Najmądrzejsze dzieci na Ziemi, czyli jak Polska pobiła bogate kraje w dziedzinie edukacji

25 listopada 2015, 08:30 | Aktualizacja: 19.03.2016, 09:59
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Nasz kraj przeznacza na edukację niemal najmniej ze wszystkich w Europie. Tymczasem wyniki uczniów imponują na tyle, że przyjeżdżają badać ich źródło zagraniczni eksperci. I piszą książki o najmądrzejszych dzieciach na Ziemi.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (45)

  • Klaus(2015-11-25 10:56) Zgłoś naruszenie 628

    Jestem nauczycielem akademickim od ponad 20 lat. Poziom wiedzy i intelektualny obecnej młodzieży trafiającej na studia jest po prostu żenujący! Znaczna część powinna zakończyć edukację w średnich szkołach zawodowych, a nie pchać się na studia "bo wszyscy idą "... Poziom wykształcenia inżyniera sprzed 15-25 lat był znacznie wyższy niż obecnie. Gimnazja również narobiły tu mnóstwo złego..

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • George(2015-11-25 11:39) Zgłoś naruszenie 323

    Z wypowiedzi Broniarza wynika jednoznacznie, że dla ZNP największym zmartwieniem jest to ilu nauczycieli gimnazjalnych może stracić pracę a nie to, że uczniowie jakoś tam ucierpią w wyniku likwidacji gimnazjów. Dla nich uczniowie to tylko nawóz, na którym może paść się grono pedagogiczne. Na koniec wypada zauważyć, że to iż na polskich ulicach nie widać czarnych ani ciapatych bez wątpienia ma wpływ na ogólne wyniki naszej młodzieży. I tak należy trzymać.

    Odpowiedz
  • Olo(2015-11-26 02:25) Zgłoś naruszenie 299

    Poziom nauczania w Ameryce zostal zniszczony przez integracje rasowa szkol. Nie bedac rasista trzeba stwierdzic ze czarni rozwijaja sie o wiele szybciej fizycznie natomiast nigdy nie osiagaja poziomu intelektualnego bialych dzieci. Ostatecznie cios zadala mu decyzja G. Busha ktory wprowadzil zasade ze najlepsi nie moga sie posuwac do przodu jesli jednostki o niskich zdolnosciach nie beda pelzly rowniez. Ta oparta na teorii relatywizmu hipoteza ktora mowi ze wszyscy maja takie same mozliwosci spowodowala wiekszosc srodkow publicznych przeznaczona na osobnikow bez zadnych zdolnosci do uczenia (w wiekszosci minejszosci rasowe) kosztem najzdolniejszych dzieci.

    Odpowiedz
  • Vigilate(2015-11-25 10:20) Zgłoś naruszenie 251

    Najmądrzejsze dzieci na ziemi to Azjaci.
    Reforma Handkego - jak opisali ją kiedyś w Arcanach - to modernizacja przez debilizację. O opinię nt dzisiejszych uczniów watro by zapytać nauczycieli akademickich - Ci od wprowadzenia reformy Handkego alarmują, że poziom pierwszorocznych studentów leci na pysk. W szkołach dzieci uczą się testologii. I to pewnie mierzy ta osławiona Pisa.

    Natomiast jazgot lobby nauczycielskiego przeciw likwidacji gimnazjów narasta.

    Odpowiedz
  • bezbe(2015-11-26 21:26) Zgłoś naruszenie 195

    Ja mam chyba jakąś inna optykę na temat polskiej młodzieży-obserwuję ją codziennie.Przed zespołem szkół średnich (ekonomicznych i handlowych) stoi tłum nad którym unosi się chmura dymu (tytoniowego).Język którego "młodzież" używa -jest chamski i na ogół wulgarny.Znajomość podstawowego języka europejskiego -angielskiego,niemieckiego bardzo słaba lub żadna. Dla porównania kilka lat temu zwiedzałem Finlandię i byłem pełen podziwu dla znajomości języka angielskiego wśród Finów.Można się porozumieć prawie z każdym, młodzież mówi w języku Szekspira bardzo dobrze, poza tym są kulturalni i dobrze ułożeni.

