Do DGP zgłosił się czytelnik, który w grudniu 2016 r. kupił w salonie Empik kartę prezentową o wartości 100 zł. Niestety, zgubił ją i w związku z tym nie wykorzystał jej przed upływem terminu (grudzień 2017 r.) Dopiero rok później, w grudniu 2018 r., zgłosił się do firmy o ponowną aktywację karty. Ta jednak odmówiła, wskazując, że termin ważności minął, a zgodnie z regulaminem ponowna aktywacja lub doładowanie karty nie są wówczas możliwe. Czytelnik zażądał zwrotu 100 zł w gotówce, a Empik ponownie odmówił. Wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej wezwał firmę do polubownego załatwienia sporu. W odpowiedzi wskazała ona, że regulamin dopuszcza możliwość wydania duplikatu w przypadku zgubienia karty, jeśli klient posiada paragon (czytelnik go miał), ale nie po upływie jej ważności. Ponadto Empik stwierdził, że nie korzysta z alternatywnych metod rozwiązywania sporów z konsumentami, jeśli prawo wprost tego nie nakazuje. Czytelnik wniósł więc pozew do sądu, domagając się 100 zł wraz z odsetkami.
Empik nie kwestionował stanu faktycznego, wskazał jednak, że nie ma obowiązku przywrócenia ważności karty lub zwrotu pieniędzy na niej pozostałych, gdyż nie jest ona elektronicznym środkiem płatniczym w rozumieniu art. 2 pkt 10 ustawy o usługach prawniczych (Dz.U. z 2020 r. poz. 794.). Wskazał również, że nie ma w Polsce przepisów określających minimalną długość ważności takiej karty, a jej wydawca może sam określić ten termin, a także warunki ponownej aktywacji czy przywrócenia środków. Firma argumentowała, że skoro w okresie ważności karty zwrot w gotówce jest niemożliwy, to tym bardziej nie powinno być takiej możliwości po upływie tego terminu.

Klauzule abuzywne

Reklama
Sprawę kart podarunkowych opisywaliśmy w DGP nr 25/2019 r. w tekście „Problematyczne karty prezentowe”. Zwracaliśmy wtedy uwagę, że choć nie ma przepisów wprost nakazujących zwrot w gotówce w przypadku niewykorzystania karty w terminie, to zapisy regulaminu nieprzewidujące takiego rozwiązania mogą być uznane za klauzule abuzywne. Taką interpretację czytelnik przedstawił Sądowi Rejonowemu w Słupsku, a ten się z nią zgodził.
Sąd badał, czy postanowienie regulaminu uniemożliwiające zwrot w gotówce niewykorzystanych środków z karty spełnia przesłanki klauzuli abuzywnej (nie zostało indywidualnie ustalone z konsumentem, nie dotyczy głównych świadczeń stron oraz jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta). Uznał, że pierwsza przesłanka była spełniona bezspornie. Sąd przyznał rację pozwanej spółce, że karta stanowi rodzaj bonu towarowego, ale podkreślił, że to, co dzieje się z nią po upływie terminu ważności, nie należy do głównych świadczeń stron.

Nierówność stron

Najwięcej uwagi sąd poświęcił badaniu trzeciej przesłanki. W jej ramach zbadał korzyści płynące z umowy dla obu stron. Wskazał, że pozwana spółka otrzymała pieniądze za kartę jeszcze przed przekazaniem klientowi towaru, miała więc pewność, że kwota ta zostanie wydana w jej salonie albo przepadnie na jej rzecz. Wydawanie kart miało też skutki promocyjne i zwiększało sprzedaż. Konsument zaś mógł żądać wydania towarów do kwoty 100 zł przed upływem terminu ważności karty, co nie było wielką korzyścią w porównaniu z kupnem tych towarów za gotówkę (a nawet pogarszało jego sytuację, gdyż miał ograniczony czas na zakup). Mógł też dać komuś innemu tę kartę, co jednak nie wiązało się dla niego z korzyścią ekonomiczną. Powód wydał więc 100 zł, ale towaru nie otrzymał ze względu na upływ ważności karty. Korzyści stron były więc zdaniem sądu nierówne.
Sąd zwrócił uwagę, że regulamin nie pozwala uwzględnić indywidualnej sytuacji konsumenta – jego interes został więc nie tylko naruszony, ale wręcz pominięty. Postępowanie firmy według składu orzekającego było nielojalne, nieuzasadnione, a co za tym idzie – sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Kwestionowane przez powoda klauzule uznano więc za niedozwolone, co jednak nie unieważniało całej umowy. Po wyeliminowaniu z niej niedozwolonych postanowień Empik nie miał podstaw, by odmówić ponownej aktywacji karty lub wydania towaru. Odmawiając na podstawie niedozwolonego postanowienia regulaminu, spowodował u konsumenta szkodę w wysokości 100 zł i dlatego sąd zobowiązał firmę do zapłaty tej kwoty wraz odsetkami i kosztami sądowymi. Wyrok jest nieprawomocny.

Lepsza ochrona klienta

– Wyrok to ogromny sukces nie tylko mój, lecz także rzeszy klientów Empiku, którzy w podobny sposób, czyli na skutek przeterminowania, utracili możliwość realizacji karty prezentowej. Liczę na to, że przegrana skłoni tę firmę do zmiany regulaminu karty prezentowej – mówi wygrany czytelnik i wyraża nadzieję, że sąd II instancji utrzyma wyrok.
W odpowiedzi na pytania DGP Empik stwierdził jedynie, że termin ważności karty prezentowej jest określony w ogólnodostępnym regulaminie, a dalsze decyzje procesowe firma podejmie w odpowiednim czasie. Nie wiemy więc, czy odwoła się od wyroku.
Adwokat Andrzej Boćko stwierdza natomiast, że wyrok jest wyraźnym krokiem w stronę zwiększenia poziomu ochrony prawnej konsumentów. W Polsce nie ma bowiem szczegółowych regulacji dotyczących zwrotu klientowi niewykorzystanych w terminie środków zgromadzonych na karcie podarunkowej. – Podobna sytuacja dotyczy również przepadku niewykorzystanych środków z konta prepaid – podkreśla prawnik.
Ekspert tłumaczy, że bon towarowy jest substytutem pieniądza, umożliwia więc nabycie towarów lub usług w przyszłości w określonym przez jego wystawcę zakresie.
– Możliwość ograniczenia czasowego jest według mnie akceptowalna, ponieważ bony mogą obejmować np. towary dostępne czasowo w ofercie danego sprzedawcy. Naruszenia praw konsumentów doszukiwałbym się raczej w zastrzeganiu przepadku pieniędzy wpłaconych przez konsumenta w razie niewykorzystania bonu w terminie – wyjaśnia adwokat.
Ekspert podkreśla, że dotychczas organy zajmujące się ustawowo ochroną praw konsumentów dość jednolicie potwierdzały możliwość ograniczenia czasowego realizacji bonów przez przedsiębiorców.
– Nie wiemy, czy to stanowisko się zmieni, bo na razie mamy wyrok w jednostkowej sprawie, który ma znaczenie tylko dla stron procesu, w którym zapadł – wyjaśnia prawnik.
Zwraca uwagę, że wyrok zapadł w związku z upływem terminu ważności karty podarunkowej zakupionej za określoną sumę pieniędzy i wyrażającej ten sam nominał, sposobu rozumowania sądu nie da się więc automatycznie przełożyć na sytuację kart lojalnościowych, gdzie punkty przyznawane są przy okazji dokonywania zakupów i nie jest znany ich przelicznik na pieniądze. – W takich przypadkach będzie trudno kwestionować abuzywność przepadku punktów z powodu upływu terminu ważności – uważa Andrzej Boćko.

>>> Czytaj też: Gdy dom staje się biurem. Praca zdalna może osłabić rynek nieruchomości komercyjnych

Świadczenia z umowy powinny być ekwiwalentne dla stron

Opinia Michała Herde, prezesa oddziału Federacji Konsumentów w Warszawie
Postanowienia ograniczające konsumentowi możliwość uzyskania świadczenia ze strony Empiku słusznie uznano za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta. Tym ograniczeniem był termin obowiązywania karty i związany z tym terminem faktyczny przepadek pieniędzy. Taka okoliczność powoduje oczywiste zachwiane równości stron, bo usuwa ekwiwalentność świadczeń z umowy wzajemnej. Sprzedawca dostaje pieniądze (z góry), a konsument nie ma możliwości nabycia towaru lub uzyskania równowartości środków z karty.

Cieszymy się z tego orzeczenia i mamy nadzieję, że nie zostanie zaskarżone – jest sprawiedliwe i słusznie burzy dotychczasowe przeświadczenie o dopuszczalności takich praktyk. Jeżeli sprawa zostanie przedstawiona kolejnej instancji, Federacja Konsumentów wystąpi do sądu z opinią jako amicus curiae, oczywiście popierając konsumenta. ©℗