KNF i NBP uderzają w ustawę frankową. Czy Senat ją odwróci?

19 sierpnia 2015, 05:30 | Aktualizacja: 19.08.2015, 07:08
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

NBP uważa, że po wejściu w życie ustawy frankowej straty w bankach byłyby o jedną piątą większe niż ich zysk z ostatnich 12 miesięcy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (6)

  • adam33(2015-08-19 08:57) Zgłoś naruszenie 00

    Dzięki kredytom CHF rozpędu w owym czasie nabrała branża budowlana, ludzie te kredyty brali nie po to aby się bogacić, ale po to aby mieć własne M. Teraz banki łupią z nich jak tylko mogą w oparciu o umowy w których występują zapisy niezgodne z prawem – niech tym się nasz rząd zajmie, a nie straszeniem Polaków !!! Kiedy dawali kredyty CHF to politycy i pseudo eksperci jak Petru krzyczeli „bierzcie, bierzcie, to jest bezpieczne”, a teraz gdy okazało się że te kredyty to toksyczna bomba nasz rząd ramie w ramie z bankami próbują winę i odpowiedzialność zwalić na kredytobiorców. Kredytobiorcy napędzili gospodarkę, napchali kieszenie bankom więc niech teraz płaczą i płacą. Brałeś 200.000zł, spłaciłeś 100.000zł, masz jeszcze do spłacenia 400.000zł – czy rzeczywiście frankowi cze mają lepiej od innych?
    Niech w końcu dotrze do wszystkich, że kredytobiorcy nie chcą pomocy z budżetu, a jedynie żądają przestrzegania prawa przez banki. Niestety propaganda banksterki i rządu jest tak silna, że Polacy przeświadczeni są o tym, że nagle będą musieli z własnej kieszeni dopłacić miliardy frankowiczom. Te miliardy to dochód prywatnych zagranicznych banków, w dodatku wyciśnięty z polskiego społeczeństwa na podstawie umów zawierających zapisy niezgodne z prawem, poparte prawomocnymi wyrokami sądów. Kiedy na rynku królowały toksyczne kredyty państwo siedziało cicho, gdzie było ministerstwo finansów, gdzie było KNF i NBP? Żadnej reakcji, poza rekomendacją że kurs franka obarczony jest ryzykiem wzrostu kursu o 20%. Państwo siedziało cicho tak jak w przypadku AmberGold, poliso lokat itp. Nikt nie jest święty, ale wygląda na to że banki z premedytacją wciskały toksyczne kredyty, a państwo z premedytacją siedziało cicho. Jeszcze do tego jak pomyślę o OFE to czuje się jak w państwie bezprawia...

    Odpowiedz
  • Pierre d'Olais-Teau(2015-08-19 09:10) Zgłoś naruszenie 00

    W końcu po fali ********** pojawiają się zdrowororozsądkowe wyliczenia i symulacje.
    Żerując na emocjach frankowicze chcieli ograć system podwójnie, najpierw biorąc kredyt we frankach a teraz podpiąć się pod wysyp entuzjastycznych obietnic wyborczych.
    A teraz pytanie, czy jak złotówkowiczom wibor wzrośnie dwukrotnie to będą mogli spłacać kredyt z wiborem z dnia zaciągnięcia kredytu?

    Odpowiedz
  • Gekko(2015-08-19 09:44) Zgłoś naruszenie 00

    Pogonimy to dziadostwo schowane za nbp, knf, po itp. już niedługo. A kto to jest ten tu Pierre d'Olais-Teau ? Zal mu będzie jak Polska nie okaże się kolejnym bantustanem? Wynocha stąd dziadu!

    Odpowiedz
  • Karol(2015-08-19 10:24) Zgłoś naruszenie 00

    Co mozna sadzic o parlamencie, ktory bez rzeczowej analizy przepycha pozbawiona podstaw prawnych, szkodliwa dla ogolu ustawe.
    W trosce o swoje stolki to towarzystwo jest gotowe przeglosowac kazdy populistyczny nonsens przeciw interesom ogolnym.
    Zarysowuje sie fatalna tendencja na przyszlosc.

    Odpowiedz
  • mrx(2015-08-19 14:35) Zgłoś naruszenie 00

    Po pierwsze. Dlaczego pomagać ludziom, którzy zarżnęli się na własne życzenie. Wiedzieli co podpisują, są dorośli więc powinni ponosić konsekwencje swoich decyzji. Nikt nie kazał im kupować mieszkań i domów ani zaciągać kredytów. Sami świadomie wybierali korzystne rozwiązanie dla siebie, do czasu, a teraz wcielają w rolę ofiary. Po drugie "doradztwo" banków to kpina, same mają problem na własne życzenie. Liczy się dla nich sprzedaż i nic więcej, ludzie w bankach z przypadku w roli akwizytorów wciskających kit, a banki nastawione na maksymalizację wyników finansowych na papierze... I obiektywnie rzecz ujmując winni całej sytuacji są i kredytobiorcy i kredytodawcy. Każdy może sobie sam obliczyć, spłatę kredytu, wysokość odsetek i ogólnie całą kwotę do spłacenia. Banki wkręcały w wysokość spłacanej raty miesięcznej a pomijały ogólną kwotę spłaty, kredytobiorcy liczyli na tani kredyt nie uwzględniając ryzyka.
    Tak więc zostawmy cały ten problem na boku. Nieuczciwe będzie przewalutowanie kredytów w stosunku do ludzi, którzy brali kredyty w złotych i potrafią liczyć. Mamy upadłość konsumencką, więc zapraszam do skorzystania. Bank i tak zarobi i odzyska swoje. Nawet sprzedając nieruchomości nawet za 50% ceny bo kredyty są ubezpieczone, więc 100% kwoty pożyczonej odzyskają. A w momencie upadłości konsumenckiej dla kredytobiorców mieszkanie socjalne powinna zapewnić gmina zgodnie z prawem. Więc i wilk syty i owca cała... i to bez kombinowania

    Odpowiedz
  • PO - Platforma bankowa(2015-08-24 10:35) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli nie przejdzie w senacie projekt (90% banki i 10% frankowicze) - w najbliższych wyborach głosujemy na PIS.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze