Nie tylko sieci spożywcze. Podatek PiS-u uderzy też w inne branże

13 listopada 2015, 09:36 | Aktualizacja: 13.11.2015, 13:15
Źródło:Media

Nowy 2-proc. podatek obrotowy uderzy nie tylko w sieci spożywcze. Także w sklepy odzieżowe, salony samochodowe i perfumerie.

wróć do artykułu

Reklama

Komentarze (9)

  • abcabs5(2015-11-13 10:24) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli kogoś nie stać na 2% podatku to niech nie prowadzi biznesu

    Odpowiedz
  • piotr(2015-11-13 10:37) Zgłoś naruszenie 00

    abc coś tam
    w handlu rentowność to około 2%

    Odpowiedz
  • bartek(2015-11-13 11:41) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe czy sklepy które sprzedają przez internet na tym nie zyskają, tam nie będzie podatku od obrotów. A jeśli sklep ma przykładowo siedzibę w Berlinie, to już jurysdykcja Kaczora tam nie sięga. Mówiąc krótko przez ten podatek niektóre branże zyskają a inne stracą.

    Odpowiedz
  • JWD(2015-11-13 15:29) Zgłoś naruszenie 00

    Żadna branża niczego nie straci, autor w ogóle nie rozumie systemu finansów.

    Po pierwsze wszystkie daniny zapłacą - jak każdorazowo -coraz biedniejsi Polacy. Te daniny są z głęboko zakamuflowanych powodów wprowadzane tylko i wyłacznie po to, aby utrzymywać Polaków w stanie narastającej nędzy, aby lud się zwijał, aby w miarę prędko polska ziemia mogła być przejęta przez obcych.

    Po drugie zaś, te daniny to w ogóle nie są podatki. Najsampierw trzeba zrozumieć co to są podatki. Otóż podatki są wtedy, gdy najpierw obliczy się niezbędne wydatki na trwanie państwa którego jedynym celem jest ochrona Praw Naturalnych ludzi niewinnych na danym obszarze. Są zaś tylko Trzy prawa Naturalne ludzi niewinnych: Prawo do Życia, Prawo do Włąsności i Prawo do Wolności /Prawo do Wolności oznacza, ze każdy pełnletni człowiek ma sam odpowiadać za swoje włąsne i swoich podopiecznych życie , czyli "chcącemu nie dzieje się krzywda"/. A zatem wydatki celowe na ochronę Praw Naturalnych ludzi niewinnych na danym obszarze, to utrzymanie coraz silniejszej armii, następnie utrzymanie policji, minimalnej administracji w ilości - są przecież komputery - w ilości zatem np. tysiąc urzędników na pierwsze dziesięć milionów ludzi, a na kolejne dziesiątki milionów degresywnie coraz znacznie mniej urzędników, czyli jak na dziś jakieś - na cały obszar kraju starczyłoby z powodzeniem łącznie tysiąc z hakiem urzędników i to już łącznie z korupsem dyplomatycznym, a nie jak jest obecnie dobrze ponad milion!. Poza tym niedrogi system prawny i tyle. Resztę ludzie mogą sobie zapewnić sami, państwo nie ma nikomu szukać roboty, nie jest od tego. Ani nie ma ludzi leczyć i niańczyć. Zatem armia, policja i minimalny system prawny, trzeba najsampierw policzyć ile to łącznie kosztuje a potem dopiero nakładac te łączne koszty na ludzi jako wydatki celowe. Bo podatki to są zawsze wydatki celowe.

    Obecne zaś daniny to jest inny schemat: najsampierw wyrywają ludziom bez ładu i składu do oporu ile wlezie. Potem radośnie wydają tę górę kasy, bo to cudzą kasą najłatwiej szastać, potem gdy jej brakuje biorą jeszcze kredyty na koszt przyszłych pokoleń, aby zaspokoić znajomych królika przy korycie. To nie jest system podatkowy, to jest system powszechnych przymusowych danin zwanych kradzieżą.

    Prawdziwe podatki powinny rzecz jasna zawsze rosnąć, ale ich wzrost byłby tak niewielki w stosunku do obecnego zdzierstwa, że mało kto by zauważył, że płaci te podatki. Podatki by rosły, ale znacznie bardziej i prędzej rosłaby zasobność zwykłych ludzi .

    Obecna sytuacja od lat - i nadal nic się nie zmienia - to jest taka sytuacja, że na karku Polski i Polaków siedzi /nie wiadomo jak do końca świadoma tego/ banda pasożytów, złodziei, okradająca Polaków i nazywająca tę kradzież systemem podatkowym.

    Odpowiedz
  • damian z wro(2015-11-13 15:46) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli ten podatek zapłacimy wszyscy kupując droższe produkty, w tym ciuchy...super :)
    Z komunistami jest ten problem, że prędzej czy później zawsze kończą się im cudze pieniądze - Margaret Thatcher

    Odpowiedz
  • sd2hh(2015-11-13 13:02) Zgłoś naruszenie 00

    W odróżnieniu od CIT będzie to podatek, którego nie da się uniknąć :)

    Odpowiedz
  • cot(2015-11-13 10:06) Zgłoś naruszenie 00

    Rządy CIEMNOTY czas zacząć! Rozp...olmy wszystko.

    Odpowiedz
  • e_djur(2015-11-13 10:34) Zgłoś naruszenie 00

    Wiele czeka na rozważenie, czy jest słuszne i uzasadnione dalsze trwanie w rygorach spod gwiazdy PO. A do tego spodziewajmy się wysypu rozmaitych trupów poutykanych w przysłowiowych szafach. Te znane publiczne okażą się pikusiem i ochłapami rzuconymi na publiczne używanie. Pod "dywanem" gnije i smród już się rozchodzi. Słuchałem dziś Lisa i Wołka, takie ZOO z TOK fm, biadolili nad porażką koalicji a zwłaszcza PO i nie przyszło im do głowy, że są sami temu winni. To oni robili klakę, przyklaskiwali, opiniowali, wynosili pod niebiosa prominentny układ i tym sposobem poklepując zapędzili ich w ten kanał. Odjęło rozum, stanęli nad przepaścią, a oni chórem nawoływali o krok do przodu. O tym by popukać się w czoło ani kto pomyślał. No i skończyło się rozpaczliwym skowytem byłej już premier. Brakowało jej tylko wałka w ręce.

    Odpowiedz
  • Otto(2015-11-13 11:34) Zgłoś naruszenie 00

    Koronnym argumentem przeciwników tego podatku jest teza, że sklepy wielkopowierzchniowe przerzucą ten koszt na klientów i w przypadku supermarketów i dyskontów zdrożeje żywność. To nieprawda, nic takiego się nie stanie. Z jednej, prostej przyczyny - jednym z głównych powodów robienia zakupów w supermarketach są niższe ceny. Jeśli te zostaną podniesione, do poziomu np. cen w sklepach osiedlowych, to klienci zrobią zakupy w sklepach osiedlowych, bo tak jest wygodniej. Jazgot branżowców jest li tylko dbaniem o własny interes. Społeczeństwo niestety ma inny i stąd taki, a nie inny jego wybór.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze