Czy Chiny mają to, czego trzeba, aby być światowym supermocarstwem?

autor tekstu:TL  Źródło:Bloomberg
24 września 2018 godz: 06:45

Jak kosztowne jest utrzymanie statusu światowego supermocarstwa doskonale wiedzą Stany Zjednoczone. Chiny też aspirują do tego miana, dążąc do rozszerzenia strefy swoich wpływów po oba bieguny. Jednak czy Państwo Środka stać na to, aby być supermocarstwem? Utrzymanie dużej armii, misji dyplomatycznych i udzielanie pomocy zagranicznej to duże koszty. A im strefa wpływów Chin będzie większa, tym większe będą koszty, co może ostudzić ambicje prezydenta Xi Jinpinga. Jak napisał dwa i pół tysiąca lat temu chiński generał Sun Zi w "Sztuce wojennej", "najpierw policz koszty".

1/13
Kluczowe pytanie dla Chin to jak wielkim supermocarstwem chce się stać. Z pewnością Chiny chcą dominować na swoim podwórku, czyli w Azji. Na poziomie regionalnym prognozy wzrostu gospodarczego, wielkości populacji i wydatków na obronę sugerują, że do 2030 r. Państwo Środka wyprzedzi USA.
Jednak bycie regionalną potęgą to to samo, co bycie globalnym supermocarstwem. Pojęcie supermocarstwa używane było do do opisania Imperium Brytyjskiego, Związku Radzieckiego i USA.
"Supermocarstwo" "jest krajem, który ma zdolność projekcji dominującej władzy i wpływu na całym świecie, czasami w więcej niż jednym regionie świata, a zatem może wiarygodnie osiągnąć status globalnego hegemona", pisze Alice Lyman Miller, naukowiec w Instytucie Hoovera Uniwersytetu Stanforda oraz była analityk CIA.
Status supermocarstwa wymaga doskonałości w wielu obszarach, wymaga siły ekonomicznej, wojskowej i "miękkiej" (politycznej i kulturalnej).
statystyki

Komentarze (17)

  • jjj(2018-09-24 09:06) Zgłoś naruszenie 1925

    Chiny SĄ światowym supermocarstwem, a lada chwila mogą zostać światowym hegemonem.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Eh(2018-09-24 12:05) Zgłoś naruszenie 153

    Trzeba umieć zrobić film ,który przyciągnie europejczyków, a jak narazie to tandetny plastik i wątpie aby kiedykolwiek Chińskie kino przyciągnęło. Kto będzie z pasją oglądał Chińskie filmy bardziej niż europejskie ??? Jest tu ktoś taki ??

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mateusz(2018-09-24 11:33) Zgłoś naruszenie 137

    Żeby zostać światowym mocarstwem, należy mieć potężną gospodarkę ale i i potężną armię. Chiny mają i jedno i drugie, ale hegemonem są w dalszym ciągu USA. USA ma cały czas większą gospodarkę, a przepaść pomiędzy siłami zbrojnymi jest miażdżąca, wystarczy spojrzeć na wydatki na armię obu państw i np. na marynarkę wojenną. Chiny żeby wyprzedzić USA pod każdym względem, potrzebują wielu lat i gigantycznych nakładów finansowych i wtedy może wyprzedzą USA, i to też pod warunkiem że w USA wydarzy się coś nie dobrego. Bo jak na razie USA za rządów Trumpa, odbudowuje swoją armię a i zalicza wzrost gospodarczy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Terminator(2018-09-24 13:01) Zgłoś naruszenie 91

    Chiny jeszcze daleko za USA!!! Nikt nie wie ile wynosi wzrost gospodarczy w komunistycznych Chinach i PKB per Capita PPP!!! PKB per Capita PPP ZSSR w 1989r. był też masywnie zawyżony a po załamaniu ZSRR po prostu skorygowany w dół!!!

    Odpowiedz
  • Ehhh(2018-09-24 07:31) Zgłoś naruszenie 812

    Czy oni już aby nie są takim mocarstwem?

    Odpowiedz
  • sid(2018-09-24 18:01) Zgłoś naruszenie 61

    jak na taka ilość mieszkańców za mala ilość klasy średniej,,bardzo mala

    Odpowiedz
  • gonzo36(2018-09-24 13:36) Zgłoś naruszenie 53

    Tylko czy o takiego hegemona nam chodzi. Prymitywny kapitalizm, państwowy zamordyzm, Oni nie będą nawet próbowali wysłuchać jakiś narodowych czy społecznych racji. Będzie "albo", "albo". Tak jak w Polsce, niektórym ckni się za platformą po tych bolszewicko-narodowych fajerwerkach pisu, tak świat zatęskni za przewodnictwem amerykańskim.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Lemont, IL(2018-09-25 00:12) Zgłoś naruszenie 45

    Muszę sie nie zgodzić z większością komentatorów. Przyszłość niestety należy do Chin, a pisze to jako człowiek sympatyzujący sie z USA. Inwazja Afganistanu i Iraku a następnie kryzys finansowy zmieniły oblicze Ameryki. Na pewno nie cos w rodzaju jak ZSRR po nieudanej inwazji Afganistanu, ale Amerykanie po prostu przestali wierzyc w swoje siły. A wiar w swoja potęgę to dużą część sukcesu. Co więcej, Ameryka sie horrendalnie zadłużyli przez te wojny i kryzys. Wiem, Chiny też sie zadłużyły, ale chińskie długi sa w chińskich bankach które i tak należą do państwa chińskiego. Na końcu, z wojny handlowej nic tez nie wyjdzie poprzez sam fakt z procent ekspotu w chińskim GDP zmalał z 36% w 2006 do 19% w 2017, i ciągle malej. Wraz ze zbogaceniem się Chiny, konsumpcja a nie eksport staje sie główna ostają ich gospodarki.

    Odpowiedz
  • zeflik(2018-09-26 18:30) Zgłoś naruszenie 33

    W Chinach nie ma Boga, więc skończą marnie.

    Odpowiedz
  • Minos(2018-09-30 10:27) Zgłoś naruszenie 10

    Tyle że Chiny po osiągnięciu sukcesu maja tendencję do stagnacji i przysypiania.Już nie raz tak miały w swojej historii.I może się to powtórzyć.

    Odpowiedz
  • strateg(2018-09-28 18:04) Zgłoś naruszenie 10

    Kasa jest w USA, Kanada, Japonia, Niemcy, Anglia, Francja. Bez nich Chiny nie istnieją, muszą tam upychać swoje badziewie.

    Odpowiedz
  • nieznany(2018-09-25 10:56) Zgłoś naruszenie 11

    I jak już chiny nie raz pokazały nie jak to autor sugeruje 20 lat, a w 10 przeskoczą wszystkich... Autor pomija fakt zdolności -> czyli w jakim czasie chinczycy są wstanie przestawić gospodarkę na gospodarkę militarną (Amerykańska gospodarka to głownie przemysl wojskowy). Tylko chiny nie muszą bronić dolara karabinem na całym świecie jak to robią amerykanie....

    Odpowiedz
  • MarianoI(2018-09-27 19:39) Zgłoś naruszenie 10

    I to jest propaganda level hard. A europa to wszystko łyka jak młode pelikany

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze