Ile zarabia magister inżynier? Zobacz ranking wynagrodzeń

autor tekstu:TL  Źródło:forsal.pl
10 marca 2017 godz: 06:45 | Aktualizacja: 2017-03-26 10:46:26.444082+02

Żeby dobrze zarabiać lepiej być magistrem inżynierem niż tylko magistrem. Trzeba jednak wybrać odpowiednią uczelnię – wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń za rok 2016, przygotowanego przez portal wynagrodzenia.pl.

Wynagrodzenia magistrów inżynierów w woj.
większe zdjęciazobacz miniaturyźródło: Materiały Prasowe
Wynagrodzenia magistrów inżynierów w województwach
Inżynierowie z tytułem magistra najbardziej doceniani byli w województwie mazowieckim. Mediana ich miesięcznego wynagrodzenia w 2016 roku wyniosła 6,5 tys. zł brutto. Wysokie przeciętne zarobki osiągali także absolwenci wyższych szkół technicznych w woj. dolnośląskim, gdzie mediana wynagrodzeń sięgała 6 tys. zł brutto.
Najsłabiej płacono mgr inż. we wschodniej części Polski w woj. lubelskim. Tam mediana zarobków magistra inżyniera wynosiła 3,82 tys. zł, czyli o 2,68 tys. zł mniej niż w sąsiednim woj. mazowieckim.
statystyki

Komentarze (25)

  • R2D2(2017-03-10 08:58) Zgłoś naruszenie 617

    Nie porównujmy mgr pedagogiki, hotelarstwa, turystyki, czy bukieciarstwa ukończonych na prywatnych firmach szkoleniowych (nie wiedzieć czemu nazywanych uczelniami) z mgr inż. budownictwa, mechaniki, konstrukcji czy informatyki ukończonych na dziennych studiach na politechnikach. To dwa zupełnie inne światy !

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • pol5 (2017-03-10 10:16) Zgłoś naruszenie 263

    do R2D2 - niestety studia na politechnice to obecnie też są takie kursy " bukieciarstwa" . Żeby zrealizować program te lepsze wydziały politechnik musiałyby wywalić 50 % studentów, natomiast te gorsze gdzie przyjmuje się każdego nawet 80%. Natomiast każda uczelnia przy obecnej sytuacji demograficznej bije się o studentów, i dopóki student sam nie zrezygnuje , trzyma go rękami i nogami. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Links17(2017-03-10 15:01) Zgłoś naruszenie 142

    Jestem magistrem inżynierem z 15 letnim stażem i byłem w tym tygodniu na rozmowach w Warszawie o pracę w spółce giełdowej! Pokonałem w rekrutacji przynajmniej kilkadziesiąt osób a Ci zaproponowali mnie 4 tys. brutto?! To ja już wolę zostać w lubuskim. Nie wiem skąd wynagrodzenia.pl biorą takie dane ???

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • gary(2017-03-10 21:05) Zgłoś naruszenie 80

    może Ci proponowali 4 tys brutto euro

    Odpowiedz
  • Polak mgr.inz(2017-03-27 01:18) Zgłoś naruszenie 42

    W irlandii mgr.inzynier najnizej zarabia 3500e i moze za to kupic 1750 bochenkow chleba, 70788 jajek , ,ok 1944 puszki piwa, 2692 litry bezyny ,moze zabrac 4 osobowa rodzine na dwa tygodnie wakacji all inclusive na np: Teneryfe przez biuro turystyczne, moze kupic prawie 9 nowych rowerow hexsagon r6 , ceny ze sklepow 11.03 2017r a ile moze kupic polski mgr.inz za 5000PLN?!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Rys(2017-03-19 20:47) Zgłoś naruszenie 32

    Trwa od dluzszego czasu tendencja zdobywania tytulow [magistrow]To oczywiscie w swiecie wolnego rynku nic nie daje . Dyplom mozna sobie powiesic w toalecie. Trzeba z uwaga sledzic rynek pracy i jego aktualne potrzeby. Slaby zawodowo magister, powinien nabywac nowe kwalifikacje i tam probowac sie odnalezc. Czekanie na zasilku i wieczny lament, swiadczy o slabym przystosowaniu do zmieniajacych sie warunkow na rynku pracy.Pisze o tym , poniewaz sam musialem sie przekwalifikowac trzy razy i tym sposobem nieprzerwanie pracowalem za dobre pieniadze do 73 lat. Pozdrawiam z emigracji !