    Odpowiedz
  • M(2015-11-25 19:29) Zgłoś naruszenie 199

    A możliwe jest coś takiego? W Polsce nie ma dodatków na dzieci. Więc rodzice z rodzin patologicznych są ograniczeni i nie mogą się rozmnażać ile chcą. Ponieważ pewne cechy są przekazywane przez wychowanie, a inne przez geny w Polsce jest tych cech mniej.
    Idąc dalej, jeśli zwiększy się dofinansowanie dla wielowielowielodzietnych rodzin z marginesu będzie ich coraz więcej i zaczną wpływać na poziom krajowej inteligencji. Można by powiedzieć, że taki dodatek na każde dziecko jest świadomym rozmnażaniem ludzi nieporadnych życiowo.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • joanna(2015-11-25 16:48) Zgłoś naruszenie 121

    Proszę zwrócić uwagę, że wyniki podawane to są wyniki średnie czyli przeciętne. I faktycznie, w kształceniu przeciętniaków to polska szkoła celuje. Gorzej jest w kształceniu tych ponadprzeciętnych- tu jest delikatnie mówiąc kicha- co widać na poziomie szkół średnich gdzie ponad 25% tej "mądrej młodzieży" nie jest w stanie matematyki na poziomie podstawowym zdać na 30%. Oraz uczelni gdzie przeciętniactwo zdobywa dyplomy nierzadko kupując prace licencjackie i magisterskie bo napisać samo nie umie. I gdzie dyplom (nawet uczciwe zdobyty) wcale nie oznacza ponadprzeciętnej wiedzy i umiejętności. Nadal ma takie te same kilka procent populacji. Raczej nie dzięki studiom a pomimo ich słabego poziomu. Zdobywanej samemu, co akurat w XIX wieku jest wyjątkowo łatwe, jeśli sie tylko chce, a zawsze chciało się -nielicznym.
    Postęp jest ogromny w kwestii redukcji liczby półanalfabetów, i to jest zasługa gimnazjów - duża grupa dzieci wiejskich małomiasteczkowych przechodzi do szkół gdzie uczą lepiej przygotowani nauczyciele a nie siostrzenica wójta. Te dzieci skorzystały najbardziej. generalnie najmłodsi uczniowie skorzystali na systemie egzaminów na koniec szkoły bo to jednak motywuje nauczycieli przynajmniej do przygotowania "pod testy". Żeby nie wyjść na kompletne pedagogiczne zero.
    Zachwyt nad wysoką pozycją w statystyce niestety powoduje, że nie dostrzega sie problemu jakimi są niewielkie osiągnięcia Polaków w światowej nauce, technice, medycynie itd. biorąc pod uwagę jak licznym jesteśmy narodem. Bo osiągnięcia nie są wynikiem statystyki a konkretnej pracy z konkretnymi ludźmi. A tu zamiast takiej pracy, mamy urawniłowkę. Przeciętnie jest dobrze- konkretnie- jakoś nie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • NieoTakePolskieWalczyLema(2015-11-25 08:47) Zgłoś naruszenie 112

    A może to dlatego, że w Polsce nie ma emigrantów i ich dzieci często jeszcze bardzo słabo znające język (i z tego powodu jnie rozumiejące testów), nie zaniżają wyników ?
    Odnośnie upowszechnienia wyższego wykształcenia wspomnę o mgr anglistyki znającym język na poziomie B1...

