Państwo wydało na mieszkaniówkę 39 mld zł. Gdzie podziały się te pieniądze?

19 lipca 2015, 15:05
Źródło:RynekPierwotny.pl

W latach 1995 – 2014 budżet państwa wydał 38,71 mld zł na sferę mieszkaniową. Warto sprawdzić, na jakie cele wydano prawie 39 mld zł. W odpowiedzi pomogą dane Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (4)

  • IQ220(2015-07-19 17:19) Zgłoś naruszenie 00

    Jak to gdzie się podziały powędrowały do deweloperów i bankierów !

    Odpowiedz
  • @IQ220(2015-07-19 18:52) Zgłoś naruszenie 00

    Gdybyś przeczytał coś poza tytułem to byś wiedział, że poszły też na premie w książeczkach mieszkaniowych. Ps. Niech zgadnę: wyborca PiS-u, Palikota albo Kukiza?

    Odpowiedz
  • jacezar(2015-07-19 22:16) Zgłoś naruszenie 00

    Książeczki mieszkaniowe to koszt??? TO DŁUG, który zaciągnęło państwo kosztem obywatela i jeszcze obcięło wartość kilkukrotnie. Największe oszustwo lat transformacji, gdzie kosztem jednych obywateli obdarowano mieszkaniami innych obywateli. Najpierw okrągły stół jednym ukradł depozyty a następnie PiS podarował spółdzielcze mieszkania tym , którzy byli pierwsi w kolejce.

    Odpowiedz
  • joanna(2015-07-20 06:08) Zgłoś naruszenie 00

    Mieszkaniówka to typowe "dziedziczenie zaległości". To, że Austria i Czechy wydają mniej nie wynika wcale z tego, że wydają lepiej. Tylko z tego, że mają od dziesięcioleci, w niektórych przypadkach od dobrych dwóch wieków spore zasoby pełnowartościowych lokali. A przemieszczanie się ludności wiejskiej do miast jest znikomy od XIX w. W Polsce fatalna syt. mieszkaniowa była ZAWSZE. NIGDY nie udawało się zaspokoić potrzeb, nawet wtedy gdy "norma" na osobę wynosiła 10 metrów kwadratowych (takie były zasady przydziału mieszkań). Po prostu napływ ludności wiejskiej do miast był masowy, a stare zasoby mieszkaniowe nie istniały. Wprowadzenie książeczek mieszkaniowych miało zwiększyć ilość środków ale tak się nie stało. Były to wpłacane przez obywateli wcale nie małe sumy, których wypłacanie nie było żadnym "prezentem" a zwrotem ułamka wartości rzeczywiście wpłacanych kwot. I zwracane tylko pod warunkiem ZAKUPU lokalu za swoje/kredyt (lub budowy też za swoje/kredyt)- równowartość kilku metrów.
    Suma 39 mld nawet bez tego spłacania starych zobowiązań byłby bardzo niska biorąc pod uwagę koszt budowy i skalę deficytu mieszkań. Choć jest on ułamkiem tego problemu z czasów międzywojennych i w ogóle najmniejszy w historii. Problem kraju biednego od wieków.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze