We wtorek funt spadł na rynkach do najniższego poziomu od trzech lat, by następnie zyskać na wartości 0,5 proc. Zdaniem analityków, na których powoływała się w środę agencja Reutera, to wstęp do większych wahań wartości brytyjskiej waluty, bo "bitwa o brexit wkracza w kolejną kluczową fazę". Eksperci dodali, że niepewność inwestorów w związku z brexitem jest wciąż wysoka.

Jak podaje agencja, większość analityków przewiduje, że "wzmocnienie funta szterlinga będzie tymczasowe" i prognozuje "dalsze zawirowania" w notowaniach brytyjskiej waluty.

Np. eksperci z ING, których cytuje agencja, zaznaczają, że prawdopodobieństwo przedterminowych wyborów "nie jest dobrą wróżbą dla funta”. Dodali, że "niepewność co do wyniku wyborów pozostaje wysoka", a to nie oznacza "wytchnienia dla funta".

We wtorek posłowie sprzeciwiający się bezumownemu brexitowi przejęli kontrolę nad porządkiem obrad Izby Gmin, aby zablokować taki scenariusz wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Opozycja - do której podczas głosowania dołączyło aż 21 posłów Partii Konserwatywnej, usuniętych później karnie z klubu parlamentarnego - zebrała 328 głosów przy zaledwie 301 na rzecz rządu (przewaga 27 głosów).

Dzięki temu zwycięstwu w środę parlament będzie - wbrew woli rządu - obradował nad opozycyjnym wnioskiem, otwierającym drogę do zablokowania bezumownego brexitu i do potencjalnego opóźnienia brexitu do 31 stycznia 2020 r., jeśli porozumienie z Brukselą nie zostanie wypracowane do 19 października br.

Posłowie zagłosują też nad rządowym wnioskiem w sprawie rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych. 

>>> Czytaj też: Dlaczego Johnson idzie na ryzykowną wojnę z wpływowymi torysami?