    Odpowiedz
  • Tjaaaa(2017-03-12 18:41) Zgłoś naruszenie 35

    Jak wyliczacie to średnie wynagrodzenie i dlaczego nie wliczacie do niego zerowych zarobków bezrobotnych magistrów inżynierów, takich jak ja ? Np. bezrobotnych mgr inż. chemików jest około 10.000, jeśli nie 15.000. Piszecie że tylko 1/4 magistrów inż. zarabiało 3700 brutto i mniej, ale nie piszecie GDZIE. Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać... Jestem bezrobotnym mgr inż. chemikiem. Od 8 lat nie mam w ogóle pracy i żadnego zasiłku. Miałem dwie okazje przez te 8 lat zielonowyspowania (od 2008 roku) pracować po 2 miesiące, oczywiście za płacę minimalną około 1100 zł na rękę, oczywiście bez żadnych szans na jakikolwiek rozwój czy awans. W latach 1996-2000 pracowałem za 650 zł i za 1100 zł na rękę.

    Odpowiedz
  • Bez mgr (2017-03-10 16:59) Zgłoś naruszenie 31

    To ciesla na zachodzie zarobi dwa razy tyle

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • TakTak(2017-03-12 18:47) Zgłoś naruszenie 23

    Jestem bezrobotnym mgr inż. chemikiem. Od 8 lat nie mam w ogóle pracy i żadnego zasiłku. Miałem dwie okazje przez te 8 lat zielonowyspowania (od 2008 roku) pracować po 2 miesiące, oczywiście za płacę minimalną około 1100 zł na rękę, oczywiście bez żadnych szans na jakikolwiek rozwój czy awans. W latach 1996-2000 pracowałem za 650 zł i za 1100 zł na rękę. W latach 2002-2004 pracowałem za 1200-1350 zł na rękę, ale to była nie firma tylko mordownia, w której na jednym etacie byłem jednocześnie technologiem, kierownikiem wydziału, specjalistą od iso, wdrożeniowcem, badaczem, laborantem, biuralistą, specjalistą od normalizacji, reklamacji, nadzorcą magazynów, programistą, elektronikiem, plus kilka innych funkcji. Dotacje na naprawy, usprawnienia, innowacje = 0 zł - czyli jak wszędzie, nie licząc prostego sprzętu laboratoryjnego (w sumie śmieszne 25.000 zł) który prezesi ZMUSZENI byli kupić aby nie utracić Aprobat Technicznych i Certyfikatów - aby robić (tylko podstawowe) niby-badania czy raczej próby-testy zgodnie z niby-Normami. Potem, do 2008 roku, tylko sporadycznie miałem pracę, nigdy jednak nie zarabiałem więcej niż 1500 zł na rękę na miesiąc (z wyjątkiem 5 miesięcy w 2006 roku). 350 euro monthly, for an engineer, MSc = master of science graduate ! Do roku 2008 miałem w głowie tysiące syntez, metod, patentów, DZIESIĄTKI TYSIĘCY wzorów chemicznych i, co ważniejsze, tysiące powiązań pomiędzy nimi. Potrafiłem tym sprawnie żonglować w głowie. Blokady plus bezsensowne zajęcia nałożone przez całą hierarchię moich przełożonych (którzy nadawali się raczej do pasienia kóz) pozwoliły mi wykorzystać najwyżej 3 procent z mojej wiedzy chemicznej. Nie mam "braku praktycznej wiedzy" ani braku praktyki, jak to różnym nasłanym znawcom wygodnie jest pisać po portalach i w merdiach od około 2000 r. Odwrotnie, to ja mógłbym przekazywać swoją wiedzę młodszym, ale stworzono system, w którym ani ja, ani oni nie pracują. W niektórych dziedzinach moja wiedza dorównywała wiedzy profesorów z pomniejszych ośrodków. Komuś to przeszkadzało. Podważałem wiele starych sloganów i układów, dlatego bywałem niewygodny. Od 8 lat nie mam pracy wogóle, od 10 lat nie mam pracy w zawodzie a od 20 lat nie mam pracy, którą by można nazwać rozwojową. Takie są efekty pracy tysięcy niby-specjalistów od innowacji, setek instytucji papierologicznych, zusu, biur konsultingowych, instytutów od marketingu i zarządzania, skostniałych profesorów, ich adiunktów na uczelniach i najróżniejszego rodzaju klik i korporacji antywolnorynkowych które wykorzystują regulacje rynkowe do swoich celów. Propozycje pracy dla mnie przez ostatnie 8 lat: -malowanie trumien za 1200zł na miesiąc netto w odległej wsi, -mistrz zmianowy w firmie produkującej certyfikowane wyroby na rozpadającym się sprzęcie, bez żadnych pieniędzy na naprawy, bez dotacji i innowacji (tak ciągną już ok.10 lat) 1400 zł netto/mc. -itd. itp. -wszystkie prace oczywiście na okres próbny, np. 1 lub 3 miesiące, trzeba także przychodzić w soboty (w sumie ok.55 h/tydzien) a w papierach ma się wpisane 40 godzin na tydzień. Nie wiem skąd firmy konsultingowe czerpią wiadomości, chętnie poznam źródło i chętnie wyprowadzę z błędu. Zapraszam do wymiany informacji na adres: Gepard36(at)gmail.com Oprócz wykształcenia chemicznego posiadam uprawnienia SEP a także praktykę w pracach z elektroniką przemysłową. W Czechach miesięczny tamtejszy zus wynosi około 400 zł na miesiąc, na Litwie 300 zł a w Austrii ok.600 zł. Proszę o takie dane z innych państw. Kiedyś potrzebowali sprzedawcy do sklepu zielarskiego, oczywiście za płacę minimalną. Okazało się, że mgr chemii nie wystarcza. Trzeba mieć kurs pt. uwaga: KURS - II STOPNIA TOWAROZNAWSTWA ZIELARSKIEGO. A co ma znaczyć często spotykane zdanie: "praca pod wpływem stresu" ? Myślę o normalnej pracy. A nie o pracy w obozie pracy. Kierownictwo ma OBOWIĄZEK zapewnienia godziwych warunków przemyślanej pracy, bo ono od tego jest, a nie od wydawania nierealnych rozkazów czy dawania "prac wykonywanych pod wpływem stresu". Takie prace kończą się z reguły wypadkami przy pracy. W Polsce są dziennie dwa lub jeden śmiertelny wypadek przy pracy, a dwie osoby dziennie doznaje trwałego ciężkiego kalectwa. Praca pod wpływem stresu oznacza, że kierownictwo firmy jest chaotyczne, niezorganizowane, nieprzewidywalne, ma zero publikacji technicznych i zgłasza zero wniosków patentowych przez np. 20 lat. Znam takie firmy. Albo "praca w trybie pilnym". Brzmi jak pośpiech przy łapaniu pcheł. I dlaczego nie wlicza się bezrobotnych do przeciętnej krajowej płacy ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bucior(2017-07-10 18:48) Zgłoś naruszenie 20

    Jako kier.robót bud.10 lat po studiach mam teraz 4050 PLN do ręki ***** nie ukrywa ale coś trzeba robić

    Odpowiedz
  • Ann Wo(2017-03-12 11:11) Zgłoś naruszenie 11

    MGR INZ - IDZIE W CIEŃ W POLSCE.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze