30 tys. osób rocznie - w takim tempie znikamy. 500 zł na dziecko uratuje polską demografię?

19 listopada 2015, 06:20 | Aktualizacja: 19.11.2015, 16:01
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Pięćset złotych na dziecko może odwrócić trend. Ale nie trwale. W końcu września liczba ludności Polski wyniosła ponad 38,4 mln. Było to o ok. 30 tys. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika ze wstępnych danych GUS.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (12)

  • oijklk(2015-11-19 14:07) Zgłoś naruszenie 11

    mike - 100% racji ale dodaj jeszcze alimenty - tak na wszelki wypadek - i jesteś zniewolniczony do końca życia :/ za co? za nic! ot tak, w świetle przepisów polskiego prawa. i co tam że to też twoje dziecko.

    Odpowiedz
  • buehehe(2015-11-19 09:24) Zgłoś naruszenie 10

    Wyższe płace, lepsze wyregulowanie rynku pracy na korzyść pracownika i pod kątem macierzyństwa/tacierzyństwa, ulgi podatkowe. Rozdawnictwo żywej gotówki na dzieci moze co najwyżej doprowadzic do wzrostu patologii nie urodzeń, chyba że PiSowi o to właśnie chodzi, bo gdy więcej biedy i patologii tym więcej ciemnoty, a wtedy takie partie jak PiS do spółki z krk maja sie świetnie.

    Odpowiedz
  • dragonball(2015-11-19 13:42) Zgłoś naruszenie 10

    Ciekawe ile ludzi wie jak GUS liczy obywateli.
    Otoz GUS liczy obywateli na podstawie meldunku(dlatego PO za zadne skarby nie chciala tego zniesc).
    Tak ze kazdy "emigrant" wedlug GUS jest mieszkancem polski dopoki sie nie wymelduje. Kazde dziecko mieszkajace za granica musi sie zameldowac inaczej nie dostanie aktu urodzenia ktory jest niezbedny dla numeru obozowego PESEL a bez aktu urodzenia nie dostanie nawet paszportu tymczasowego (dla dzieci powyzej 1 roku). Wiekszosc emigrantow zatem dla swietego spokoju zalatwia te wszystkie polskie dokumentyi jest zameldowana a dzieki temu GUS moze ich liczyc jako obywateli mieszkajacych na terenie kraju.
    Liczenie bezrobocia wyglada podobnie. Liczy sie zarejestrowanych bezrobotnych w stosunku do zarejestrowanych pracownikow cala reszta ludzi w "wieku produkcyjnym" jest pomijana dlatego poziom bezrobocia wyglada tak dobrze..
    Jesli by policzyl wszystkich "emigrantow" 20-65lat, ktorych GUS uwaza ze mieszkaja w Polsce I dolaczych ich do zarejstrowanych bezrobotnych to bezrobocie mielibysmy pewnie na poziomie 50-70%. Ale dzieki magi "metodologi liczenia" mamy takie "dobre" wskazniki..

    Odpowiedz
  • KR(2015-11-19 13:52) Zgłoś naruszenie 00

    Wydaje mi się że nie chodzi tylko o wyższe płace ale i o zapewnienie bezpieczeństwa młodym matkom bo ja np dobrze zarabiam ale wiem że po powrocie z macierzyńskiego bede pierwszą osobą na odstrzał i będzie mi wtedy też gorzej o znalezienie dobrej pracy jako młodej niedyspozycyjnej matce...

    Odpowiedz
  • ebola(2015-11-19 13:56) Zgłoś naruszenie 00

    my nie chcemy 500zł tylko normalnych umów nie przez agencje, dostępnych mieszkań w normalnych cenach, bo jak ktoś mieszka u rodziców lub teściów i ma umowę przez agencje to 500zł nic nie da bo kredytu i tak nie dostanie

    Odpowiedz
  • Erwin(2015-11-19 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Państwo powinno minimalizować obciążenia płac Polaków.
    Badania wykazują, że w społeczeństwach gdzie zarobki są wysokie (US, Skandynawia) ludzie szybko idą "na swoje", zakładają rodziny, rodzą liczne potomstwo.
    U nas jak zwykle postawione wszystko na głowie. Państwo zatrudnia urzędników aby ci ściągali ~70% efektów pracy w postaci składek, akcyz i podatków a potem biednym rodzinom płaci 500 zł "od główki" dziecka.
    Jak takie postępowanie ma nie rodzić patologii?!

    Odpowiedz
  • ohjolpj(2015-11-19 11:41) Zgłoś naruszenie 00

    plus butelka wódki ;) na pewno danina w postaci jałmużny wpłynie na jakośc życia w kraju n:)

    Odpowiedz
  • zonk(2015-11-19 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    no tak, a jak wyjaśnić 1,5 miliona Polaków (ta liczba to nie jest żart, Niemiecki urząd statystyczny podał taką liczbę, do 1,5 miliona brakowało kilka tysięcy) co zamieszkało w Niemczech w latach 1980-2004, i teraz po wejściu do UE wyjechało ile 400-600 tysięcy

    pytanie brzmi gdzie to uwzględnił GUS w statystykach, bo albo Niemiecki urząd statystyczny kłamie albo Polski, a te spekulacje demograficzne na nieprawidłowych danych można trzasnąć o kant dupy, równie dobrze można po halucynogenach liczyć smerfy

    Odpowiedz
  • jery(2015-11-19 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    Super projekt. Bardzo potrzebny. Nie wiem czy nie powinien być inaczej wprowadzony np. w formie ulg podatkowych. Dobrze, że nie jest od pierwszego dziecka tylko od drugiego. Problem naszej demografii nie jest brak chęci posiadania dziecka. Problemem i o tym mówią badania socjologiczne jest brak ,,chęci,, posiadania drugiego dziecka w rodzinie. Gdyby większa ilość rodzin niż obecnie decydowali się drugie dziecko to problem demograficzny został by częściowo rozwiązany. W państwach UE z lepszym wskaźnikiem urodzeń różnica tkwi, że u nich więcej jest rodzin 2+2. Badania socjologiczne mówią, że Polacy mimo różnych przeciwności (mieszkalne, praca, zbyt niska pensja itd.) i tak decydują się na pierwsze dziecko. Natomiast decydując się na drugie dziecko muszą być przekonani, że dadzą radę finansowo. Więc projekt wspomożenia rodzin tym dodatkiem 500 zł ma sens. Takie świadczenia od ilości dzieci w rodzinie są w większości państw EU. Więc ten projekt nie jest jakimś pokracznym wymysłem, tylko brak takiej polityki jest dziwolągiem naszej polityki społecznej.
    Dla przykładu poddam siebie jako przykład. Obecnie rodzina 2+1, czyli z jednym dzieckiem. Warunki mieszkaniowe są (wolny pokój na drugie dziecko czeka), miesięczne środki finansowe do dyspozycji w rodzinie to ok. 8500 złotych Kredyt hipoteczny 1000 zł. Zostaje do wydania ok. 7500 zł. Ja wiem, że dam rade wyżywić drugie dziecko, ale w decyzji o powiększeniu rodziny nie o to tylko chodzi. Je pragnę aby moje dzieci mogły iść na basen, uczęszczać na angielski itd. Dla tego dla mnie te 500 zł nie będzie wyłącznie decydującym bodźcem o powiększeniu rodziny ale bardzo mocnym argumentem ZA. Więc na moim przypadku projekt 500+ spełni swoje zadanie. Powiem jeszcze jedno i dla socjologów ciekawe stwierdzenie: na trzecie dziecko nawet gdyby Państwo dawało 3000 zł to nas i tak by to nie przekonało. Pracując My nie byli byśmy w stanie dobrze wychować trójkę dzieci, poświęcić im wymagany czas. A obecną naprawdę śmieszną ulgę podatkową na dzieci w wysokości 80-90 na miesiąc zł na moje jedno dziecko nic nie wnosi, nic nie zmienia. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • IMHO(2015-11-19 09:19) Zgłoś naruszenie 02

    Tylko wyższe zarobki sprawią, że podejmę decyzję o posiadaniu potomstwa.

    Odpowiedz
  • rk(2015-11-19 09:16) Zgłoś naruszenie 02

    Niedługo będzie "nas" przybywać... lekarze, inżynierowie z "Syrii" już nawet nie czekają na zaproszenie.

    Odpowiedz
  • mike(2015-11-19 12:48) Zgłoś naruszenie 02

    Gdzie znalezc kandydatke na zone?
    Przyczyna moze byc ''zdziecinnienie'' i brak rozsadnego podejscia do kwestii decyzji o posiadaniu potomstwa... Z obserwacji: kobiety w biurze maja ok. 30 - 35 lat - nie interesuja ich powazne sprawy, jedynie rozrywka, zakupy... Niestety, z zadna nie chcialbym sie zwiazac :(

    Inna sprawa, ze ludzie sa coraz bardziej zapatrzeni w siebie, nie potrafia rozmawiac juz nawet z najblizszymi, tyle rozwodow... Az starch myslec na powaznie o zwiazku :P

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze