś byłeś w ciąży to ciekawe.
    Zatrudniłem kobietę, okazało się że jest w ciąży, no to ZUS na to kontrola się należy i szukanie dziury w całym. Nic nie znaleźli, pytam się baby z zus czy jest zakaz zatrudniania kobiet w ciąży to ona odpowiada to ja tu zadaje pytania. Po tym wszystkim mam dosyć zatrudniania kobiet w okresie rozrodczym bo się okaże, że jest w ciąży. Tak wygląda polityka prorodzinna w Polsce.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • uiop(2013-12-16 18:58) Zgłoś naruszenie 12810

    Wszystko sprowadza się do wielkości podatków jakie trzeba oddać państwu. Kupując żywność i dobra kompsumpcyjne oddajemy 5%, 8%, 23% od ceny. Następnie paliwo to jakieś 50%. Gaz, prąd - kolejne 50% to opłaty stałe (abonamenty, przesyły itp). Później jeszcze podatek dochodowy. Wychodzi na to, że 40 - 50% oddajemy w postaci różnych podatków. To jest problem. Zarabiając 1500 zł to wcale nie oznacza, że mam 1500 zł, ale ta kwota jest pomniejszona o te wszystkie podatki. W efekcie "czystego" pieniądza zostaje może 700 zł. p.s. nie chodzi mi o dokładność konkretnych liczb, ale o pokazanie skali zjawiska.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Nord(2013-12-16 17:33) Zgłoś naruszenie 11514

    Szkoda czasu na zagorzalych lewakow. Komunistow nigdy sie nie przekona, bo oni zyja w innym swiecie. Wszystko musi pasowac to ich socjalistycznej wizji, a jesli nie pasuje to fakty sie dostosowuje do tego. Wystarczy poczytac Orwella... Idzcie sobie na marsz niepodleglosci i pogadajcie tam :D
    Co za bzdury, to wlasnie polityka redystrybucji bogactwa przez podatki jest socjalistyczna, juz raz wytknalem Ci twoj brak wiedzy a ty rzucasz takie teksty postepujac wlasnie jak lewak, oskarzasz bez zadnych argumentow. Jezeli chodzi o dzieci to stabilnosc finasowa gra ogromna role w planowaniu rodziny i twoje pierdzenie o lenistwie nie ma z tym nic wspolnego, takich leni jak w UK nie widzialem nigdzie na swiecie a tu dzieci jest na potege az szkoly pekaja w szwach. Jak to mowi pewne powiedzenie po owocach ich poznacie, jak rzad marnuje miliardy i gowno z tego wynika to znaczy, ze to nie dziala i trzeba to zmienic, podobnie inne systemy w Polsce jak ZUS, NFZ, PKP, LOT to sztandarowe porazki naszego rzadu, jak tak dalej pojdzie to za 10 lat bedziemy mieli zbankrutowany ZUS, tylko prywatna sluzbe zdrowia, Deutsche Bahn i Lufthansa, szczerze dla mnie to nie jest problem bo bedzie mnie na to stac, ale duza czesc Polskiego spoleczenstwa zostanie zepchana w otchlan skrajnej biedy, czy taki jest plan polskiego rzadu?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marlen(2016-04-23 00:09) Zgłoś naruszenie 10111

    Problem dzietności bierze się u podstaw. Po pierwsze rozwleczona edukacja. Jeśli szkołę średnią kończę w wieku 19 lat, studia zajmują średnio 6 lat, a system dwustopniowy baaardzo to jednak wydłużył ponieważ trzeba zrobić dwa dyplomy to ludzie kończą szkołę w wieku minimum 25 lat. Choć jak wziąć pod uwagę, że raz się człowiek nie dostanie na wymarzone studia i dopiero za drugim czy trzecim podejściem się uda, oraz fakt że średnio dyplom robi się rok to większość kończy te studia sporo po czasie. Pierwsze lata pracy to niestety czas umów czasowych i na umowach tzw "śmieciowych" więc raczej nie ma co myśleć o stabilizacji. Zanim dostaniesz etat to minie 3 lata. Żeby dostać kredyt na mieszkanie to musisz chociaż rok przepracować na tym etacie. Zanim więc kupisz mieszkanie to już stuka ci 30-stka. A w tym wieku to już mało czasu zostaje na dzieci więc kończy się na jednym w porywach na dwójce. Starsze pokolenie kończyło szkołę średnią w wieku 18 lat. Studia trwały 4 lata więc już w wieku 22 lat szli do pracy i to nie na śmieciowej umowie tylko na etat. Mieli więc sporo czasu na dzieci. No i w latach 70/80 -tych studia kończyło 7 % ludzi, dziś 70%. Wiąże się to również z dłuższym okresem pozostawania na utrzymaniu rodziców, z czego młodzi ludzie zdają sobie sprawę w planach prokreacyjnych. Pokolenie przedwojenne szło do pracy w wieku 12-14 lat, powojenne 16-19 lat dzisiejsze 5-7 lat później tyle dłużej będzie potrzebował wsparcia rodziców. Dzieci po prostu kosztują więcej, bo najszybciej znikające miejsca pracy to te o niskich kwalifikacjach i jak nie chcesz żeby dziecko zostało frustratem bez pracy to inwestujesz w jego wykształcenie. I ludzie kalkulują, że we współczesnych warunkach stać ich tylko na jedno dziecko. A usługi Państwowe, na które łożymy z podatków to jest po prostu dramat.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Michal(2013-12-16 08:48) Zgłoś naruszenie 7127

    W Polsce polityka prorodzinna wygląda tak: - podniesienie podatku vat na ubranka dziecięce i pieluchy do 23% (w UK 0%) - dłuższy urlop macierzyński, ale brak wsparcia dla matek które nie są zatrudnione (np studentki, bezrobotne), - dyskryminacja przez ZUS kobiet w ciąży.osobiście tego doświadczyłem. W zamian za to są tańsze bilety do teatru, czy na basen (co jest dobrą inicjatywą), ale i tak wielu wielodzietnych rodzin na to nie stać bo musiały zapłacić wysoki vat na pieluchy
    prosze nie mow mi, ze przedzrobieniem dziecka siedzisz z kartka w rece i liczysz ile wyjdzie na pieluchy oraz po jakich cenach bedziesz mial znizki. Dzieci sie rodza poniewaz rodzice bardzo ich pragna pomimo wszelkich przeciwnosci losu. A jezeli ktos oczekuje idealnych warunkow do wychowywania dzieci, to nigdy ich nie bedzie, bo wychowywanie dzieci zawsze wiąże sie z ogromnym obciazeniem dla gospodarstwa domowego.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Budo(2014-02-12 16:27) Zgłoś naruszenie 667

    Tu nie chodzi o kasą. Tu chodzi o prace i wykształcenie. Po pierwsze pracy dobrze płatnej nie ma a po drugie kobiet i mężczyźni są zbyt dobrze wykształceni. Dzięki szerokiej wiedzy zdają sobie sprawę ile kosztują i czym pachnie wychowywanie dzieci.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Alek(2013-12-21 14:24) Zgłoś naruszenie 6056

    Spojrzmy prawdzie w oczy, Dzietnosc jest odwrotnie proporcjonalna do dobrobytu. Dzieci w Polsce rodzi sie coraz mniej bo ludzie sa coraz bogatsi. Pomysl, ze dzieci bedzie sie rodzic wiecej jak ludziom da sie wiecej pieniedzy moze pojawic sie tylko w glowie kompletnie porazonego umyslowo. To jakby oczekiwac, ze woda zamarznie na czynnej fajerce. Jesli chcecie naprawde wiecej dzieci to nie badzcie hipokrytami i.... sssssruba !!!!! (no gdzie jest ten wydzial podatkowy...?)

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Jasmina(2017-01-14 20:14) Zgłoś naruszenie 5831

    Hello! przeciez te dzieci ktos musi urodzic!!! a jakie sa warunki na porodowkach? walka o przetrwanie, o zycie wlasne i dziecka! to chyba podstawowa i pierwsza rzecz, ktora musi sie zmienic. Wiele kobiet po urodzeniu pierwszego dziecka ma tak potworna traume, ze nie decyduja sie na kolejne! no i jeszcze druga sprawa - el;ementarny brak szacunku w Polsce dla kobiety w ciazy

    Odpowiedz
  • Cliq(2016-01-17 21:54) Zgłoś naruszenie 5531

    W Polsce wcale nie potrzeba duzo ludzi.

    Odpowiedz
  • Adam(2013-12-16 09:11) Zgłoś naruszenie 5064

    Pieniądze wydawane są wbrew logice. Dane pokazują, że najmniej dzieci rodzi się w krajach bogatych z wysokim poziomem wykształcenia. Im bardziej będziemy dotować dzieci tym bardziej nie będą się rodzić :) . Niestety nie tędy droga, prawda jest taka, że dzieci zaczną się rodzić tylko wtedy kiedy: Nie będzie zabezpieczenia społecznego. Nie będzie darmowej oświaty. Zlikwiduje się system emerytalny. Takie rozwiązania bym zalecił jako liberał. Doraźnie też można by wyłączać światło lub wywołać małąwojnę, wtedy sukces gwarantowany.

    Odpowiedz
  • Cliq(2017-08-04 00:24) Zgłoś naruszenie 4438

    Bo to nie jest polityka prorodzinna tylko polityka propisowska.

    Odpowiedz
  • JJ(2016-11-09 17:03) Zgłoś naruszenie 4237

    Smieszny jest autor tego artykulu, ktory spodziewa sie, ze polityka prorodzinna zadziala po pol roku od wdrozenia. Kompromitacja.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • chupacabra(2013-12-21 15:13) Zgłoś naruszenie 3833

    Dzieci nie biorą się z pieniędzy, tylko z heteroseksualnego seksu. Ale dla przeciętnego Polaka zrozumienie tego prostego faktu to nieosiągalne szczyty intelektualne. Lata młotkowania przez towarzyszy komunistów zrobiły swoje. Mózg wyprany. http://en.wikipedia.org/wiki/Population_growth#Growth_by_country

    Odpowiedz
  • Michal(2013-12-16 09:04) Zgłoś naruszenie 339

    A po co ma się rodzić więcej dzieci, skoro bezrobocie wynosi 13% i rośnie? Chyba po to aby była jeszcze większa konkurencja na rynku pracy i kapitaliści mogli jeszcze bezczelniej pomiatać prcownikiem.
    Poniewaz w tej chwili 4 osoby pracuja na jednego emertya, a za 30 lat beda tylko 2 osoby pracowaly na jednego emeryta. Oczywiscie nie tylko emertytu nie bedzie, ale poniewaz ilosc pieniedzy z podatkow bedzie malala, to ciecia beda na wszystkim pdczawszy od infrastruktury po sluzbe zdrowia. Po za tym konsumpcja wewnetrza bedzie malala, wiec firmy beda upadac co spowoduje ze bezrobocie bedzie nawet jeszcze wieksze przy mniejszej liosci ludzi.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • fdas(2013-12-16 20:41) Zgłoś naruszenie 206

    a może najwyzszy czas wyjechac za granice , po to chyba w koncu mamy wolny rynek , możesz mieszkac gdzie chcesz i zajmowac sie czym chcesz. Ja opusciłem to smutne panstwo w 2005 w pazdzierniku, kierunek irlandia, i za nic w swiecie bym do kochanej polski nie wrócił. Tu jest mój dom, tu rodza sie moje dzieci (za 4 miesiące 3-cie juz )tu mam prace, 1100 euro na 2 tyg. wykorzystajcie swoja szanse, jeszczce sa wolne miejsca pzdrawiam z zielonej wyspy :) jacek
    tylko że w irlandii ciągle pada i jest generalnie zimno - na południe - to tak :) do włoch grecji ooo tam mogę i w namiocie mieszkać :)

    Odpowiedz
  • kjlj(2013-12-16 17:23) Zgłoś naruszenie 1212

    ljl to może pora ruszyć dupę do roboty, a nie płakać, że nie "ja nie mam, więc zabiorę temu co ma, bo toczytamto". Typowa lewacka logika. W głowę się mocno stuknij!
    ps powiedz to tej pani koczującej w namiocie - proszę pani pora za robotę się wziąć bo lewackie ma pani poglądy . tylko przyjdz do niej późną zimą gdy będą największe mrozy co zobaczysz jak kona z zimna :) pięknie ciebie usatysfakcjonuje ten widok leniwej pani umierającej której nie chciało się pracować :)

    Odpowiedz
  • LKJL(2013-12-16 17:37) Zgłoś naruszenie 96

    Co za bzdury, to wlasnie polityka redystrybucji bogactwa przez podatki jest socjalistyczna, juz raz wytknalem Ci twoj brak wiedzy a ty rzucasz takie teksty postepujac wlasnie jak lewak, oskarzasz bez zadnych argumentow. Jezeli chodzi o dzieci to stabilnosc finasowa gra ogromna role w planowaniu rodziny i twoje pierdzenie o lenistwie nie ma z tym nic wspolnego, takich leni jak w UK nie widzialem nigdzie na swiecie a tu dzieci jest na potege az szkoly pekaja w szwach. Jak to mowi pewne powiedzenie po owocach ich poznacie, jak rzad marnuje miliardy i gowno z tego wynika to znaczy, ze to nie dziala i trzeba to zmienic, podobnie inne systemy w Polsce jak ZUS, NFZ, PKP, LOT to sztandarowe porazki naszego rzadu, jak tak dalej pojdzie to za 10 lat bedziemy mieli zbankrutowany ZUS, tylko prywatna sluzbe zdrowia, Deutsche Bahn i Lufthansa, szczerze dla mnie to nie jest problem bo bedzie mnie na to stac, ale duza czesc Polskiego spoleczenstwa zostanie zepchana w otchlan skrajnej biedy, czy taki jest plan polskiego rzadu?
    ALE TŁUMACZ MU :D:d: ON WIE ŻE CZARNE TO BIAŁE I NIC TEGO NIE ZMIENI :) (PÓKI OD ŻYCIA KOPA SAM NIE UŚWIADCZY)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze