„Wszystkie działania w zakresie usunięcia ropy niespełniającej norm w rurociągach magistralnych i zbiornikach na terytorium Białorusi zostały zakończone 11 lipca. 12 lipca do godz. 13 rurociąg od granicy kraju do węzła w rosyjskiej Unieczy został oczyszczony” – poinformowała Homeltransnafta w piątek w komunikacie.

Tym samym białoruski operator zrealizował założenia „mapy drogowej” dotyczące oczyszczenia rurociągu i przemieszczenia „brudnej” ropy do Rosji wcześniej niż przewidywał grafik - podano.

19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa; w surowcu wykryto przekroczenie norm chlorków organicznych. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymały czasowo polski PERN, ukraińska Ukrtransnafta, a także białoruski operator.

Białoruska agencja poinformowała, że na sobotę planowane jest spotkanie białoruskiego wicepremiera Ihara Laszenki z wicepremierem Rosji Dmitrijem Kozakiem, w czasie którego omawiane będą kwestie dotyczące ropy.

Wcześniej Homeltransnafta zapowiadała, że w ramach rekompensaty strat poniesionych z powodu zanieczyszczenia rurociągu, możliwe jest zwiększenie opłat za tranzyt rosyjskiej ropy przez Białoruś o 21,7 proc.

W piątek TASS cytował wicepremiera Kozaka, który oświadczył, że Rosja uważa żądania Białorusi za uzasadnione, jednak proponowana podwyżka jest zbyt duża. Jak powiedział Kozak, Moskwa jest gotowa na rozmowy o stopniowym wyrównaniu taryf tranzytowych w Rosji i Białorusi i chce zaproponować „kompromisowe rozwiązanie”.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)