© 2019 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: handel 2019-01-19T23:17:10+01:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/handel UODO: Twardy brexit to nowe obowiązki dla firm przy ochronie danych https://forsal.pl/artykuly/1392862,uodo-twardy-brexit-to-nowe-obowiazki-dla-firm-przy-ochronie-danych.html 2019-01-17T13:57:24Z W razie tzw. twardego brexitu polskie firmy i podmioty publiczne będą miały nowe obowiązki związane z ochroną danych osobowych, przestrzega Urząd Ochrony Danych Osobowych. Urząd oferuje też pomoc i wyjaśnienia dla administratorów danych, by ułatwić przygotowania do tej sytuacji.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Zdaniem UODO tzw. twardy brexit, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez podpisania z nią porozumienia i przyjęcia przepisów przejściowych wydaje się coraz bardziej prawdopodobne. </p> <p>"Bardzo wielu polskich przedsiębiorców ma kontakty gospodarcze z firmami na terenie Wielkiej Brytanii i nie ma na co czekać, tylko warto przeanalizować, czy to może mieć negatywny wpływ na dotychczasową działalność i w jaki sposób można się do tego przygotować" - mówił Piotr Drobek z UODO.</p> <p>Według Urzędu, polscy administratorzy danych powinni zacząć przygotowywać się do sytuacji, w której po 29 marca, dosłownie z dnia na dzień Wielka Brytania przestanie być traktowana przez przepisy dotyczące ochrony danych osobowych jako członek UE, a stanie się tzw. państwem trzecim. Obecnie Wielka Brytania jako członek UE jest objęta przepisami RODO, czyli transfer danych osobowych z Polski do Wielkiej Brytanii odbywa się tak, jakbyśmy przetwarzali dane osobowe w Polsce. Od 30 marca - o ile nie pojawią się jakieś dodatkowe porozumienia - Wielka Brytania stanie się państwem trzecim, co nie powoduje zakazu przekazywania danych przez polskie podmioty do tego kraju, ale będzie wymagało spełnienia dodatkowych warunków. </p> <p>"To będzie rodziło określone konsekwencje dla polskich przedsiębiorców i podmiotów publicznych" - mówiła podczas czwartkowej konferencji prezes UODO Edyta Bielak–Jomaa, zalecając, by firmy i podmioty publiczne zdiagnozowały jakie dane, w jakim celu, na jakiej podstawie są obecnie przez nie transferowane do Wielkiej Brytanii, zdecydowały, czy transfery te będą kontynuowane i wdrożyły odpowiednie instrumenty, by nadal zgodnie z prawem przetwarzać dane osobowe.</p> <p>Jak mówiła prezes UODO, najbardziej oczekiwanym rozwiązaniem będzie wydanie przez Komisję Europejską decyzji, że Wielka Brytania zapewnia odpowiedni poziom ochrony danych osobowych, a przekazywanie do tego kraju danych jest dopuszczalne bez konieczności podejmowania dodatkowych działań. Decyzje takie zostały już wydane np. wobec Kanady, Nowej Zelandii czy Izraela. Jednak w ocenie UODO nie ma szans, by decyzja ta została wydana przed 29 marca, a choć nie ma zastrzeżeń co do poziomu ochrony danych osobowych na Wyspach, to cały proces formalny trwa zazwyczaj od co najmniej kilku miesięcy do nawet kilku lat.