Według rządowej jednostki ds. energii odnawialnej Dena, do 2030 r. spodziewany popyt na energię elektryczną w Niemczech wzrośnie o 20 proc., choć z prognoz ministra gospodarki wynikało, że zapotrzebowanie na prąd będzie systematycznie spadać. Po nieudanej realizacji celów klimatycznych na 2020 r. rząd Merkel opublikował w październiku plany osiągnięcia nowych celów do 2030 r. Zaktualizowany plan przewiduje spadek zapotrzebowania na energię elektryczną w Niemczech w ciągu najbliższych 10 lat.

Według Deny wynikiem niedoszacowania przyszłego zużycia energii będzie mniejszy od oczekiwanego udział czystej energii w miksie energetycznym. Udział zielonej energii w koszyku mocy prawdopodobnie spadnie do 50 proc., poniżej obecnych poziomów i poniżej zaktualizowanego celu 65 proc. Jednocześnie kraj powiększy swoją flotę pojazdów elektrycznych i przekształci miliony domowych systemów gazowego ogrzewania na energię elektryczną - uzasadnia Dena.

>>> Czytaj też: Prąd z OZE w Europie. Austria i Szwecja na czele unijnego rankingu

Wyższe zapotrzebowanie na energię, a co za tym idzie wyższe ceny, będą oznaczać, że czysta energia elektryczna nie zdoła wypchnąć paliw kopalnych z koszyka energetycznego.

EWI, niezależny think tank sektora energetycznego z siedzibą w Kolonii, zgadza się z szacunkami Deny. Według EWI do 2030 r. udział zielonej energii osiągnie zaledwie 46 proc. łącznej produkcji prądu.

Niemiecka Federacja Energii Odnawialnej (BEE) i największe stowarzyszenie branży energetycznej w Niemczech BDEW również oczekują, że zapotrzebowanie na energię przekroczy prognozę rządu.

Chociaż BDEW nie generuje własnych prognoz na 2030 r., oczekuje, że zużycie energii wzrośnie w porównaniu z dzisiejszymi stawkami, przewyższając poprawę wydajności - przekazała organizacja w notce dla Bloomberga. Rząd musi podjąć energiczne działania w celu szybszego rozwoju zielonej energii.

Tymczasem w najbliższym czasie Berlin nie przewiduje aktualizacji prognoz zużycia energii. Ministerstwo Gospodarki i Energii poinformowało, że nowe szacunki zostaną opublikowane do końca 2021 r. i powiązane ze zmienionymi perspektywami rozwoju niemieckiej sieci energetycznej.

>>> Czytaj też: Tąpnięcie w niemieckim przemyśle. Analitycy nie spodziewali się tak złych danych