Banki z Polski, Czech i Słowacji wyszły z kryzysu obronną ręką i będą one pierwszymi beneficjentami budzącego się powoli ożywienia gospodarczego, które powinno pozytywnie przełożyć się na liczbę udzielanych kredytów konsumenckich i kredytów obrotowych dla firm, oceniają eksperci Deloitte.

PKO nadal liderem

Deloitte podał, że pomimo kryzysu, w rankingu największych banków w Europie Środkowej opublikowanym w ramach raportu „CE Top 500" nie zaszły rewolucyjne zmiany. Nadal na niezagrożonej pozycji lidera pozostaje PKO Bank Polski. Na drugim miejscu ponownie znalazł się czeski CSOB. Bank Pekao SA przesunął się na pozycję numer trzy, spychając z podium Ceską Sporitelnę. W pierwszej dziesiątce widoczny jest awans ING Banku Śląskiego, który awansował o trzy pozycje na ósme miejsce.

„Awans takich graczy jak Raiffeisen Bank czy Getin Noble pokazuje szybki skok w wyniku fuzji i przejęć oraz uwydatnia rosnącą rolę polskich banków w regionie. W tym samym czasie relatywnie osłabła pozycja banków z Węgier, Rumunii oraz Słowacji, gdzie rok 2012 wciąż był dla sektora bankowego trudny, zarówno pod względem dynamiki aktywów, jak i rentowności" – podsumował Cimochowski.

Ranking największych banków w Europie Środkowej powstał na podstawie danych z 18 krajów Europy Środkowej oraz Ukrainy. Przy analizie uwzględniono sumę aktywów banków za rok 2012 wyrażoną w euro po kursie średnim z danego okresu.

Reklama

Dobre perspektywy

W tym roku średni wzrost PKB w całym regionie Europy Środkowej, w ocenie Deloitte, powinien być dodatni, a od 2014 poprawie ulegnie także sytuacja na rynku pracy. Głównymi czynnikami wzrostu będą odbudowujący się popyt wewnętrzny i rosnący eksport, głównie do UE.

„W perspektywie pięciu lat można spodziewać się przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego do poziomu blisko 3%. Jako pierwsze doświadczą tego Polska, Czechy i Słowacja, na południu trwały wzrost może pojawić się dopiero za 2-3 lata. Początek ożywienia najczęściej objawia się wzrostem popytu na kredyty konsumenckie dla klientów indywidualnych, natomiast w przypadku firm są to kredyty obrotowe. Dopiero później pojawia się zwiększony popyt na kredyty mieszkaniowe oraz inwestycyjne" – powiedział Grzegorz Cimochowski z Deloitte, cytowany w komunikacie.

Rynek finansowy

Deloitte poddał analizie dziewięć najważniejszych rynków bankowych w Europie Środkowej. Oceniano sytuację instytucji bankowych w północnej (Polska, Czechy, Słowacja) i południowej (Bułgaria, Chorwacja, Rumunia, Serbia, Słowenia i Węgry) części regionu.

W Polsce oraz Serbii, w ocenie firmy badawczej, można dostrzec już pierwsze symptomy poprawiającej się koniunktury w zakresie pożyczek konsumenckich. W Czechach i na Słowacji prognozy Deloitte wskazują na większy popyt na ten rodzaj kredytów na początku 2014 roku. To z kolei przełoży się na odbudowę przychodów, które będą dodatkowo wzmocnione przez wyższy poziom stóp procentowych.

Według Deloitte, w tym roku przychody w sektorze bankowym będą niższe niż w 2012 r., co będzie konsekwencją wciąż powolnego wzrostu akcji kredytowej i niskiego poziomu stóp procentowych. „Dopiero kolejne lata będą w dużo większym stopniu sprzyjały wzrostom po stronie dochodowej. Największymi beneficjentami tego trendu będą Polska i Czechy" – podano.

Zdaniem ekspertów w najbliższych kwartałach poziom ryzyka kredytowego będzie się utrzymywał na podwyższonym poziomie, ale nadchodzące lata powinny w Polsce, Czechach i Słowacji przynieść jego stabilizację, a w pozostałych krajach regionu – istotny spadek.

Połączenie tych czynników wpłynie pozytywnie na rentowność całej branży, co będzie szczególnie odczuwalne w krajach południa, podano także.