</p> <p>Czekając na decyzję KE, firmy mogą skorzystać z różnych dostępnych rozwiązań, m.in. podpisać tzw. standardowe klauzule umowne ochrony danych (instrument ten - jak mówił Piotr Drobek - jest przydatny zwłaszcza dla małych i średnich firm, gdyż wzory dostępne są w języku polskim i angielskim i wystarczy je tylko wypełnić. Drugim instrumentem, skierowanym raczej do wielkich korporacji, są tzw. wiążące reguły korporacyjne. Dla firm, które już je stosują, będą one musiały być zmodyfikowane. </p> <p>Przedstawiciele Urzędu zapewniali, że UODO na bieżąco monitoruje sytuację i oferuje pomoc administratorom. Więcej informacji na temat przekazywania danych osobowych do Wielkiej Brytanii w razie twardego brexitu znajduje się na stronie Urzędu: <a href="https://uodo.gov.pl/pl/138/665">https://uodo.gov.pl/pl/138/665</a></p> Kwieciński po brexicie: Szykujemy się na spowolnienie w gospodarkach strefy euro https://forsal.pl/artykuly/1392619,kwiecinski-po-brexicie-szykujemy-sie-na-spowolnienie-w-gospodarkach-strefy-euro.html 2019-01-16T13:24:21Z Spodziewamy się spowolnienia i przygotowujemy się na nie. Fakt, że Wielka Brytania wychodziłaby w sposób chaotyczny nie jest dla nas dobry - powiedział w środę minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jak podkreślił minister to spowolnienie widać szczególnie w gospodarkach strefy euro, ono do nas dociera znacznie wolniej. "Widać wyraźnie, że znajduje odbicie w prognozach makroekonomicznych na świecie, też w przedstawionych przez S&amp;P (agencję ratingową - PAP). Dla Polski te prognozy mówią, o tym, że wzrost gospodarczy w tym roku i dwóch następnych będzie w okolicach potencjału gospodarczego naszego kraju tj. w okolicach 3,4 proc. w tym roku i 3,2 proc. w dwóch następnych" - dodał.</p> <p>"To spowolnienie przychodzi. Myślę, że będzie miało charakter łagodny (...) - dodał. "Jeśli spowolnienie nie jest znaczące, nie ma silnego wpływu na to, co się dzieje w gospodarce, niż wtedy, kiedy te zmiany są skokowe, jak miało to miejsce 10 lat temu - wyjaśnił.</p> <p>"Spodziewamy się spowolnienia i przygotowujemy się na spowolnienie. Fakt, że Wielka Brytania wychodziłaby w sposób chaotyczny nie jest dla nas dobry, bo widzieliśmy taką tendencję w zeszłym roku, że wzrost wymiany handlowej z Wielką Brytanią był wolniejszy niż z innymi krajami" - dodał. </p> <p>"Ten efekt brexitu było również widać w naszej wymianie handlowej. Wielka Brytania spadła na trzecie miejsce jako nasz partner handlowy w ostatnich latach" - podkreślił.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/artykuly/1392576,co-po-twardym-brexicie-stawki-celne-wg-wto-podnioslyby-ceny-o-20-25-proc.html">Co po twardym brexicie? Stawki celne wg WTO podniosłyby ceny o 20-25 proc.</a></p> Ropa w USA po 52 USD; zapasy surowca miały spaść o 2,5 mln b, spadły dużo mniej https://forsal.pl/artykuly/1392484,ropa-w-usa-po-52-usd-zapasy-surowca-mialy-spasc-o-2-5-mln-b-spadly-duzo-mniej.html 2019-01-16T07:04:23Z Ropa w USA jest wyceniana po 52 dolary za baryłkę, po zwyżce we wtorek o ponad 3 proc. Zapasy surowca miały spaść w ub. tygodniu o 2,5 mln baryłek - spadły, ale dużo mniej - podają maklerzy.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 52,19 USD za baryłkę, po zwyżce o 0,13 proc.</p> <p>Brent w dostawach na marzec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 60,76 USD za baryłkę, po wzroście ceny o 0,20 proc.</p> <p>We wtorek swoje dane o zapasach paliw w USA podał niezależny Amerykański Instytut Paliw (API), a w środę - o 16.30 - oficjalny raport przedstawi Departament Energii (DoE).</p> <p>Z danych API wynika, że zapasy ropy w USA zmniejszyły się w ub. tygodniu o 560 tys. baryłek.</p> <p>Analitycy prognozowali, że zapasy ropy spadły o 2,5 mln baryłek.</p> <p>To już 6. tydzień w ciągu ostatnich 7, gdy amerykańskie zapasy ropy zmniejszyły się.</p> <p>Tymczasem na rynkach rośnie optymizm, że cięcia dostaw ropy z krajów tworzących koalicję OPEC+ mogą przyczynić się do usunięcia z rynków paliw nadwyżki ropy, po tym jak minister energii Arabii Saudyjskiej powiedział, że jest pewne, iż zapasy ropy na rynkach zaczną "powracać do normalnej średniej, a to zwiększy zaufanie na rynkach".</p> <p>Szef saudyjskiego resortu energii Khalid Al-Falih jest przekonany, że ograniczenie produkcji ropy przez kraje OPEC i sojuszników kartelu będzie miało "silny wpływ" na rynek ropy. Już wcześniej zapowiadał on, że grupa producentów ropy może zrobić jeszcze więcej w razie potrzeby - jeśli chodzi o zmniejszenie dostaw ropy.</p> <p>"Na razie ropa naftowa +bierze sobie przerwę na oddech+ po wcześniejszych mocniejszych zwyżkach. Wydaje się, że cena WTI nieco powyżej 50 dolarów za baryłkę daje komfort takim producentom ropy jak USA czy Rosja" - mówi Kim Kwangrae, analityk rynku towarowego w Samsung Futures Inc. </p> <p>"Ceny ropy w ostatnim czasie bardziej napędzane były przez czynniki zewnętrzne, jak m.in. działania w celu poprawy relacji handlowych pomiędzy USA a Chinami, niż przez fundamentalne - typu podaż-popyt" - dodaje.</p> <p>Podczas poprzedniej sesji ropa WTI na NYMEX zyskała 3,2 proc., a Brent na ICE zdrożała o 2,8 proc.</p> Polska i Litwa zorganizują negocjacje ws. handlu wieprzowiną https://forsal.pl/artykuly/1392177,polska-i-litwa-zorganizuja-negocjacje-ws-handlu-wieprzowina.html 2019-01-14T17:09:09Z Polska i Litwa zorganizują negocjacje w sprawie handlu wieprzowiną - poinformował w poniedziałek w komunikacie prasowym premier Litwy Saulius Skvernelis po telefonicznej rozmowie z premierem Polski Mateuszem Morawieckim.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>„Uzgodniliśmy, że problem należy zbadać dogłębnie i rozstrzygnąć. Inicjujemy dwustronne konsultacje i proces negocjacyjny” - czytamy w dokumencie, który cytuje premier Litwy.</p> <p>Dodano, że „w najbliższym czasie odbędzie się spotkanie ministrów rolnictwa obu krajów, a w razie potrzeby dołączą do nich też szefowie urzędów bezpośrednio odpowiedzialnych za ten sektor”.</p> <p>W połowie grudnia Polska wprowadziła zakaz importu wieprzowiny z Litwy z obszarów objętych ograniczeniami, tzw. stref czerwonych afrykańskiego pomoru świń (ASF). W odpowiedzi Litwa wspominała o działaniach odwetowych.</p> <p>Jak informuje służba prasowa rządu Litwy, w poniedziałek kwestie handlu żywymi świniami, związane z tym wymogi i warunki omówili też szefowie państwowych służb weterynaryjnych Litwy i Polski: Darius Remeika i Paweł Niemczuk.</p> <p>Ministrowie rolnictwa obu krajów zamierzają spotkać się w tym tygodniu w Berlinie podczas Międzynarodowych Targów Gospodarki Żywnościowej, Rolnictwa i Ogrodnictwa.</p> Szybki wzrost importu głównie przez silny popyt konsumpcyjny, inwestycje i wysokie ceny surowców https://forsal.pl/artykuly/1392143,szybki-wzrost-importu-glownie-przez-silny-popyt-konsumpcyjny-inwestycje-i-wysokie-ceny-surowcow.html 2019-01-14T15:17:43Z Szybki wzrost importu w skali 11 miesięcy 2018 roku wynikał głównie z silnego popytu konsumpcyjnego, ożywienia w inwestycjach i wysokich ceny surowców - oceniają w komentarzu po danych GUS analitycy Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>GUS podał w poniedziałek, że w skali 11 miesięcy 2018 roku eksport wyniósł 204,3 mld euro i był wyższy niż przed rokiem o 7,1 proc., a import 207,4 mld euro, co oznacza wzrost o 9,7 proc. </p> <p>"Dynamiczny wzrost importu, wynikający głównie z silnego popytu konsumpcyjnego, ożywienia w inwestycjach oraz wysokich cen surowców energetycznych skutkował dalszym pogłębieniem deficytu obrotów towarowych do blisko 3,1 mld euro wobec notowanej przed rokiem nadwyżki w wysokości ok. 1,9 mld euro" - napisano.</p> Do Niemiec sprzedajemy coraz więcej. GUS podał dane o handlu za 11 miesięcy 2018 roku https://forsal.pl/artykuly/1392015,gus-import-eksport-gus-podal-dane-o-handlu-za-11-miesiecy-2018-roku.html 2019-01-14T09:24:57Z Eksport wzrósł o 7,1 proc. r/r do 204,3 mld euro w okresie styczeń-listopad 2018 r., zaś import wzrósł w tym okresie o 9,7 proc. r/r do 207,4 mld euro, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Ujemne saldo wyniosło 3,1&#160;mld euro wobec 1,9&nbsp;mld euro nadwyżki w tym samym okresie ub.r. <br /> </p><p>"Eksport wyrażony w dolarach USA wyniósł 242,8 mld USD, a import 246,4 mld USD (wzrost odpowiednio o 14,0% i o 16,8%). Ujemne saldo ukształtowało się na poziomie 3,6 mld USD (w analogicznym okresie 2017 roku dodatnie saldo wyniosło 2,1 mld USD)" - czytamy w komunikacie. <br /> </p><p>Od 1 maja 2004 roku oprócz danych z dokumentów celnych SAD, statystyka handlu zagranicznego korzysta, w ramach obrotów z krajami członkowskimi Unii Europejskiej, z deklaracji INTRASTAT. </p><h2><b>Eksport do Niemiec rośnie</b></h2><p>Polski eksport do Niemiec zwiększył się o 9,6% r/r i wyniósł 57,5 mld euro w okresie styczeń-listopad 2018 r., zaś import w tym czasie wzrósł o 6,2% r/r do 46,4 mld euro, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).</p><p>Eksport do wszystkich krajów Unii Europejskiej zwiększył się w tym czasie o 7,5% r/r do 164,3 mld euro, zaś import - o 6,2% r/r do 121,2 mld euro, podał Urząd.</p><p>"Udział Niemiec w eksporcie wzrósł w porównaniu z analogicznym okresem ub. r. o 0,6 pkt proc. i wyniósł 28,1%, a w imporcie obniżył się o 0,7 pkt. proc i stanowił 22,4%. Dodatnie saldo wyniosło 47,2 mld zł (13,1 mld USD, 11,1 mld euro) wobec 37,5 mld zł (9,8 mld USD, 8,8 mld euro) w analogicznym okresie ub. r. [tj. 2017 roku]" - czytamy w komunikacie.</p><p>W okresie styczeń - listopad 2018 r. wśród głównych partnerów handlowych Polski odnotowano wzrost eksportu do Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Rosji, Holandii, na Węgry, do Francji, Czech, Szwecji oraz W. Brytanii, a importu - z wszystkich krajów z pierwszej dziesiątki naszych partnerów.</p><p>Obroty z pierwszą dziesiątką naszych partnerów handlowych stanowiły w eksporcie 66,7%, wobec 66,4% w analogicznym okresie ub. r., a w imporcie ogółem - 64,8% (wobec 65,5% w styczniu - listopadzie 2017 r.), podał też GUS. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też:<a href="https://forsal.pl/artykuly/1391991,chiny-ponad-57-mld-dol-nadwyzki-w-handlu-chiny-podaly-dane-za-grudzien.html"> Ponad 57 mld dol. nadwyżki w handlu. Chiny podały dane za grudzień</a></p> Ponad 57 mld dol. nadwyżki w handlu. Chiny podały dane za grudzień https://forsal.pl/artykuly/1391991,chiny-ponad-57-mld-dol-nadwyzki-w-handlu-chiny-podaly-dane-za-grudzien.html 2019-01-14T07:35:02Z Nadwyżka w handlu zagranicznym (towary i usługi) Chin wyniosła 57,06 mld USD w grudniu 2018 r. wobec 53,85 mld USD dodatniego salda odnotowanego rok wcześniej, podał NBS chiński urząd statystyczny. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Konsensus rynkowy wynosił 51,53 mld USD nadwyżki. <br /> </p><p>Eksport wyrażony w USD spadł o 4,4% r/r w grudniu, zaś import spadł o 7,6% r/r. Konsensus zakładał wzrost eksportu o 3%, a importu - o 5%.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="https://forsal.pl/artykuly/1391986,huawei-rzad-odlozy-chinskie-telefony-abw-wydala-resortom-specjalne-zalecenia.html">Rząd odłoży chińskie telefony? ABW wydała resortom specjalne zalecenia</a></p> Analitycy: Ceny paliw na stacjach w dół, w hurcie do góry https://forsal.pl/artykuly/1391716,analitycy-ceny-paliw-na-stacjach-w-dol-w-hurcie-do-gory.html 2019-01-11T13:42:54Z Analitycy rynku paliw spodziewają się w przyszłym tygodniu dalszego ciągu obniżek cen paliw na stacjach. Nadal w lepszej sytuacji są tankujący benzynę, bo posiadacze diesli za litr paliwa płacą średnio 25 gr więcej.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jak napisali w piątkowym komentarzu analitycy Biura Maklerskiego Reflex "od początku roku ropa Brent zdrożała już 15 proc. wywołując ponowne podwyżki hurtowych cen paliw na rynku krajowym".</p> <p>"Tymczasem na stacjach w dalszym ciągu obserwujemy obniżki cen średnio o 3 – 4 grosze na litrze. W przypadku benzyny obniżki notujemy już od 13 tygodni, a oleju napędowego od 9 tygodni. Tym samym ceny benzyny 95 spadły do poziomu z kwietnia 2018 r. i są wyższe niż przed rokiem tylko o 8 groszy na litrze"- podał Reflex.</p> <p>"Mniej korzystna sytuacja utrzymuje się dla posiadaczy diesli. Mimo spadku cen na stacjach, olej wciąż pozostaje droższy o 43 grosze na litrze wobec poziomu sprzed roku i droższy od benzyny średnio o 25 groszy. Po raz ostatni niewiele ponad 5 zł/l płaciliśmy na przełomie sierpnia i września 2018 r" - dodali eksperci Reflex.</p> <p>Z kolei eksperci e-petrol napisali, że "aktualna sytuacja w polskich rafineriach jest odzwierciedleniem zmian na europejskim rynku paliw i nie zmieni się to w najbliższych dniach".</p> <p>"Pewnym parasolem, chroniącym nas przed zwyżkami na rynku hurtowym może być dolar amerykański, którego kurs w ostatnim czasie zniżkuje, jest to bowiem waluta rozliczeniowa na rynkach ropy i paliw" - wskazali.</p> <p>Jak podaje e-petrol.pl, "z naszych prognoz dla cen na hurtowym rynku paliw wynika, że w sobotę wzrostowy trend będzie jeszcze kontynuowany". Dla rynku detalicznego natomiast prognozy na nowy tydzień wskazują, że średnio za litr benzyny 95 trzeba będzie zapłacić między 4,69-4,82 zł, a litr oleju napędowego powinien kosztować przeciętnie 4,98-5,11 zł.</p> <p>"Z korektą cen w dół mogą liczyć się właściciele samochodów z instalacją gazową, podobnie będzie w najbliższych dniach - za litr LPG kierowcy mogą płacić ok. 2,23-2,31 zł" - przewiduje e-petrol.</p> <p>Analitycy firmy Reflex wskazują również, że "ze spadków cen szczególnie zadowoleni będą podróżujący na zimowy wypoczynek. Od najbliższego weekendu rozpoczynają się zimowe ferie w części województw i nic nie wskazuje na to, żeby najbliższe dni przyniosły podwyżki cen na stacjach".</p> <p>"Niewykluczone, że na części stacji zwłaszcza z cenami powyżej średniej krajowej możemy obserwować dalsze obniżki. Warto zwrócić jednak uwagę, że rosnące ceny paliw na rynku hurtowym, będą znacznie ograniczały miejsce do dalszych obniżek cen paliw na stacjach" - czytamy w analizie BM Reflex.</p> Polskie kopalnie nie dają rady. Nawet państwowe spółki muszą sięgać po węgiel z Rosji https://forsal.pl/artykuly/1390916,polskie-kopalnie-nie-daja-rady-nawet-panstwowe-spolki-musza-siegac-po-wegiel-z-rosji.html 2019-01-08T17:28:08Z Polskie kopalnie nie są w stanie pokryć zapotrzebowania, więc nawet kontrolowane przez państwo PGE i Tauron wykorzystują już wschodni surowiec – ustalił DGP]]> <p class="tresc"><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc"><span>Już nie tylko ciepłownictwo i składy opałowe, ale także energetyka musi sięgać po węgiel z Rosji – wynika z dokumentów, do których dotarł DGP. W efekcie potwierdzają się nasze prognozy z pierwszej połowy 2018 r. – import węgla do Polski w ubiegłym roku to 18–19 mln ton. <b>Ponad 70 proc. przyjechało z Rosji.</b> </span></p><h2><span>Kopalnie nie dają rady</span></h2><p class="tresc"><span>Mimo dokapitalizowania kwotą ponad 3 mld zł (od 2016 r.) Polskiej Grupy Górniczej, głównego producenta węgla dla elektrowni, energetyka nie może liczyć na pokrycie zapotrzebowania krajowym surowcem. W listopadzie pisaliśmy, że PGG w 2018 r. wydobędzie o 1–2,5 mln ton mniej, niż zakładał roczny plan – 30,5 mln ton. Dziś w dwóch źródłach potwierdzamy, że było to o niemal 3 mln ton mniej. Oznaczałoby to więc produkcję jeszcze mniejszą niż w 2017 r. – wówczas PGG mówiła o 30 mln ton (ale wliczała w to także wydobycie w I kw. 2017 r. kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego, które przejęła dopiero 1 kwietnia).</span></p><p class="tresc"><span>– Polska Grupa Górnicza osiągnęła w minionym roku dobre wyniki. Obecnie przygotowujemy raport podsumowujący 2018 r. – odpowiada nam Tomasz Głogowski, rzecznik PGG, gdy pytamy o to, ile węgla w 2018 r. wyprodukowała PGG, jak to się ma do założonego planu oraz jakie są plany produkcji na 2019 r. Przypomnijmy, że w 2017 r. spółka zapowiadała docelowe zwiększenie wydobycia do 32 mln ton.</span></p><p class="tresc"><span>Wydaje się jednak, że i to byłoby za mało, skoro po 10 miesiącach 2018 r. do Polski przyjechało 15,73 mln ton węgla z zagranicy, w tym 11,18 mln ton z Rosji. To absolutny rekord.</span></p><p class="tresc"><span>Polskie wydobycie spadło wskutek zamknięcia najbardziej nierentownych kopalń. Spółki węglowe, mimo inwestycji, nie są w stanie zwiększyć wydobycia w takim tempie, by pokryło niespadające krajowe zapotrzebowanie. </span></p><p class="tresc"><span>– Przedsiębiorstwa, które mają podpisane umowy z PGG, otrzymują często informacje, że w ramach widełek zawartych w umowie producent dotrzyma zamówień z tych dolnych wartości. W normalnych zimowych warunkach może brakować 10–20 proc. węgla. Dlatego firmy w takich sytuacjach będą musiały posiłkować się węglem importowanym – mówi nam Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. </span></p><p class="tresc"><span>W tym roku import węgla może przekroczyć 20 mln ton. A na wzrost podaży z polskich kopalń raczej nie ma co liczyć. Jedynie Bogdanka zadeklarowała na razie wzrost wydobycia wobec 2018 r. o ok. 0,4 mln ton z obecnych ok. 9 mln ton. Od dwóch miesięcy nie ma decyzji Ministerstwa Energii w sprawie przejęcia większości udziałów przez Jastrzębską Spółkę Węglową w australijskiej firmie PD Co, która ma projekt budowy kopalni Jan Karski na Lubelszyźnie i reaktywacji kopalni Dębieńsko. Od lipca na koncesję wydobywczą dla kopalni Nowa Ruda czeka też australijska Balamara.</span></p><h2><span>Pociągiem najszybciej</span></h2><p class="tresc"><span>Już w ubiegłym roku sygnalizowaliśmy, że węgiel z Rosji trafia do Tauronu. Takie potwierdzenie otrzymaliśmy na terminalach w Małaszewiczach, skąd przez Białoruś przyjeżdża go najwięcej ze Wschodu. W ubiegłym roku Tauron Wydobycie, czyli trzy własne kopalnie Tauronu, wydobyły o ponad 1,8 mln ton mniej, niż zakładał plan. PGG pomóc nie mogła, więc spółka sięgnęła po węgiel z importu. W tym z Rosji. Na nasze pytania w tej sprawie nie odpowiedziała.</span></p><p class="tresc"><span>Dotarliśmy m.in. do certyfikatu z badania próbek laboratorium SGS z 12 grudnia – chodzi o ok. 2 tys. ton bardzo dobrego jakościowo, niskosiarkowego węgla sprowadzonych z Rosji przez PGE Paliwa do elektrowni PGE w Rybniku. Spółka przyznaje, że z Rosji pochodzą „śladowe ilości” uzupełniające import z obu Ameryk. „PGE posiada kontrakty na dostawy węgla kamiennego, które zabezpieczają zapotrzebowanie wszystkich jednostek wytwórczych, w tym elektrociepłowni. W celu zapewnienia optymalnego poziomu dostaw grupa dywersyfikuje źródła dostaw węgla kamiennego, bazując na krajowych producentach. Uzupełnieniem dostaw jest węgiel z importu” – czytamy w stanowisku dla DGP. Warto podkreślić, że na węgiel z Rosji kupowany w transakcjach spotowych, gdy np. zawiodą krajowi dostawcy, czeka się krócej. Pociąg dowiezie surowiec do elektrowni w 2–3 tygodnie. Węgiel sprowadzany drogą morską nie jest o wiele droższy, ale na statek trzeba czekać 5–6 tygodni. Przepustowości portów oraz konieczność przeładunku na pociągi, które dowiozą paliwa do elektrowni, powodują, że nie ma możliwości w ten sposób sprowadzić takich ilości jak z Rosji.</span></p><p class="tresc"><span>Jak dowiedział się DGP, w tym roku w PGE może zabraknąć 2 mln ton paliwa. Rozmowy na temat dostaw są prowadzone m.in. w RPA.</span></p><h2><span>Cypryjski gracz</span></h2><p class="tresc"><span>Najwięcej rosyjskiego węgla do Polski przywożą polskie oddziały rosyjskich firm SUEK i KTK, ale jak ustaliliśmy, w ubiegłym roku na trzecim miejscu uplasowała się mało znana firma LS Poland ze Zduńskiej Woli. O ile w poprzednich latach sprowadzała po kilkadziesiąt tysięcy ton rocznie, to w 2018 r. przywiozła go ok. 1,7 mln ton. O firmie wiemy, że jej głównym udziałowcem jest cypryjski holding Leitstern Holdings Limited, a mniejszościowym jeden z trzech prezesów – Igor Shulga. – Rozwiejemy wszelkie wątpliwości i odpowiemy na pytania, jednakże będzie to możliwe we wtorek. Dwie trzecie naszego zarządu to osoby wyznania prawosławnego, w chwili obecnej obchodzą święto Bożego Narodzenia i nie mam z nimi kontaktu – odpowiedział nam wczoraj prawnik LS Poland Michał Romanowski.</span></p><p class="tresc"><span>W połowie 2017 r. pisaliśmy, że zielone światło dla importu węgla z Rosji dostał Węglokoks – jednoosobowa spółka Skarbu Państwa. Wtedy władze firmy tłumaczyły to kontrolą nad surowcem, jaki przyjeżdża do Polski. Po burzy w mediach pomysł upadł, ale w 2018 r. z powodu gigantycznej dziury wydobywczej powrócił. Tyle że Węglokoksowi z importem idzie średnio – jak twierdzą odbiorcy. Sama spółka na nasze pytania zadane w czwartek nie odpowiedziała. </span></p><p class="tresc"><span>Jak ustaliliśmy, sprzedażą węgla z zagranicy zajęła się też państwowa Centrala Zaopatrzenia Hutnictwa (ma swój terminal w Sławkowie). – W 2017 r. grupa CZH nie zajmowała się handlem węglem energetycznym. W 2018 r. dostarczyliśmy do polskich elektrowni wysokiej jakości węgiel energetyczny, ok. 67 tys. ton. 94 proc. pochodziło z Rosji, 4 proc. z Kolumbii. Planowane większe dostawy węgla kolumbijskiego zostały wstrzymane przez elektrownie w związku z samozapłonem niektórych transportów – powiedział nam członek zarządu CZH Krzysztof Smołka. Tłumaczył, że CZH nie importuje węgla, ale ze względu na zapotrzebowanie na paliwo o wysokiej kaloryczności i niskim poziomie zanieczyszczeń wyszukuje dostawców wśród traderów, którzy byli importerami odpowiedniej klasy węgla.</span></p><h2><span>Skazani na Putina</span></h2><p class="tresc"><span>– W tej chwili jesteśmy skazani na rosyjski węgiel. Chodzi głównie o ciepłownictwo, bo potrzebuje paliwa niskosiarkowego, jakie oferuje Rosja. PGG nie jest w stanie w szczycie zimowym zapewnić surowca, są realizowane minima kontraktowe. Przypuszczam, że podobnie jest z energetyką, ponieważ wydobycie w kraju spada – mówi DGP ekspert energetyczny i autor książki „Stawka większa niż gaz” Piotr Maciążek. – Rosjanie dotują sprzedaż swojego węgla, przez co jest tańszy niż polski. Gdy zdominują polski rynek, wycofają dotacje i cena będzie wysoka – twierdzi. Jego zdaniem nie można zablokować importu rosyjskiego węgla, bo jest lepszy jakościowo. Nie można też wprowadzić embarga na węgiel z Rosji (co deklarował rząd w 2016 r. – red.), bo od razu przegralibyśmy sprawę w WTO. – Widzę tylko jedno wyjście – że Amerykanie będą chcieli zwiększyć dostawy węgla, tak jak gazu. Amerykański sekretarz energii Rick Perry podjął ten temat podczas wizyty w Polsce – dodał. </span><span class="allCaps"><b>©℗</b></span></p><p class="wyroznienie"><span>&gt;&gt;&gt; Polecamy: </span><a href="https://forsal.pl/artykuly/1390705,wegiel-najdrozszy-od-lat.html">Węgiel najdroższy od lat</a></p> Trump: Słabość gospodarki Chin motywuje Pekin do zawarcia umowy w sprawie handlu https://forsal.pl/artykuly/1390614,trump-slabosc-gospodarki-chin-motywuje-pekin-do-zawarcia-umowy-w-sprawie-handlu.html 2019-01-06T18:17:44Z Amerykański prezydent Donald Trump ocenił w niedzielę, że słaby stan chińskiej gospodarki jest dla Pekinu motywacją do zawarcia ze Stanami Zjednoczonymi porozumienia w sprawie handlu. Dodał, że dwustronne rozmowy na ten temat przebiegają bardzo dobrze.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Myślę, że Chiny chcą to (konflikt handlowy z USA - PAP) rozwiązać. Ich gospodarka nie radzi sobie dobrze - powiedział Trump dziennikarzom w Waszyngtonie. - Myślę, że to świetnie motywuje ich do negocjacji".</p> <p>"Rozmowy z Chinami idą bardzo dobrze. Naprawdę wierzę, że chcą zawrzeć umowę" - podkreślił szef państwa.</p> <p>Ze względu na spowalniający wzrost gospodarczy i presję związaną z wprowadzonymi przez Waszyngton taryfami celnymi Pekin obniżył w piątek rezerwy obowiązkowe banków - zaznacza agencja Reutera.</p> <p>1 grudnia w Argentynie, przy okazji szczytu G20, Trump i prezydent Chin Xi Jinping porozumieli się co do rozejmu w wojnie celnej między krajami. Ustalili, że na okres 90 dni wstrzymają się z nakładaniem kolejnych stawek celnych na towary drugiej strony i przez ten czas spróbują osiągnąć całościowe porozumienie handlowe.</p>