Możliwość dobrowolnego stosowania podzielonej płatności w VAT (MPP), czyli tzw. split payment, istnieje w Polsce od lipca 2018 r. Podatek w takim przypadku trafia na specjalne konto bankowe i firma może korzystać ze środków tam zgromadzonych w ograniczonym zakresie, np. do płatności VAT.

"Już ponad 10 proc. transakcji regulowana jest z wykorzystaniem tego mechanizmu. To wynik zachęt związanych na przykład z dużo większym bezpieczeństwem podatkowym, w przypadku gdy mamy wątpliwości co do kontrahenta. Dostawca nie zniknie z VAT-em bez jego rozliczenia, co oznacza, że płatnik faktury uregulowanej w split payment nie naraża się na negatywne konsekwencje ze strony fiskusa" - tłumaczy PAP zastępca dyrektora departamentu podatku od towarów i usług w MF Zbigniew Makowski.

Z danych resortu finansów wynika, że od lipca 2018 r. do lipca 2019 r. z wykorzystaniem split payment zrealizowano ponad 18,7 mln transakcji, a wartość zapłaconego w ten sposób VAT wyniosła prawie 73,2 mld zł.

Od 1 listopada split payment będzie stosowany obowiązkowo w niektórych branżach najbardziej narażonych na wyłudzenia VAT, np. w paliwach. Makowski pytany, czy resort finansów planuje objęcie podzieloną płatnością całego obrotu, przypomniał, że Polska uzyskała derogację na MPP na trzy lata.

"Przez ten czas będziemy obserwować, jak to działa, po czym prześlemy Komisji Europejskiej raport opisujący skutki zmian. Jesteśmy przekonani, że potrzebny będzie kolejny wniosek derogacyjny za trzy lata. Wtedy, po analizie, zdecydujemy, czy będziemy chcieli rozszerzyć derogację, czy nie" - powiedział rozmówca PAP.

Zapewnił, że w pracach nad rozwojem MPP resort chce się skupić na umożliwieniu płatności w tym mechanizmie nie tylko przelewem, jak teraz, ale też innymi instrumentami płatniczymi, np. kartami.

"Pojawiają się nowe rodzaje płatności, jak dotąd technologicznie nie jest możliwe wykorzystanie ich do split payment. Ale chcemy to zrobić, zaczynamy prowadzić szeroko zakrojone rozmowy z dostawcami tego typu usług oraz NBP, Związkiem Banków Polskich, Krajową Izbą Rozliczeniową" - poinformował. "Dobrze by było, aby płatności innowacyjnymi instrumentami były możliwe jak najszybciej" - dodał.

Od 1 listopada obowiązkowy split payment będzie stosowany w przypadku towarów i usług wymienionych w załączniku 15 do ustawy o VAT, jeśli wartość brutto dostawy lub wykonanych usług przekracza 15 tys. zł. Faktury opiewające na kwoty poniżej 15 tys. zł będą podlegały rozliczaniu na ogólnych zasadach (w transakcjach takich nabywca będzie mógł jednak dobrowolnie stosować mechanizm podzielonej płatności).

"To przede wszystkim towary i usługi, które dotychczas były objęte solidarną odpowiedzialnością albo odwróconym obciążeniem VAT. Oba te mechanizmy miały swoje zalety, ale też miały szereg wad. Uznaliśmy, że się nie sprawdzają jako rozwiązanie systemowe walki z wyłudzeniami VAT. To były rozwiązania punktowe, które - być może - sprawdzały się w branżach, w których były wprowadzane, ale problemu nie rozwiązywały. Uznaliśmy, że systemowym rozwiązaniem docelowym jest objęcie MPP jak największej części płatności w biznesie" - powiedział.

Jak wyjaśnił, MPP zastąpi zarówno solidarną odpowiedzialność, jak i odwrócony VAT. Ten ostatni mechanizm będzie stosowany w transakcjach transgranicznych - w imporcie usług czy wewnątrzwspólnotowym nabyciu towarów oraz dostawach na terytorium kraju dokonywanych przez sprzedawcę, który nie jest w Polsce zarejestrowany i nie ma tu siedziby.

Makowski ocenił, że system podzielonej płatności w VAT sprawdził się i od strony technologicznej został dobrze wdrożony przez banki. "To rozwiązanie działa i działa tak, jak je zaprojektowaliśmy. Jednocześnie jest bardzo silnym narzędziem prewencyjnym" - uważa. "Podzielona płatność odniosła sukces, co doceniła Najwyższa Izba Kontroli wskazując, iż to jeden z elementów, który spowodował istotny spadek luki w VAT" - dodał.

Resort finansów zlokalizował jednak obszary w MPP, które wymagają poprawy. Odpowiednie zmiany przewiduje nowelizacja, która wchodzi w życie 1 listopada. Makowski wskazał, że to m.in. umożliwienie płacenia zaliczek w MPP.

"Od samego początku mechanizmowi podzielonej płatności zarzucano, że ogranicza płynność finansową firm. Dlatego wprowadzamy bardzo szeroki wachlarz wyłączeń z możliwości blokady pieniędzy na rachunku VAT. Z konta tego będzie można płacić nie tyko VAT, jak teraz, ale także zaliczki na PIT, na CIT, cła, VAT importowy, akcyzę czy ZUS" - poinformował.

Dzięki temu pieniądze będą mogły być uwalniane przez podatników stopniowo w ciągu miesiąca. "Nowelizacją ograniczamy problem mniejszej płynności finansowej" - powiedział. Resort finansów liczy na rozpędzający się efekt upowszechnienia MPP, co będzie miało korzystny wpływ na budżet. Przedsiębiorca, który otrzyma pieniądze na rachunek VAT, chętnie wyda je nie tylko w płatnościach objętych obowiązkowym MPP, ale także na regulowanie innych faktur - dobrowolnie.

W Ocenie Skutków Regulacji zapisano, że w przyszłym roku i kolejnych latach zmiana przyniesie budżetowi dodatkowo 958 mln zł.

>>> Czytaj też: Banki mają najgorszą ofertę depozytową w historii. Więc Polacy chętnie kupują mieszkania