Polski eksport rośnie dużo szybciej niż niemiecki. Dystansujemy też całą UE

26 listopada 2015, 10:52 | Aktualizacja: 26.11.2015, 10:55
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Przed piętnastoma laty polski eksport był o 59 proc. mniejszy niż irlandzki, o 53 proc. mniejszy od austriackiego i o 31 proc. mniejszy od fińskiego. Role się jednak odwróciły.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (11)

  • kibic(2015-11-26 13:52) Zgłoś naruszenie 10

    do buehehe:
    człeku żałosny, czy ty wiesz co to jest wartość dodana? Za eksport odpowiadają również i to w coraz większym stopniu firmy polskie i z polskim kapitałem. Może z łaski swojej przejrzyj sobie listę eksporterów np. z branży meblarskiej czy stoczniowej a potem pisz bzdety. Co do firm zachodnich, wiesz ile kosztuje wybudowanie inwestycji typu greenfield? Firma bierze na to kredyt w zachodnim banku, ten kredyt ma spłacać produkcją zakładu w Polsce. Pisanie o mitycznych zyskach wywożonych bezprawnie!!! za granicę jest kolejnym bzdetem. Firma musi mieć kasę na splatę swoich zobowiązań i po drugie nie po to się buduje fabryki aby nie osiągać zysków, które potem ty będziesz nie wiedzieć czemu blokował. Co to, stworzysz nowe teorie obrotu kapitałem?

    Odpowiedz
  • buehehe(2015-11-26 13:01) Zgłoś naruszenie 10

    Za większośc eksportu odpowiadają w Polsce polskie oddziały zachodnich korpo, więc nie wiem z czego ta radość, zachód sobie poprostu taniej u nas produkuje by zwiększyc zyski które w prawie w całosci są transferowane za granicę nie tworząc tutaj żadnej wartości dodanej poza paroma niskopłatnymi miejscami pracy. Polskim rządzacym radziłbym skupić się na rodzimej przedsiębiorczosci i rynku wewnętrznym bardziej raczej niż na eksporcie, bo nasz rynek ma potencjał i tworzy tu na miejscu wartość dodaną, a zachodnie korpo należy odpowiednio opodatkować by chociaż częsc zysków które przy pomocy nas osiągaja zostawało tu na miejscu.

    Odpowiedz
  • Janko Muzykant(2015-11-26 14:35) Zgłoś naruszenie 00

    Jak dla mnie to w skali makro najważniejsze jest czy przy niezmienionych stawkach podatkowych rosną wpływy do budżetu zarówno od korporacji jak i od osób fizycznych. To jest rzeczywisty miernik wzrostu zamożności państwa i obywateli. A eksport jest jednym z kilku czynników.

    Odpowiedz
  • mariusz(2015-11-26 13:02) Zgłoś naruszenie 00

    Jakie od Francji jesteśmy 2,5 raza mniejsi w eksporcie, raczej ponad 3 razy. Zresztą oto oficjalny ranking krajów i jego wartości liczone w dolarach.

    http://www.theglobaleconomy.com/rankings/exports_dollars/

    Odpowiedz
  • hans(2015-11-26 13:16) Zgłoś naruszenie 00

    @mariusz: to są dane z 2012 roku. Mamy rok 2015.

    Odpowiedz
  • kibic(2015-11-26 14:02) Zgłoś naruszenie 00

    do matematyka podstawowa:
    a może tak po prostu weź konkretne liczby nawet dla Polski np. z ostatnich pięciu lat i sprawdź czy ten eksport faktycznie rósł czy też nie. Możesz się wyzłośliwiać i opluwać każdego, kto chce cokolwiek w tym kraju pochwalić, ale istnieje coś takiego jak GUS i twarde dane statystyczne, które pokażą (jak ktoś będzie chciał je zanalizować) czy i jak eksport rośnie. Z tego dopiero można wyciągać wnioski i analizę co robić aby tempo eksportu utrzymać i co będzie hitem za dwa czy trzy lata. Masz rację w wyliczaniu procentów ale tutaj chodzi o pokazanie skoku jaki został wykonany w ostatnim czasie. No chyba że jesteś z tych, którym zawsze jest wszystko źle...

