Poza nim, jak oficjalnie poinformowało nas MF, w resorcie pracuje jeszcze dwóch agentów.

– Czynnych funkcjonariuszy ABW jest w resorcie finansów więcej – twierdzi nasz informator. Rzecznik agencji ppłk Maciej Karczyński odmówił odpowiedzi na pytanie ilu.

Powołaniem funkcjonariusza ABW na szefa wywiadu skarbowego oburzona jest mec. Hanna Gajewska-Kraczkowska z kancelarii Zakrzewski, Domański, Palinka, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. – To niedopuszczalne. Nie może tak być, że jedna służba przejmuje nadzór nad drugą, a do tego to się w praktyce sprowadza – podkreśla.

Łączenie stanowisk w ABW i wywiadzie skarbowym jest wręcz niebezpieczne. Ta druga służba dysponuje informacjami i systemami operacyjnymi, do których normalnie dostępu nie ma ABW. Chcąc je pozyskać, agencja musiałaby oficjalnie o nie wystąpić. Nietrudno sobie wyobrazić, że mając swojego człowieka w MF, mogą te dane dostać drogą nieoficjalną.

– Na świecie przestrzega się zasady jednego przełożonego, choć są sytuacje, że oddelegowuje się funkcjonariuszy do innych służb lub urzędów, ale ma to miejsce w sprawach strategicznych wagi państwowej, gdy w grę wchodzi zagrożenie wojną, terroryzmem lub wojną ekonomiczną. Tu chodzi tylko o podatki – mówi, prosząc o anonimowość, ekspert ds. bezpieczeństwa publicznego.

Poza tym, jak komentuje były pracownik wywiadu skarbowego, nie można dwóm panom służyć. Pytanie, któremu służy dyrektor wywiadu skarbowego.

– Oddelegowanego funkcjonariusza ABW nie wiąże rota przysięgi składana przez urzędników skarbowych, on jej nie składa. Wiąże go za to przysięga składana w agencji i cała związana z nią aksjologia służbowa, odmienna niż w korpusie służby cywilnej– zauważa Stefan Płażek, adiunkt Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat. Nie jest to sytuacja komfortowa dla obywateli, którzy tym sposobem są narażeni na praktycznie nieograniczoną i niekontrolowaną inwigilację bez wymaganej ku temu konkretnej potrzeby.

Wątpliwości jest więcej. Nie jest tak, że stosunek służbowy funkcjonariusza ABW i wynikające z niego obowiązki ustają czy ulegają zawieszeniu z chwilą jego oddelegowania do innej instytucji. On je nadal wykonuje, tylko płaci za jego pracę jednostka, do której go oddelegowano, czyli w zwiększonym wymiarze podatnik.