Jeżeli ktoś prowadzi politykę, która nadal uzależnia Polskę od węgla i innych paliw kopalnych, spowalnia transformację na poziomie całej UE, to zastanawia mnie, czy w takim przypadku nie mamy do czynienia z ekoterroryzmem - dodał Szypulski.

Zdecydowana większość Polaków chciałaby odejść od paliw kopalnych, a jesteśmy zakładnikami naszych polityków - tego rządu, poprzedniego rządu, które bardzo świadomie stopują transformację energetyczną w Polsce - ocenił dyrektor Greenpeace Polska.

>>> Czytaj też: Ludzie na całym świecie są zdrowsi i lepiej wykształceni niż kiedykolwiek [RAPORT]

Szypulski odniósł się także do tego, co wydarzyło się ostatnio w Gdańsku, kiedy to grupa działaczy Greenpeace próbowała zablokować statek z afrykańskim węglem oraz wspięła się na portowe dźwigi.

Aktywiści Greenpeace biorą udział w pokojowych protestach, nigdy nikomu nie dzieje się krzywda. Robią to w momentach ostateczności, wtedy kiedy nie działają żadne inne metody, kiedy nie działają argumenty dostarczane przez nas w raportach. Bo Greenpeace działa na wielu frontach, to nie tylko głośne akcje. One są w takiej samej tradycji, w jakiej działała polska Solidarność, czy Mahatma Gandhi, czy Martin Luther King. To jest tylko jedno z narzędzi i zawsze wynika to z desperacji - tłumaczy Szypulski.

>>> Czytaj też: Normy informowania o smogu będą jednak ostrzejsze? Nowe prawo od października

Polscy politycy udają, że wszystko jest okej i w naszej polityce nic się nie dzieje. Zdarzają się takie sytuacje, że wiceminister energii może zasugerować, że nie wiemy, jakie są przyczyny zmiany klimatu. To jest absurd. Polski rząd doskonale zdaje sobie sprawę z problemy, ale nie słucha ani nauki, ani autorytetów, ani Polek i Polaków - dodał.

Mamy niespełna 11 lat, aby zredukować na świecie emisję gazów cieplarnianych o połowę. W UE to oznacza, że cała Unia musi być wolna od węgla do 2030 roku i trzeba działać już teraz. Tymczasem mamy do czynienia z kompletną biernością - ocenił.

Dyrektor Greenpeace Polska: Nie jestem ekoterrorystą