    Odpowiedz
  • Jowita(2015-11-26 16:44) Zgłoś naruszenie 01

    Moze jeszcze napisz p. Kowalski, ze polski export rosnie najszybciej wlasnie do Niemiec i wynosi aktualnie za 10 m-cy tego roku az 26%. Na przyklad polski przemysl meblowy eksportuje az 67% do tego kraju. Ale moge was zapewnic, ze te wyniki polskiego exportu do Niemiec a takze do calej Unii szybko sie pogorsza, bo Polska juz zaczyna machac szabelka na wszystkich i zieje jadem takze na te kraje jak Niemcy, ktore pozwalaja polski export rozwijac. Obecny rzad sprawia wrazenie dzialania w amoku i robi wszystko, azeby pogorszyc swoje stosunki juz nie tylko z Rosja, ktore juz nie moga byc gorsze ale takze teraz z Niemcami i pozostalymi panstwami Unii. Zycze wam powodzenia, zryjcie sie ze wszystkimi, bo to wasza mentalnosc a Unia juz niedlugo przykreci wam kurek z pieniedzmi.

    Odpowiedz
  • joanna(2015-11-26 14:30) Zgłoś naruszenie 01

    To prawda, smutna, że większość eksportu to produkcja firm zachodnich posiadających fabryki w Polsce. Choć są i firmy będące własnością Polaków eksportujące dużo i nie tylko proste wyroby.
    Ale- to nie jest tylko "polska specyfika" - międzynarodowe korporacje są wszędzie, wszędzie jest kapitał zagraniczny. Transfer zysków też. Po prostu biznes dawno przestał mieć narodowość.
    Co jest zyskiem z eksportu z Polski, czego by nie dotyczył, ile zysku za granicę by nie wyszło, to jest PRACA DLA LUDZI, ich zarobki, których nikt nigdzie nie wywozi, podatek PIT od tych zarobków, podatki lokalne od tych firm. Psioczącym, że "obcy na nas zarabia" polecam wycieczkę do firm z obcym kapitałem i popisywanie się takim ględzeniem przed ludźmi, którzy tam pracują a nie dziadują po ośrodkach opieki społecznej. Ochraniacz na zęby radzę wziąć. Oraz na Warmię i Mazury, na ścianę wschodnią, gdzie obcy wstrętny kapitalista nie zawitał i gdzie tysiące ludzi żyje za ułamek tego, co "wyzyskiwany w zachodniej fabryce" robotnik zarabia. O ile nie wyjechali z tej krainy nędzy i poniżenia by robić karierę na zmywaku lub w sortowni śmieci gdzieś w świecie.

    Odpowiedz
  • lol(2015-11-26 11:08) Zgłoś naruszenie 01

    czyli widać wyraźnie, że już się zmniejszać nie będzie

    Odpowiedz
  • byrcyn(2015-11-26 12:07) Zgłoś naruszenie 01

    Kraj w ruinie ;) Ale teraz to dopiero zobaczycie ... ;)))

    Odpowiedz
  • matematyka podstawowka(2015-11-26 13:35) Zgłoś naruszenie 01

    Sens porównywania się w procentach i wielokrotnościach przedstawię na przykładzie. Mamy dwa kraje, np. Francja i Polska. Dane są przykładowe. Francja eksportuje za 100 mld, a Polska za 10 mld. Francja sprzedaje więc 10 razy więcej niż Polska i o 900%. Po dziesięciu latach Francja sprzedaje juz za 120 mld, a Polska za 20 mld. Zatem dysproporcja zwiekszyla sie o 10mld na korzyść Francji, ale w proporcjach i procentach nie, bo teraz Francja sprzedaje tylko 6 razy więcej niż Polska i tylko 500% więcej. Zatem jeżeli patrzeć na procenty i proporcje, to Polska goni Francje w oszalamiacym tempie, ale w rzeczywistości dysproporcja rośnie. Oto czary polityków od cudu gospodarczego.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze