Polskie kosmetyki wracają do łask. Skutecznie walczą z zagranicznymi koncernami

15 lipca 2015, 07:47 | Aktualizacja: 15.07.2015, 07:47
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polscy producenci kosmetyków skutecznie walczą o rodzimy rynek z zagranicznymi koncernami. Warunek to ciągłe inwestycje w rozwój i technologię.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (8)

  • aldona(2015-07-27 20:04) Zgłoś naruszenie 00

    Od dawna wolę kupować kosmetyki polskich firm takich jak np. Eveline Cosmetics. Ich produkty są o wiele tańsze od zagranicznych marek a bardzo często podobne w działaniu bądź zwyczajnie lepsze. Oczywiście zależy co, ale takie produkty jak tusz do rzęs, balsam, czy krem do twarzy mają bardzo dobre i warte testowania zanim wyda się majątek na podobny produkt.

    Odpowiedz
  • tak tak(2015-07-15 22:51) Zgłoś naruszenie 00

    Problem z polskimi kosmetykami dla panów jest taki, że linie zapachowe są po prostu nudne. Kupuję, ponieważ staram się wspierać rodzimy przemysł, jednak naprawdę ciężko jest znaleźć fajny żel pod prysznic czy dezodorant w kulce. A co do firmy Ziaja, to dwa z minusem należy im się za kolorystykę opakowań serii Yego (są po prostu brzydkie). Dodatkowo - butelka z oliwką dla dzieci nie ma dozownika, a zastosowane rozwiązanie powoduje, że przestaliśmy młodego tym smarować, bo cała butelka robiła się tłusta, a wraz z nią wszystko wokół.

    Odpowiedz
  • krool(2015-07-15 15:13) Zgłoś naruszenie 00

    @ by_nature - człowieku masz Polenę Ostrzeszów z linią kosmetyków dla dzieci Dzidziuś.

    Odpowiedz
  • Krzychu(2015-07-15 14:20) Zgłoś naruszenie 00

    chcę wspierać polskich producentów ale póki co nie mam takiej możliwości bo... bo nie znajduję produktu takiego jakbym chciał a nie potrzebuję wiele w sensie samego działania jak i samej ilości kosmetyków. Przykład pierwszy z brzegu. Żel pod prysznic. Od lat jestem wierny dyskontowej marce pewnej niemieckiej sieci na L. Dawałem szansę polskim producentom oferującym swoje produkty pod własną marką jak i produkujących dla sieci handlowych. I kurcze nie znalazłem czegoś takiego co mam "od Niemca". Może źle szukam, więc proszę o pomoc. Tanie, wydajne i nasze. Ma myć, pachnieć i dobrze się pienić. Tyle i aż tyle.

    Odpowiedz
  • nbt(2015-07-15 14:12) Zgłoś naruszenie 00

    Soraya nie jest polska, tylko szwedzka. Za to ziaja ma szanse stać się polską niveą..gdyby tylko nie było tej komuny to polskie firmy były by kilkanaście kroków do przodu niż jest teraz, ale dają rade.

    Odpowiedz
  • Pit12(2015-07-15 12:59) Zgłoś naruszenie 00

    by_nature
    Przed I wojną światową większość kosmetyków produkowano w aptekach, kremy o trwałości do tygodnia więc produkowane w małych ilościach na miejscu do tego bardzo drogie - kremy do czasów syntetycznych były produktem luksusowym. Używano więcej olejków (te miały trwałość), mączek sypkich (np. na bazie mączki ryżowej) jak puder. Z malowaniem ust nie było tak łatwo jak dzisiaj. Ciemne tusze owszem - były trwałe bo od wieków utrwalane ołowiem zaś białe - tlenkiem ołowiu.
    Było droooożej i do tego nieraz szkodliwie, rakotwórczo (sole kobaltu w dawnych kosmetykach, ołów jw. , związki miedzi często kiedyś wykorzystywane). Większość kobiet w ogóle się nie malowała a te które to robiły bez pomocy służby musiały by na to poświęcać dużo czasu (przygotowanie sypkich produktów - z wodą, mlekiem czy olejem).
    I tego nie da się w technologii ominąć. Produkty organiczne też są dzisiaj konserwowane za pomocą syntetycznych odpowiedników produktów naturalnych jak i syntetyków. Nawet w takim l'Occitane większość to organiczne bazy z syntetycznymi konserwantami i utrwalaczami, antykoagulantami itd. a ile to kosztuje?
    Tanie naturalne kosmetyki trzeba przygotowywać samemu a na to nie ma dzisiaj czasu. Jeżeli któryś producent mówi że jest inaczej to wciska bzdury.

    Odpowiedz
  • by_nature(2015-07-15 10:52) Zgłoś naruszenie 00

    Prawdziwą furorę to zrobi rodzima firma , która będzie produkowała kosmetyki bez chemii . Zwłaszcza dla dzieci . Świadomość społeczeństwa rośnie i ludzie coraz więcej wiedzą na temat polepszaczy i utrwalaczy . Poszukuje się żywności i kosmetyków nie będących zestawami małego chemika .

    Odpowiedz
  • plutarch(2015-07-15 09:42) Zgłoś naruszenie 00

    prezentacje wam się rozjechały

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze