© 2019 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: energetyka 2019-01-19T23:35:26+01:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/energetyka Elon Musk zapowiada zwolnienie ponad 3 tysięcy osób. Akcje Tesli spadają https://forsal.pl/artykuly/1393089,elon-musk-zapowiada-zwolnienie-ponad-3-tysiecy-osob-akcje-tesli-spadaja.html 2019-01-18T14:42:42Z Chociaż Elon Musk poinformował, że Tesli udało się wypracować zysk w czwartym kwartale 2018 r., to akcje spółki spadły o ok. 7,2 proc. na amerykańskiej giełdzie. ]]> <p><span class="tlid-translationtranslation"></span><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span><span class="tlid-translationtranslation"></span></p><p><span class="tlid-translationtranslation">Producent samochodów elektrycznych oświadczył, że ostatnie trzy miesiące 2018 r. <b>Tesla </b>zamyka na plusie. <a href="https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-01-18/tesla-to-cut-7-percent-of-jobs-to-lower-costs-for-model-3-ramp?srnd=premium-europe">Jak podaje Bloomberg</a>, wynik nie jest jednak tak wysoki, jak w trzecim kwartale 2018 r.<b> Elon Musk</b>, założyciel firmy, stwierdził, że przed Teslą „trudna droga” i zapowiedział zwolnienia. W planach ma cięcie siły roboczej Tesli o 7 proc., co przekłada się na ponad 3 tysiące miejsc pracy.</span></p><p><span class="tlid-translationtranslation">By produkowane przez Teslę <b>samochody elektryczne </b>stały się bardziej przystępne cenowo na masową skalę, firma musi ograniczyć wydatki. W 2018 r. – który według Muska był „najgorszym rokiem w historii Tesli” – spółka z siedzibą w kalifornijskim Palo Alto zwiększyła liczbę pracowników o 30 proc. Jak przyznał Musk, było to „więcej, niż możemy utrzymać”. W międzyczasie obniżył też ceny <b>Modelu 3</b> (wersji produkowanej dla mas), by częściowo zrekompensować zmniejszenie o 60 proc. ulgi podatkowej w USA, która miała być zachętą dla kupujących. Do tej pory najtańsza dostępna wersja pojazdu kosztowała 44 tys. dolarów. Musk zapowiada, że produkcja wzrośnie w ciągu najbliższych kilku miesięcy, więc firma będzie musiała sprzedawać tańsze warianty Modelu 3. Jeszcze w maju 2018 r. Musk napisał na Twitterze, że jeśli Tesla od razu będzie oferować wersję sedana 3 za 35 tys. dolarów, firma „straci pieniądze i umrze”.</span></p><p><span class="tlid-translationtranslation">Tesla musi się też mierzyć z rosnącą konkurencją. Tradycyjni producenci motoryzacyjni zaczęli wprowadzać na rynek rozwiązania elektryczne.</span> <span><b>Daimler AG</b> przedstawił swój elektryczny crossover <b>EQC </b>w zeszłym roku.</span> <span><b>Audi </b>wraz z <b>E-Tron </b>i koncernem-matką, <b>Volkswagen AG</b>, planuje wprowadzić ponad 50 pojazdów całkowicie napędzanych baterią do 2025 roku.</span></p><p><span class="tlid-translationtranslation">Akcje Tesli spadły o 7,2 proc. do ​​322,40 dolarów w piątek, co zgodnie z Bloomberg Billionaires Index kosztowało Muska ok. 900 milionów dolarów. Zapowiadane zwolnienia są drugimi cięciami w firmie – w czerwcu 2018 r. Musk zwolnił 9 proc. pracowników.</span></p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/artykuly/1392843,psa-fabryka-silnikow-puretech-tychy-opel.html">Miliardowa inwestycja w Tychach. Fabryka Opla będzie mogła produkować prawie pół miliona silników rocznie</a></p> Minister MSZ Niemiec: Nikt nie przeszkodzi w zbudowaniu Nord Stream 2 https://forsal.pl/artykuly/1392947,minister-msz-niemiec-nikt-nie-przeszkodzi-w-zbudowaniu-nord-stream-2.html 2019-01-17T20:53:54Z Niemiecki socjaldemokratyczny minister spraw zagranicznych Heiko Maas wyraził w czwartek opinię, że nawet ewentualne sankcje USA nie wstrzymają zbudowania gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Nikt nie przeszkodzi" - powiedział <b>Maas </b>uczestnicząc w politycznym forum dyskusyjnym agencji dpa. Karne posunięcia <b>Stanów Zjednoczonych</b> mogą wprawdzie skłonić niektórych udziałowców tego przedsięwzięcia, w tym koncerny niemieckie, do wycofania się, ale nie doprowadzą do fiaska całego projektu - zaznaczył. Dodał, że wtedy Rosja urzeczywistniłaby go sama i nie miałoby się już wtedy żadnego wpływu na kontynuowanie tranzytu gazu przez Ukrainę. </p> <p>Jak wskazał Maas, negocjacje w sprawie ukraińskiego tranzytu prowadzone są obecnie z udziałem Unii Europejskiej. "Wszystko to obróciłoby się wniwecz, gdyby wprowadzono sankcje, a ten gazociąg zostałby potem zbudowany przez samych Rosjan" - podkreślił szef niemieckiej dyplomacji. </p> <p>Rzecznik ambasady USA w Berlinie potwierdził w niedzielę, że ambasador Richard Grenell wysłał do realizujących projekt gazociągu Nord Stream 2 zachodnich koncernów list z zapowiedzią objęcia ich amerykańskimi sankcjami, jeśli nie wycofają się z tego przedsięwzięcia.</p> <p>"List przypomina, że jakakolwiek firma współpracująca z rosyjskim sektorem energetycznych rurociągów eksportowych naraża się na sankcje USA z tytułu CAATSA (Ustawy o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje)" - oświadczył rzecznik, dodając, że budowie drugiego bałtyckiego gazociągu z Rosji do Niemiec sprzeciwiają się także inne państwa europejskie.</p> <p>Odnosząc się do listu, Maas powiedział w czwartek, że nie jest jego zadaniem mówienie ambasadorom o tym, co im wolno, niemniej "o tym, czy (taki) sposób eksponowania siebie leży w interesie Stanów Zjednoczonych, muszą zdecydować już same Stany Zjednoczone". </p> <p>Formalnie jedynym udziałowcem spółki odpowiedzialnej za projekt Nord Stream 2 jest rosyjski Gazprom, ale podpisała ona umowy o finansowaniu tego przedsięwzięcia przez niemieckie koncerny Wintershall i Uniper oraz holendersko-brytyjski Shell, francuski Engie (dawniej GDF Suez) i austriacki OMV. Wszystkie te firmy energetyczne byłyby odbiorcami dostarczanego nowym gazociągiem surowca. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/artykuly/1392783,francja-tworzy-biala-strefe-przy-granicy-z-belgia-wszystkie-napotkane-tam-dziki-zostana-zastrzelone.html" title="Francja tworzy &quot;białą strefę&quot; przy granicy z Belgią. Wszystkie napotkane tam dziki zostaną zastrzelone">Francja tworzy "białą strefę" przy granicy z Belgią. Wszystkie napotkane tam dziki zostaną zastrzelone</a></p> Nowelizacja ustawy ws. cen energii zależeć będzie od rozmów z KE https://forsal.pl/artykuly/1392920,nowelizacja-ustawy-ws-cen-energii-zalezec-bedzie-od-rozmow-z-ke.html 2019-01-17T17:38:15Z Ministerstwo Energii prowadzi rozmowy z Komisją Europejską dotyczące ustawy w sprawie cen energii. Od tych ustaleń będzie zależeć, czy konieczna będzie nowelizacja - poinformował minister energii Krzysztof Tchórzewski.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Uzgadniamy (z <b>Komisją Europejską</b> - przyp. PAP) treść rozporządzenia. Krok po kroku jest omawiana ustawa, w jakim punkcie trzeba ją poprawić, by była w pełnym zakresie zgodna z prawem unijnym. Nie widzę na razie punktów, które byłyby kontrowersyjne, tym bardziej że Komisja Europejska też chce, by Polakom nie była podniesiona cena energii. Nie widzę problemów z Komisją. Widzę podejście takie, by nam pomóc, gdzie coś jest nie tak, doradzić" - powiedział dziennikarzom minister.</p> <p>Poinformował, że projekt rozporządzenia do ustawy został przygotowany i wysłany do KE.</p> <p>Pytany, czy będzie potrzeba nowelizacji ustawy, o co wnioskował prezes Urzędu Regulacji Energetyki, odpowiedział: "Wszystko zależy od tego, jak zakończą się rozmowy z Komisją Europejską, a są na dobrej drodze".</p> <p>"Do końca marca mamy czas na wdrożenie przepisów ustawy" - powiedział minister.</p> <p>Pytany, czy problemem dla Brukseli nie będzie przewidywane w ustawie ograniczenie niezależności prezesa URE, odpowiedział: "To doraźne rozwiązanie prawne, więc nie łamie zasad".</p> <p>Ustawa o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, która weszła w życie 1 stycznia, zakłada ustabilizowanie cen sprzedaży energii dla odbiorców końcowych w 2019 r., przy jednoczesnym zrekompensowaniu spółkom energetycznym strat z tego tytułu. </p> <p>Ustawa zakłada m.in. obniżkę akcyzy na prąd z 20 zł/MWh do 5 zł/MWh, obniżkę opłaty przejściowej, a także przewiduje rekompensaty dla firm obrotu energią elektryczną, na co przeznaczono 4 mld zł.</p> <p>W ubiegłym tygodniu rzeczniczka KE Anna-Kaisa Itkonen informowała PAP, że Komisja Europejska jest w kontakcie z polskimi władzami w sprawie ustawy. Wskazywała, że zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi rynku energii elektrycznej państwa członkowskie mają możliwość nałożenia na firmy obowiązku świadczenia usługi publicznej, który musi spełniać określone kryteria, aby był legalny. Komisja Europejska chce uzyskać pełny obraz skutków nowej ustawy i ocenić ją pod kątem tych kryteriów.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/artykuly/1392897,ministerstwo-cyfryzacji-chce-naruszyc-niezaleznosc-uke-to-niezgodne-z-prawem-ue.html" title="Ministerstwo Cyfryzacji chce naruszyć niezależność UKE? &quot;To niezgodne z prawem UE&quot;">Ministerstwo Cyfryzacji chce naruszyć niezależność UKE? "To niezgodne z prawem UE"</a></p> Parametry aukcji dla OZE nie są optymalnie dobierane. URE: To niewykorzystana szansa https://forsal.pl/artykuly/1392892,parametry-aukcji-dla-oze-nie-sa-optymalnie-dobierane-ure-to-niewykorzystana-szansa.html 2019-01-17T15:49:23Z Warunkiem sukcesu aukcji dla odnawialnych źródeł energii jest właściwe podzielenie technologii OZE na koszyki, trafne oszacowanie wolumenu energii i wartości sprzedaży - ocenia Urząd Regulacji Energetyki. Według URE, parametry te nie są optymalnie dobierane.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Na czwartkowym posiedzeniu <b>Parlamentarnych Zespołów: Energii Odnawialnej </b>i ds. "<b>pakietu zimowego</b>" Urząd przedstawił swoją ocenę funkcjonowania systemu aukcyjnego dla odnawialnych źródeł energii. Aukcje dla OZE odbyły się w latach 2016, 2017 i 2018. W aukcyjnym systemie wsparcia dla OZE technologie - wiatraki, fotowoltaika, biogazownie, spalanie biomasy, hydroelektrownie itp. są grupowane w koszyki, oddzielne dla źródeł istniejących i planowanych, a czasami osobne dla małych i dużych instalacji. Dla każdego koszyka Minister Energii ustala w rozporządzeniu wolumen energii i jego wartość. Z wartości wynika maksymalna cena, którą w trakcie aukcji oferenci przebijają w dół. Wygrywają najniższe oferty, mieszczące się w oferowanym wolumenie. Zwycięzcy dostają 15-letnią gwarancję sprzedaży po zaoferowanej cenie.</p> <p>Według URE, koszyki dla poszczególnych technologii nie są prawidłowo adresowane, są takie, gdzie od razu wiadomo było, że nie pojawią się żadne oferty, a zarezerwowano dla nich znaczące wolumeny energii oraz kwoty sprzedaży. Dodatkowo, system nie jest atrakcyjny dla istniejących źródeł; w latach 2016-2017 sprzedano tylko jedną trzecią energii za 28 proc. zarezerwowanych środków. Tymczasem dla nowych instalacji wskaźniki te wynosiły odpowiednio 99 proc. i 79 proc. Jak mówiła Dyrektor Departamentu Źródeł Odnawialnych w URE Katarzyna Szwed-Lipińska, system stał się "niewykorzystaną szansą" na stworzenie w przyszłości miksu energetycznego optymalnego kosztowo dla odbiorcy końcowego.</p> <p>Prezes URE Maciej Bando podkreślał, że Urząd przeprowadza aukcje tak, jak przewiduje polityka rządu i to rząd - tak, a nie inaczej - skonstruował koszyki. Jak mówił, wyglądało to jakby "wypisano z książki jakieś technologie, jakieś wolumeny energii i ceny. Bez łączności z zainteresowanymi, bez rozeznania ile i czego jest na rynku".</p> <p>Odnosząc się do wyników pomyślnie rozstrzygniętych aukcji Bando podkreślił, że startowały w nich profesjonalne przedsiębiorstwa, a "ceny zaoferowane, i to te z niższego przedziału, na podstawie znajomości oferentów świadczą o tym, że nie są to ceny przypadkowe".</p> <p>W ocenie prezesa URE, niecałe 200 zł za MWh, średnia cena z aukcji dla lądowych wiatraków "nie jest przypadkowa". Jak mówił Bando, jeżeli wziąć pod uwagę czas pracy wiatraków plus koszty wynikające z tego, że wiatraki nie zawsze dostarczają energię, to cena energii z OZE zbliża się do cen z energetyki konwencjonalnej. </p> <p>"Jeszcze jej nie osiąga, ale za dwa lata osiągnie. To jest moment przełomowy. Jesteśmy w stanie powiedzieć, że będzie to za dwa lata. To powinno przyświecać tym, którzy kształtują prawo" - mówił Bando.</p> <p>Dyrektor Szwed-Lipińska podkreślała, że część aukcji z 2018 r. nie została skutecznie rozstrzygnięta ze względu na brak ofert, przy czym wiadomo było, że odpowiednich instalacji w ogóle nie ma. Z kolei inne źródła "wolały wykorzystać" istniejący system taryf gwarantowanych zamiast ryzykować start w aukcji - wskazywała dyrektor. Podkreśliła, że np. energia warta 2 mld zł znalazła się w koszyku, co do którego wiadomo było, że nikogo nie dotyczy.</p> <p>W ocenie URE ostra konkurencja panowała za to w koszykach dla nowych wiatraków i instalacji PV o mocy powyżej 1 MW. Sprzedano w nich 93 proc. oferowanej energii za 52 proc. zakładanej wartości. "Sprzedaliśmy niemal wszystko za bardzo nieduże pieniądze. Widać że rynek na tą aukcję czekał z dużym zainteresowaniem" - zaznaczyła Katarzyna Szwed-Lipińska. Interesująca była też aukcja dla małych wiatraków i źródeł PV, gdzie sprzedano 51 proc. energii za 46 proc. zakładanej wartości.</p> <p>Według URE, małe elektrownie wodne i małe biogazownie nie interesowały się aukcjami, ponieważ z systemem aukcyjnym skutecznie konkurował wprowadzony równolegle system taryf gwarantowanych. Instalacje te albo wolały w nim zostać, albo - jak w przypadku biogazowni - oferowały bardzo wysokie ceny.</p> <p>"Ubolewamy nad tym, że najwyższy wolumen - 57 TWh i blisko 20 mld zł - przeznaczono dla aukcji, w której zwyciężyła tylko jedna oferta. Wydaje się, że te środki i wolumen można było ulokować inaczej" - oceniła dyrektor Szwed-Lipińska.</p> Kongresmeni w USA obawiają się sprzętu Huawei. "Ich panele słoneczne mogą zagrażać sieci elektrycznej" https://forsal.pl/artykuly/1392866,kongresmeni-w-usa-obawiaja-sie-sprzetu-huawei-ich-panele-sloneczne-moga-zagrazac-sieci-elektrycznej.html 2019-01-17T14:10:00Z Amerykańscy politycy wyrazili zaniepokojenie możliwymi zagrożeniami dla sieci elektrycznej USA, jakie mogą stanowić panele słoneczne i podległy im sprzęt elektryczny dostarczany przez chińską firmę Huawei - podał w czwartek dziennik "Financial Times".]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Przedstawiciele Izby Reprezentantów obawiają się, że sprzęt zarządzający <b>energią słoneczną</b> mógłby zostać <b>zhakowany </b>i spowalniać lub nawet <b>przerwać dostawy prądu</b>.</p> <p>Kongresmen Tom Marino z Pensylwanii w liście do ministra energetyki Ricka Perry'ego zaznaczył, że jest zaniepokojony udziałem firmy Huawei w wielkoformatowym i domowym rynku energii słonecznej, co może jego zdaniem stanowić zagrożenie dla infrastruktury państwa.</p> <p>Członek komisji Izby Reprezentantów ds. energii i handlu Bob Latta w swojej wypowiedzi podkreślił wagę bezpieczeństwa sieci energetycznej kraju i czujności wobec używanego w niej sprzętu. Wskazał ponadto na udokumentowane próby zhakowania tej infrastruktury przez obce siły rządowe.</p> <p>Kongresmen Jerry McNerney z Kalifornii stwierdził, że kraj "sam wystawia się na zagrożenie", jeśli używa sprzętu pochodzącego od niegodnych zaufania dostawców. Przypomniał o ostrzeżeniach państwowych agencji wywiadowczych dotyczących Huaweia. McNerney wezwał prezydenta Donalda Trumpa, by zmusił chińską firmę do wyjawienia dokładnych informacji o podzespołach składających się na urządzenia energii słonecznej sprzedawane na terenie USA.</p> <p>Jak infomuje "FT", Huawei ma w USA ok. 20 proc. udziału w rynku falowników solarnych sprzedawanych mniejszym firmom. Urządzenia te pozwalają na przenoszenie wygenerowanego przez panele słoneczne prądu do ogólnej sieci energetycznej. Falowniki zapewniają też informacje do osób trzecich o ilości energii, jaka przez nie przepływa. To właśnie ta funkcja wzbudziła zaniepokojenie o możliwość zdalnego dostępu i potencjalnego wyłączenia podzespołu.</p> <p>"Nie ma dowodów na większą podatność na +złamanie+ naszych urządzeń niż innych firm działających na rynku. Osobiście nie słyszałem także o szczegółowych zarzutach tego typu wobec firmy" - powiedział dyrektor ds. bezpieczeństwa Huawei USA Andy Purdy. "Wszystkie nasze działania w USA prowadzone są w zgodzie z zasadami cyberbezpieczeństwa" - dodał szef oddziału energii słonecznej Huawei USA Bates Marshall.</p> <p>W środę ponadpartyjna grupa kongresmenów przedstawiła projekty ustaw, które przewidują zakaz sprzedaży produkowanych w USA czipów i innych komponentów koncernom Huawei Technologies, ZTE Corp i innym chińskim firmom naruszającym amerykańskie sankcje lub przepisy kontroli eksportu. Analitycy cytowani przez "FT" wskazują, że ustawa może mocno uderzyć w globalne interesy Huaweia.</p> <p>Dziennik "Wall Street Journal" poinformował w środę, powołując się na źródła zbliżone do sprawy, że amerykańska prokuratura prowadzi wstępne dochodzenie dotyczące kradzieży tajemnic handlowych z amerykańskiego oddziału firmy T-Mobile i jest możliwe, że wkrótce wniesiony zostanie akt oskarżenia.</p> <p>Sprawa ograniczeń dla Huaweia i ZTE traktowana jest w USA jako coraz bardziej nagląca, bo amerykańscy dostawcy internetu szukają partnerów do budowy sieci 5G. W sierpniu przyjęto już ustawę zakazującą jednostkom amerykańskiej administracji korzystania ze sprzętu obu firm.</p> <p>Pod koniec grudnia informowano, że prezydent USA Donald Trump rozważa wydanie rozporządzenia wykonawczego, które ze względów bezpieczeństwa narodowego zabroniłoby amerykańskim firmom używania sprzętu chińskich firm telekomunikacyjnych Huawei i ZTE.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/artykuly/1392761,chiny-projekty-ustaw-wymierzone-w-huawei-i-zte-to-przejaw-histerii.html" title="Chiny: Projekty ustaw wymierzone w Huawei i ZTE to przejaw histerii">Chiny: Projekty ustaw wymierzone w Huawei i ZTE to przejaw histerii</a></p> Nie będzie miliona aut elektrycznych w 2025 roku. Nadspodziewanie szczery plan dla energii i klimatu https://forsal.pl/artykuly/1392856,nadspodziewanie-szczery-plan-dla-energii-i-klimatu.html 2019-01-17T19:55:00Z Resort energii ujawnił wysłany do Komisji Europejskiej plan dla energii i klimatu. Nie będzie miliona aut elektrycznych w 2025 r., nie będzie wygaszania lądowych wiatraków i będzie mniej węgla niż zapowiadano. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Starsi Czytelnicy pamiętają pewnie zabawę z dawnego „Przekroju” pod tytułem „Wytęż wzrok i znajdź x szczegółów, którymi różnią się oba rysunki”. Wytężyliśmy się maksymalnie i poszukaliśmy różnic pomiędzy Krajowym Planem na Rzecz Energii i Klimatu przesłanym Brukseli oraz Polityką Energetyczną Państwa 2040 przeznaczoną na użytek krajowy. Okazało się, że w kilku punktach istotnie się różnią.<br />Ministerstwo Energii zdobyło się na niezwykłą szczerość i elastyczność– w Krajowym Planie na Rzecz Energii i Klimatu przyznano, że znaczna część obietnic i działań rządu okazała się nierealna. Być może właśnie to wyznanie spowodowało, że Plan tak długo utrzymywano w tajemnicy, a resorty, do których go przesłano, usilnie proszono o dyskrecję. WysokieNapiecie.pl jako pierwsze opisało fragment dotyczący niewykonania celu 15 proc. „zielonej energii”.<br />Prawdopodobnie fakt, że celu nie uda się wykonać, zmienił też nieco nastawienie do lądowych wiatraków. Rząd nie patrzył na nie przychylnie, uważał, że wywołują zbyt wiele konfliktów lokalnych i są niestabilnym źródłem energii. Jeszcze w przedstawionym jesienią projekcie Polityki Energetycznej Państwa do 2040 r. (PEP) zakładano, że lądowe farmy wiatrowe będą stopniowo znikać z krajobrazu – w 2035 r. miało ich zostać 2100 MW z obecnych 6000 MW, a w 2040 już tylko 800 MW.</p><p>W Planie przesłanym Brukseli zrezygnowano sprytnie z podziału na morską i lądową energetykę wiatrową, więc trochę to zaciemnia obraz, ale widać na pierwszy rzut oka, że jest on inny niż w PEP. Łączna moc zainstalowanych wiatraków ma wzrosnąć w 2025 do 7,8 tys. MW. Zgodnie z PEP morskich wiatraków do 2025 r. w ogóle nie zdążymy wybudować, więc wniosek jest prosty – do obecnych 6 tys. dodamy jeszcze 1800 MW. Załącznik nr 1 do Planu przyspiesza w porównaniu z PEP budowę morskich wiatraków – w 2025 r. ma być ich już 400 MW, ale niewiele to zmienia.</p><p>W 2035 r. łączna moc wiatraków wyniesie wg Planu aż 12,4 tys. MW. PEP przewiduje, że wiatraków na morzu będzie wtedy nieco ponad 6 tys. MW. Jak łatwo policzyć, lądowych zostaje więc dalej 6 tys. MW czyli o 4 tys. więcej niż w PEP. Z tego wynika, że przez najbliższe 10 lat żadnego wygaszania nie będzie. Sytuacja zmieni się dopiero w 2040 r. kiedy morskich wiatraków ma być wg PEP ok. 10 tys. MW, ale łączna moc elektrowni wiatrowych wyniesie tylko niecałe 11,4 tys. MW. Czyli lądowe zaczną znikać, ale i to nie jest przesądzone bo załącznik nr 1 powiada: „W okresie 2020-2025 r. tempo przyrostu (rocznego-red.) nowo oddawanych do użytku jednostek (łącznie na lądzie i morzu) ograniczono do poziomu 200 MW, zwiększając go do 500 MW w okresie 2026-2030, 750 MW w okresie 2031-2035 oraz 1000 MW w latach 2036-2040. Trzeba podkreślić, że w okresie 2031-2040 duża ilość obecnie pracujących jednostek wiatrowych osiągnie zakładany okres eksploatacji i będzie zastępowana nowymi jednostkami, więc w efekcie zakładane maksymalne tempo przyrostu mocy netto jest znacznie niższe (500 MW w okresie 2031-2035 oraz 250 MW w latach 2036-2040).</p><p>Jakie jeszcze różnice znajdziemy w obu dokumentach? Jaki będzie los górnictwa i samochodów elektrycznych? O tym <a href=" https://wysokienapiecie.pl/16242-rzad-wyznaje-brukseli-energetyczne-omylki/#dalej">w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl</a></p><p><em>Autor: Rafał Zasuń, WysokieNapiecie.pl</em></p> Radosław Bartosik został odwołany z funkcji wiceprezesa PGNiG https://forsal.pl/artykuly/1392591,radoslaw-bartosik-zostal-odwolany-z-funkcji-wiceprezesa-pgnig.html 2019-01-16T11:43:41Z Rada nadzorcza Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) odwołała wiceprezesa ds. operacyjnych Radosława Bartosika, podała spółka. ]]> <p> "Rada nadzorcza PGNiG na posiedzeniu w dniu 16 stycznia 2019 roku podjęła uchwałę w sprawie odwołania pana Radosława Bartosika z funkcji wiceprezesa zarządu PGNiG ds. operacyjnych" - czytamy w komunikacie. </p><p>Radosław Bartosik wchodził w skład zarządu PGNiG od 31 grudnia 2016 r. </p><p>PGNiG jest obecne na warszawskiej giełdzie od 2005 r. Grupa zajmuje się wydobyciem gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju, importem gazu ziemnego do Polski, magazynowaniem gazu w podziemnych magazynach gazu, dystrybucją paliw gazowych, a także zagospodarowaniem złóż gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju i za granicą oraz świadczeniem usług geologicznych, geofizycznych i poszukiwawczych w Polsce i za granicą. <br /> </p> Prąd z rozbudowanej Elektrowni Opole popłynął do odbiorców https://forsal.pl/artykuly/1392579,prad-z-rozbudowanej-elektrowni-opole-poplynal-do-odbiorcow.html 2019-01-16T20:28:46Z We wtorek jeden z dwóch najnowszych bloków Elektrowni Opole po raz pierwszy zaczął dostarczać energię elektryczną. Ostatni rozdział tej historii, ciągnącej się już niemal 50 lat, doprowadził do poróżnienia się premiera ze swoim kolegą, dymisji prezesa PGE, prokuratorskiego śledztwa ws. cen węgla i wywalczenia kilku miliardów złotych wsparcia dla inwestycji.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Warta 11,56 mld zł brutto budowa dwóch bloków energetycznych na węgiel kamienny w <b>Elektrowni Opole</b> powoli dobiega końca. We wtorek, 15 stycznia, blok nr 5 po raz pierwszy został zsynchronizowany z krajowym systemem elektroenergetycznym, a prąd z nowej instalacji popłynął do odbiorców. Za kilka miesięcy taka sama synchronizacja czeka blok nr 6. Cała budowa, będąca największą inwestycją infrastrukturalną III RP, powinna zakończyć się jesienią.</p><p>Historia budowy Elektrowni Opole mogłaby posłużyć za scenariusz opery mydlanej. Nie brakło bowiem dramatów, rozterek, niepewności, oskarżeń, niespodziewanych zwrotów akcji, a nawet zdrady.</p><p>Budowa elektrowni, która od początku miała mieć sześć bloków energetycznych, ruszyła w 1973 roku i niemiłosiernie się ciągnęła. Dopiero po 20 latach, w 1993 roku, zaowocowała uruchomieniem pierwszego z bloków. Ze względu na brak pieniędzy, do 1997 roku wybudowano tylko cztery z nich, ale koncepcja dokończenia inwestycji powracała co jakiś czas. Na poważnie PGE, w której skład weszła elektrownia, zajęła się projektem dopiero w 2010 roku.</p><p>Uzyskiwane zgody były jednak błyskawicznie torpedowane przez organizacje ekologiczne. Długo trwał też przetarg na wykonawcę. Wygrało konsorcjum Rafako, Polimeks-Mostostal i&#160;Mostostal Warszawa, ale od decyzji odwołał się francuski Alstom, którego oferta, choć tańsza, została odrzucona z przyczyn formalnych.</p><p>Gdy wiosną 2013 roku już się wydawało, że inwestycja może w końcu ruszyć, ówczesny prezes PGE, Krzysztof Kilian, ogłosił… jej zawieszenie. Kilian zwracał uwagę, że łączne koszty produkcji energii w nowych elektrowniach są wyższe, niż ceny energii na rynku i w takich okolicznościach inwestycja nigdy się nie zwróci. Jego decyzję przyjął do wiadomości premier Donald Tusk. Wkrótce tekę ministra skarbu stracił, naciskający na budowę, Mikołaj Budzanowski.</p><p>Zbliżające się wybory samorządowe, alarmujące dane o konieczności zastępowania starych elektrowni oraz problemy finansowe górnictwa skłoniły jednak Tuska do zmiany zdania. Premier zażądał od swojego kolegi rozpoczęcia inwestycji. Gdy ten wciąż nie chciał się pod decyzją podpisać (obawiając się prokuratorskich zarzutów o niegospodarność), rząd doprowadził do podpisania umowy na dostawy węgla z Kompanii Węglowej do PGE po niskich cenach. Miała sprawić, że elektrownia zacznie się spinać w excelu.</p><p><b style="mso-bidi-font-weight:normal">Kołderka wciąż była jednak za krótka, produkcja wciąż nieopłacalna. Jak ostatecznie udało się zakończyć budowę?</b> <a href="https://wysokienapiecie.pl/16250-prad-z-rozbudowanej-elektrowni-opole-poplynal-odbiorcow/#dalej">O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl</a></p> 10 lat pogoni za atomowym króliczkiem https://forsal.pl/artykuly/1392544,10-lat-pogoni-za-atomowym-kroliczkiem.html 2019-01-17T19:56:54Z Dokładnie 10 lat temu rząd zdecydował o rozpoczęciu przygotowań do budowy pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. Koszty wkrótce przekroczą 1 mld zł, a termin uruchomienia elektrowni jest jeszcze odleglejszy, niż dekadę temu. Atomowy króliczek znowu nam ucieka.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Żartuje się, że gdy budowaliśmy pierwszą elektrownię jądrową w PRL, to w zaplanowanym terminie i budżecie powstała tylko jej makieta. Po czterdziestu latach niewiele się zmieniło. Już od dekady politycy kolejnych rządów III RP mierzą się z drugą próbą wybudowania elektrowni atomowej. Z podobnymi skutkami i z podobnych powodów.<br />Gdy 13 stycznia 2009 roku premier Donald Tusk poinformował, że rząd podjął decyzję o rozpoczęciu polskiego programu energetyki atomowej, a pierwszy blok zacznie dostarczać energię już w 2020 roku, było oczywiste, że to równie realne, jak harmonogramy budowy elektrowni jądrowej z lat 70. i 80. ubiegłego wieku.<br />10 lat przygotowań za ponad 900 mln zł i…</p><p>W ciągu minionych 10 lat na przygotowania programu atomowego wydaliśmy – jak wynika z wyliczeń Najwyższej Izby Kontroli – grubo ponad 900 mln zł. W tym czasie powstała rządowa strategia, która już zdążyła się zdezaktualizować, zaplanowano postępowanie zintegrowane, z którego zdążono już zrezygnować, wybrano australijską firmę do badań lokalizacyjnych, z którą zerwano już umowę z powodu opóźnień, powołano spółkę-córkę oraz dwie spółki-wnuczki do budowy elektrowni i omijania ustawy kominowej, które zdążono już zlikwidować, przyjęto do spółki PGE EJ, mającej zbudować elektrownię, trzy kolejne państwowe koncerny (Tauron, Eneę i KGHM), które zdążyły już poinformować, że chcą się z niej jednak wypisać. Mamy jeszcze dwie specjalne strony internetowe poświęcone elektrowni atomowej. Poznajatom.pl prowadzi resort energii, a świadomieoatomie.pl ma Polska Grupa Energetyczna EJ 1. Na poznajatom.pl ostatni wpis pochodzi z października 2018 r. a na świadomieoatomie.pl z grudnia 2016.</p><p>Tymczasem w 2019 Departament Energetyki Jądrowej Ministerstwa Energii zdążył już rozpisać przetarg na postawienie kolejnej strony internetowej poświęconej energetyce jądrowej. W ogóle urzędnicy tego departamentu są niezmiernie aktywni - w ubieglym roku zdążyli już rozpisać przetargi na "Wsparcie realizacji procesu legislacyjnego w zakresie energetyki jądrowej" oraz analizę„Miejsce energetyki jądrowej w Europie” oraz analizę na temat wkładu polskiego przemysłu w budowę elektrowni jądrowej. Mogliśmy też mieć mieć atomową grę typu memory oraz atomowe puzzle, niestety ogłoszony przetarg nie został rozstrzygnięty.</p><p>Wśród mniej spektakularnych trzeba przyznać, że zdołaliśmy wyszkolić wielu ludzi, stworzyć z części z nich całkiem niezły team w PGE EJ, a następnie niemal wszystkich zwolnić lub pozwolić im odejść, zinwentaryzować polskie firmy zajmujące się budowami elektrowni atomowych na całym świecie i zmienić część przepisów, aby ułatwić inwestycję. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku zakończone zostaną także badania lokalizacyjne, być może kiedyś do czegoś się przydadzą.</p><p>W tym roku jedna-dwie elektrownie atomowe zapewne ponownie zostaną wpisane do kolejnej polityki energetycznej Polski, choć żadnej z dotychczasowych rządów, które je uchwalały, ani rządów, które przychodziły po nich, ich nie realizowały. Bilans dekady rozwoju energetyki atomowej w Polsce wygląda więc bardzo mizernie.</p><p>Czego nam brakuje aby zbudować elektrownię atomową? <a href="https://wysokienapiecie.pl/16207-10-lat-pogoni-za-atomowym-kroliczkiem/#dalej">O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl</a></p><p>Autor: <b>Bartłomiej Derski</b>&#160; </p> PGE: Blok nr 5 w Elektrowni Opole zaczął produkować energię elektryczną https://forsal.pl/artykuly/1392512,pge-blok-nr-5-w-elektrowni-opole-zaczal-produkowac-energie-elektryczna.html 2019-01-16T09:53:18Z Prace na budowie bloków 5 i 6 o łącznej mocy 1800 MW w Elektrowni Opole weszły w finalną fazę realizacji, podała Polska Grupa Energetyczna (PGE). ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Po udanej próbie ciśnieniowej kotła i jego rozpaleniu w listopadzie minionego roku blok nr 5 po raz pierwszy został zsynchronizowany z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym (KSE). Tym samym rozpoczął się proces prowadzenia ruchu regulacyjnego układów technologicznych i ich optymalizacja oraz produkcja energii elektrycznej. <br /><br /> "Zakończoną sukcesem synchronizację bloku nr 5 o mocy 900 MW poprzedziły wielomiesięczne prace polegające na uruchomieniu wszystkich układów technologicznych nowej jednostki. Przed oddaniem bloku do eksploatacji - do 15 czerwca 2019 roku - przeprowadzona zostanie jeszcze optymalizacja pracy bloku, próby odbiorcze, pomiary gwarancyjne oraz 30-dniowy test nieprzerwanej pracy" - czytamy w komunikacie. <br /><br /> Po zakończeniu realizacji inwestycji dwóch bloków energetycznych opolska elektrownia wejdzie do czołówki najnowocześniejszych elektrowni na świecie. Zwiększy się także jej rola w gwarantowaniu bezpieczeństwa energetycznego kraju, wskazano. <br /><br /> "Inwestycje PGE w nowoczesną energetykę węglową wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne kraju i umożliwiają stopniową wymianę starych mocy w systemie na jednostki o niemal 1/3 bardziej efektywne. Dwa nowe bloki w Elektrowni Opole oznaczają obniżenie emisji o 2,5 miliona ton dwutlenku węgla rocznie w skali kraju" - powiedział prezes PGE Henryk Baranowski, cytowany w komunikacie.&#160; <br /><br /> Po przekazaniu do eksploatacji nowych jednostek Elektrownia PGE w Opolu zaspokajać będzie 8% obecnego krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną i będzie trzecią co do wielkości polską elektrownią, po Bełchatowie z Grupy PGE i Kozienicach. Do produkcji energii wykorzystywać będzie węgiel kamienny w ilości około 4 mln ton rocznie, pochodzący z kopalń Polskiej Grupy Górniczej, podano również. <br /><br /> "Realizacja inwestycji odbywa się z zastosowaniem najnowszych technologii. Dzięki temu uzyskana zostanie sprawność netto w produkcji energii elektrycznej na poziomie ok. 46% - o około 10 pkt. proc. wyższej od obecnie uzyskiwanej w polskiej energetyce, a także umożliwi znaczące ograniczenie oddziaływania elektrowni na środowisko" - dodał&nbsp;p.o. prezesa zarządu, wiceprezes zarządu ds. inwestycji i zarządzania majątkiem PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna Norbert Grudzień. <br /><br /> "Liczymy, że nowy blok w Elektrowni Opole zostanie oddany do eksploatacji w terminie. Ze względu na rosnące w naszym kraju zapotrzebowanie na moc i energię elektryczną, jest on niezbędny dla zapewnienia poprawnego bilansu mocy w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym" - stwierdził&nbsp;dyrektor departamentu zarządzania systemem w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych Jerzy Dudzik. <br /><br /> Flagowe inwestycje Grupy PGE, czyli budowa dwóch bloków 900 MW w Opolu oraz 490 MW w Turowie, dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii, przyczynią się do lepszej efektywności wykorzystania paliwa, co umożliwi zmniejszenie średniego poziomu emisyjności Grupy. Szacowana emisyjność tych instalacji będzie 25% niższa niż dotychczas działających bloków w tych elektrowniach, podano. <br /><br /> "Zastosowanie technologii ultra nadkrytycznej (USC) pozwala na zwiększenie produkcji energii przy mniejszym zużyciu węgla, a tym samym zapewnia większe bezpieczeństwo energetyczne i znacząco ogranicza wpływ na środowisko, spełniając najbardziej rygorystyczne normy emisji" - powiedział prezes GE Power w Polsce Sławomir Żygowski. <br /><br /> Konsekwentne inwestycje Grupy PGE w aktywa wytwórcze sprawiają, że ich uciążliwość dla środowiska naturalnego jest ograniczana. Wykorzystanie najlepszych dostępnych technologii umożliwia dalszą poprawę. W latach 1989-2017 elektrownie Grupy: Bełchatów, Opole, Turów i Dolna Odra zredukowały emisje: tlenków siarki (SOX) o 93%, tlenków azotu (NOX) o 59%, oraz pyłu o 99%, podkreślono w materiale. <br /><br /> "Inwestycja o wartości 11,6 mld zł realizowana jest przez konsorcjum w składzie: Rafako, Polimex-Mostostal, Mostostal Warszawa oraz GE Power, który jest generalnym projektantem, dostawcą kluczowych urządzeń oraz pełnomocnikiem konsorcjum. Skala opolskiej inwestycji to ogromne wyzwanie zarówno dla zamawiającego, jak i konsorcjum. To ogromne przedsięwzięcie projektowe, organizacyjne, szkoleniowe, logistyczne i budowlano-montażowe" - czytamy dalej. <br /><br /> Przekazanie bloku nr 5 do eksploatacji, zgodnie z harmonogramem, nastąpi do 15 czerwca 2019 roku. Zakończenie budowy bloku nr 6 nastąpi cztery miesiące później, tj. 30 września 2019 roku. <br /><br /> Grupa kapitałowa PGE jest liderem sektora z ok. 40-proc. udziałem w rynku wytwarzania konwencjonalnego, 30-proc. w sprzedaży dla klientów końcowych (5,2 mln odbiorców indywidualnych i biznesowych) oraz ok. 12-proc. w OZE. Spółka jest notowana na GPW od 2009 r. </p>