    Odpowiedz
  • e_djur(2015-11-25 10:17) Zgłoś naruszenie 101

    Poszedłem w wieku 6 lat w czasach i zawrócono mnie. To była strata ale był przepis. Powinno być tak ze jak kto chce, decydują rodzice, to zaczyna jak ma 6 lat, jak nie to w wieku 7 lat, co tez nie powinno być święte lecz dopuszczało przypadki opóźnienia. Obowiązek z wyjątkami od 7 lat ale dopuszczone od 6 lat. Decydują rodzice i lekarze. Gimnazja z mojego punktu widzenia to dziwoląg. Nie ma się co szarpać, jest utarty wzorzec i wystarczy go szlifować. Rozmaitość studiów po skomercjalizowaniu studiów do weryfikacji. Znam takich co mają studia i blade pojęcie o zawodzie. Wszyscy dziś chcą rządzić tak jak być deweloperem. Czemy? Dla pieniędzy. To biznes, dla jednych lecz życiowa pomyłka dla młodych. Zaskoczenie, że mimo szarpaniny i zacofania kraju dzieci jednak nie przepadają w porównaniach świadczy o dobrej tradycji i dopracowanych wzorcach, tu gimnazja nic nie wnoszą. Bardzo istotną sprawą jest rozdarcie emocjonalne jakiego doznają dzieci skutkiem wprowadzenia gimnazjów. Jest to okres zawiązywania istotnych więzi i to zostaje brutalnie, decyzją administracyjną postanowione. Zapytajcie uczniów gdy muszą od nowa budować pozycję, wyrzekać się związków powstałych w trakcie, to jest wysoce szkodliwe i choćby z tej przyczynę należy skończyć z ta szarpaniną i rozdzieraniem młodzieży, które za pomocą gimnazjów funduje się naszym dzieciom.

    Odpowiedz
  • Adam(2015-11-25 11:30) Zgłoś naruszenie 100

    Wniosek po przeczytaniu tego artykułu: "nie ważny poziom zdobytej wiedzy, tylko dyplom". A poziom drastycznie malał i nadal maleje.
    Ten artykuł to pochwała sztucznego przechowywania słabych uczniów do 18 roku życia i okrajania materiału do poziomu "zdolnych inaczej". To samo ze studiami, które są przechowalnią dla osób, które nie znalazły pracy. dzięki temu, że studiują można ich nie zaliczać do grupy bezrobotnych i błyszczeć w prorządowych statystykach. W tym ustawa Handkego pomogła najbardziej.

    Odpowiedz
  • MrKuba65(2015-11-25 09:34) Zgłoś naruszenie 92

    Obawiam się że gdyby zlikwidować państwową edukację w Polsce , wyniki nauczania i poziom IQ dzieci w kraju nad Wisłą poszybowałby w kosmos. Mój osobisty dziadek z którym dzieliłem się "mądrościami " przyniesionymi ze szkoły do domu zawsze mnie pytał :
    " Ty sam z siebie taki durny , czy kształcisz się w tym kierunku ? "

    Odpowiedz
  • KapitanSz(2015-12-28 14:37) Zgłoś naruszenie 80

    Jako że jestem studentem to mogę dodać parę zdań od siebie w tym temacie bo jeszcze pamiętam jak to było w szkole. Mamy w Polsce system, który uśrednia w dół, nie ma żadnych migracji uczniów między klasami na poziomie podstawowym, a nauczyciele są często niekompetentni i bez nacisków rodzica zdolne dziecko w pewnym momencie zwalnia swój rozwój by nie odbiegać za bardzo od grupy. Poprawność polityczna wprowadziła zasadę w szkołach podstawowych, że każdy ma przechodzić dalej pomimo braku elementarnych umiejętności braki z poprzednich lat się kumulują i wyniki widzimy tego potem na maturach. W klasie w której 20% osób jest do tyłu z materiałem, 60% idzie swoim trybem i kolejne 20% się nudzi bo materiał jest przerabiany za wolno aż 40% osób cierpi z powodu głupiego rozwiązania systemowego. Jak ma być dłuższa podstawówka to powinny być po 3-4 latach pierwszych roszady między klasami by każdy mógł się rozwijać swoim tempem. Do tego co to ma być zaliczenie matury na 30%? Maturę się albo zdaje albo nie i 50% na maturach podstawowych powinno być wymogiem. Przypomnę wszystkim, którzy zaraz będą krzyczeć po mnie - NIE KAŻDY MUSI MIEĆ MATURĘ by godnie żyć lub zarabiać bardzo dobrze. To samo z studiami wyższymi i też przypomnę wszystkim - NIE KAŻDY MUSI IŚĆ NA STUDIA by godnie żyć i zarabiać bardzo dobrze. Obecnie na studiach są w połowie ludzie, którzy balują na koszt rodziców, przemykają się z semestru na semestr sciągając wszystko z telefonu na egzaminach i potem płaczą, że nie ma pracy, a studia pokończone lub robią po 2-3 kierunki, które nazywam krzakologiami bo w końcu ilu nam potrzebnych politologów czy socjologów w kraju? A jak człowiek chce zatrudnić dobrą ekipę remontową, hydraulika czy elektryka to płaci 100-150zł od godziny i na wizytę umawia się z 3 tygodniowym wyprzedzeniem. To jest absurd całego systemu...

    Odpowiedz
  • logoncjusz(2015-11-25 12:19) Zgłoś naruszenie 61

    no to proszę być konsekwentnym i pokazać wyniki badań dla różnych przedziałów wiekowych w procesie kształcenia. Mnie szczególnie interesują wyniki badań porównawczych dla studentów, czyli "produkt " końcowy tego procesu. Jeżeli obejmuje się badaniem 13-14 latków, to wyniki nie dowodzą efektó kształcenia w gimnazjach, ale raczej w podstawówkach. I jeszcze jedno. Sukces edukacyjny nie polega na tym, że się wykształci 100 proc. uczniów i wszystkich weźmie na studia. Podobnie jak w sporcie - liczy się wykształcenie czy raczej wypromowanie tych kilku procent geniuszy czy po prostu wybitnych. Niech funkcjonują 2 systemy edukacji: z gimnazjami i bez. Zobaczymy wówczas jakie są różnice. I nie potrzeba będzie testów PISA prowadzących ogłupiających wniosków

    Odpowiedz
  • esu(2015-11-26 11:37) Zgłoś naruszenie 63

    Papier wszystko przyjmie. A rzeczywistość swoje. Najlepsza recenzja polskiej edukacji to zakłady pracy otwierane przez zachodnie firmy - producentów pralek, lodówek, etykiet. Znane firmy technologiczne? Owszem, ale ile osób tam pracuje w 38 milionowym kraju leżącym w UE, przy granicy z wielkim i chłonnym rynkiem - Niemcami, a do tego z płacami 4 razy niższymi niż w Niemczech - tyle co nic.

    Odpowiedz
  • qwerty(2015-11-26 22:45) Zgłoś naruszenie 50

    Dłuższy czas nauki oddala pojawienie się nowego człowieka na rynku pracy, któego nie ma.
    Dlatego m.in. zlikwidowali zawodówki - brak miejsc na praktyki, a potem pracy. Tym sposobem nie mamy wyuczonej kadry zawodowej na podstawowym poziomie, a samych magistrów, którzy znają tylko teorię. Ci po zawodówka robili furrorę na Zachodzie i pewnie o takich marzy Angela. Gimnazja - co zmieni się w latach nauki. Będzie tak jak poprzednio oprócz tych, którzy wybiorą ZSZ. Pewnie nawet lepiej dla nich. Problem jedynie z nadwyżką nauczycieli, wybudowanymi szkołami, które będzie trzeba zagospodarować. Chyba, że nauczyciele i gimnazja przebranżowią się.

    Odpowiedz
  • Alex(2015-11-25 08:51) Zgłoś naruszenie 40

    Lata okupacji i neokolonializmu zmuszają człowieka do myślenia jak przetrwać by było dobrze.
    Kombinowanie omijanie bzdurnych ustaw. Ot cała przyczyna polskiego intelektualizmu który w sumie i tak całkowicie marnuje swój potencjał bo odpływa za granicę do korpo i to dla nich buduje kapitał dostając w zamian śmieszne pieniądze.

    Odpowiedz
  • Kaito(2015-11-25 11:18) Zgłoś naruszenie 40

    Teraz każdy może studiować... Wystarczy zapłacić i jesteś "na studiach"...

    Odpowiedz
  • KapitanSz(2015-12-27 12:43) Zgłoś naruszenie 20

    Jako że jestem studentem to mogę dodać parę zdań od siebie w tym temacie bo jeszcze pamiętam jak to było w szkole. Mamy w Polsce system, który uśrednia w dół, nie ma żadnych migracji uczniów między klasami na poziomie podstawowym, a nauczyciele są często niekompetentni i bez nacisków rodzica zdolne dziecko w pewnym momencie zwalnia swój rozwój by nie odbiegać za bardzo od grupy. Poprawność polityczna wprowadziła zasadę w szkołach podstawowych, że każdy ma przechodzić dalej pomimo braku elementarnych umiejętności braki z poprzednich lat się kumulują i wyniki widzimy tego potem na maturach. W klasie w której 20% osób jest do tyłu z materiałem, 60% idzie swoim trybem i kolejne 20% się nudzi bo materiał jest przerabiany za wolno aż 40% osób cierpi z powodu głupiego rozwiązania systemowego. Jak ma być dłuższa podstawówka to powinny być po 3-4 latach pierwszych roszady między klasami by każdy mógł się rozwijać swoim tempem. Do tego co to ma być zaliczenie matury na 30%? Maturę się albo zdaje albo nie i 50% na maturach podstawowych powinno być wymogiem. Przypomnę wszystkim, którzy zaraz będą krzyczeć po mnie - NIE KAŻDY MUSI MIEĆ MATURĘ by godnie żyć lub zarabiać bardzo dobrze. To samo z studiami wyższymi i też przypomnę wszystkim - NIE KAŻDY MUSI IŚĆ NA STUDIA by godnie żyć i zarabiać bardzo dobrze. Obecnie na studiach są w połowie ludzie, którzy balują na koszt rodziców, przemykają się z semestru na semestr sciągając wszystko z telefonu na egzaminach i potem płaczą, że nie ma pracy, a studia pokończone lub robią po 2-3 kierunki, które nazywam krzakologiami bo w końcu ilu nam potrzebnych politologów czy socjologów w kraju? A jak człowiek chce zatrudnić dobrą ekipę remontową, hydraulika czy elektryka to płaci 100-150zł od godziny i na wizytę umawia się z 3 tygodniowym wyprzedzeniem. To jest absurd całego systemu...

    Odpowiedz
  • opkjl;k(2015-11-25 20:14) Zgłoś naruszenie 24

    no faktycznie , takie mądre dzieci - dziś 20 latkowie że nawet nie potrafią sobie poradzić z tuskowym gangiem :/ jak wiemy - żyrandole komorowskiego zostały odnalezione w jakimś kościele. dyndają jak dyndać powin...
    tyle mądrej młodzieży tylko jakoś to niewolnictwo się szerzy jak zaraza :/ tyle mądrych głów, tylko czemu w polsce taka bieda, złodziejstwo i patologia ? niech mi ktoś to wyjaśni. te mądre inaczej kraje od małego uczą obywatel co maja robić gdy ich życie jest zagrożone. u nas ... czy my w ogóle mamy jeszcze jakieś bunkry schrony na wypadek wojny? (nie pytam o te odrestaurowane na luksus za unijne pieniądze zamknięte dla jelit rzołdowych)

    Odpowiedz
  • Sasza(2015-11-25 11:55) Zgłoś naruszenie 13

    ooo tak, polołeckie barachło najmundrzejsze :) widać to na kazdym internetowym forum. Jedna ***** mądrzejsza od drugiej. sami wybitni eksperci od wszystkiego. Tylko jak ktos zada pytanie to ***** ******** ***** i nie wie co odpisać. Takie toto mundre. Ci "gorsi", głupsi od polackiego mongoła zgłaszają setki rozwiązań patentowych a polołex idzie patentowac taczkie z dwoma kołami. Wystarczy przejrzec historie ostatnich 100 lat i zobaczyć ile ******** polołexa jest w gronie odkrywców i laureatów. Np taki śmieć bolek ma nagrode nobla :D no ***** i sie ********* zalicza do laureatów...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze