Najwięksi przedsiębiorcy naszych czasów

autor tekstu:Źródło:gazetaprawna.pl
27 marca 2012 godz: 14:47 | Aktualizacja: 2012-07-24 14:20:30.835614+02

Stworzona przez dziennikarzy magazynu "Fortune" lista zawiera dziesięciu najważniejszych, ich zdaniem, przedsiębiorców naszych czasów. Brano pod uwagę m.in.: społeczny i ekonomiczny wpływ ich działań, przełomową wizję, inspirację, poziom innowacji i wyniki działalności firm.

1/10
Miejsce 10: Narayana Murthy, Infosys
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (8)

  • qe(2012-04-01 18:23) Zgłoś naruszenie 01

    wdewqe

    Odpowiedz
  • dfhd(2012-03-28 18:57) Zgłoś naruszenie 01

    fghf

    Odpowiedz
  • Martin(2012-04-23 09:01) Zgłoś naruszenie 01

    A teraz zbliżamy się do wielkiego przełomu w świadomości ludzkiej, uświadamiającego nam że tak naprawdę wszystko oparte jest na informacji zawartej w świadomości istoty, która dzięki niej tworzy wszystko co jest, nie zapominając przy tym kim jest! Przyznam że na mnie zrobiło to ogromne wrażenie, a przy tym jako jej cząstka mogę porozumiewać się z nią bez ograniczeń i to bez żadnych pośredników.

    Odpowiedz
  • FRYC(2012-05-06 07:21) Zgłoś naruszenie 01

    PROSZĘ ZASTSNOWIĆ SIĘ JACY LUDZIE TO TWORZĄ,NARÓD PRZEZ SIEBIE WYBRANY [RAQCZEJ ORZEZ JUDASZA] OG LASZA WOBEC WSZEM,ŻE TYLKO ONI MOGĄ I SĄ ALFĄ I OMEG A TEGO ŚWIATA,BA NAWET TRZECIE POKOLENIE PRA P;RADZIADKÓW MA JUŻ FIOŁA, ŻE ICH PRADZIADOWIE BYLI W OBOZIE I TO JEST CAŁA PRAWDA TEGO NARODU.FRYC Z

    Odpowiedz
  • Mark(2012-03-30 21:59) Zgłoś naruszenie 01

    Prawie wszyscy to Amerykanie. Ostatni to Hindus. Czyżby w świecie nie było bardziej prestiżowych liderów biznesu w świecie? Snobizm dziennikarzy amerykańskich jest znany. My, nasi i długo, długo nic.Oni po prostu nie znają liderów biznesu Azji, Ameryki Południowej / Brazylii/, Chin, Indii, Japonii, Koreii Południowej, Europy czy nawet Rosji. I druga uwaga, najwiekszy biznes, co do skali jest niekoniecznie zorientowany na wizję strategiczną rozwoju świata, jego przetrawania i eksploracji nowych obszarów potrzeb ludzkich. Czyli, wolałbym tu widzieć ludzi, którzy stworzyli oryginalne leki na plagi społeczno - zdrowotne czy ekologiczne ludzkości niż np. blisko mld-ową dostępność w swiecie Facebooka Marka Zukerberga. Kontakt społeczny z pomocą Facebooka nie wiele wnosi w poznanie rzeczywistości natury. itd. A więc bez przesady. cenię tu tylko S.Jobsa, czy Page i Bina. Reszta to kasjerzy w biznesie. Brak W. Buffeta gracza na giełdzie jest niezrozumiały. On uczy nas pomnażać kapitał. No i gdzie te wspaniałe kobiety - busines-women? Sa odtwórcze, bez strategicznej wizji, bez umiejętności podejmowania ryzyka
    na miarę globalnego rozwoju branży, dziedziny życia. Bez szaleństwa nie ma wielkości, a na to niestety nie stać kobiet.

    rozwój

    Odpowiedz
  • Jack(2012-03-29 09:02) Zgłoś naruszenie 01

    Coś jest nie tak, życie większości to zarabianie na opłaty, podatki,i to coraz dłużej.
    A garstka ludzi ma co rozaz wiecej, mimo kryzysu.ten system musi kiedysc upaść.

    Odpowiedz
  • anty(2012-03-28 22:09) Zgłoś naruszenie 01

    Ja nawet nie wiem, co to jest ten jakiś "facebook" i dobrze mi z tym. Zapewne jest to coś, bez czego doskonale można się obejść. A jesli na takim czymś mozna zarabiać fortunę, to chory jest system, zwany dziś pieszczotliwie "gospodarką rynkową". A wszystko w nim opiera się na chciwości bogaczy, którzy zdają się nie przyjmować do wiadomości, że kostuchy nie przekupią nawet miliardami. Po cholerę im to bogactwo? Do szczęścia? Do życia? Do poczucia władzy i panowania nad innymi? Żadne racjonalne uzasadnienie nie jest mozliwe. Kiedyś będą musieli to wszystko zostawić... Gdyby działali racjonalnie, nie bogaciliby się... Człowiekowi do szczęścia i godnego życia zapewne nie są potrzebne żadne miliardy.

    Odpowiedz
  • Startupowiec(2012-04-06 05:35) Zgłoś naruszenie 01

    Większość laureatów, to to kreatorzy biznesu informatycznego - twórcy przełomowych technologii lub ich kreatywni wdrożeniowcy. Intuicyjnie zgadza się to z naszym odczuciem, że rola technik informatycznych w szeroko rozumianym świecie niewspółmiernie wzrosła. W produkcji przemysłowej wszystkimi procesami strują komputery - od planowania, przez projektowanie produktów, zakupy, sterowanie liniami produkcyjnymi, do logistyki, marketingu i na końcu - sprzedaży. Maszyny przeistaczają się w roboty o sporym poziomie sztucznej inteligencji. Systemy telekomunikacyjne stały się wyłącznie cyfrowe i dzięki telefonii komórkowej dotarły tam, gdzie do tej pory łatwiej była znaleźć łosia niż kabel telefoniczny. Na naszych oczach znika podział tradycyjnych mediów komunikacji na książkę, prasę, radio, telewizję, płyty z nagraniami i zastępują je multimedia komputerowe - telefon, telewizor stają się komputerami, a komputery - telefonami, telewizorami i wieloma innymi urządzeniami. Pojawiła się nowa przestrzeń aktywności ludzi - Internet, z jego masową skalą oddziaływania - jednostek na społeczności i społeczeństw na jednostki. Spontaniczny protest internautów przeciwko ograniczeniu wolności w globalnej sieci przez uboczne skutki międzynarodowej umowy ACTA pokazał, że rodzi się nowa świadomość i możliwości samoorganizacji wielkich grup ludności.
    Zapewne można obyć się bez Facebooka, ale już nie możemy istnieć bez informatyki, bez której: nie wyprodukujemy kolejnego skuteczniejszego leku, nie przeprowadzimy bardzo skomplikowanej operacji chorego, nie zapanujemy nad jakością i oszczędnością energetyczną wielu wytwarzanych produktów, nie dowiemy się co odbierają radioteleskopy badające kosmos, nie zapanujemy nad terminowymi dostawami wielu towarów i usług, nie wybudujemy kolejnego 42,5 kilometrowej długości mostu, takiego jak na cieśnininie zatoki Jiaozhou w Chinach.
    Uhonorowanie zaszczytem osób, które skutecznie przeistoczyli swoje wizjonerstwo w realia obecnego świata i umożliwili innym dokonanie nieprawdopodobnie szybkiego postępu w każdej dziedzinie aktywności ludzkiej, uzasadnia ich obecność na liście "Fortune". Choć nie bez obaw będę śledzić kolejne wydania, gdyż prawdziwym wyzwaniem epoki jest zupełnie co innego - "bez doprowadzania do globalnych konflików zapewnić żywność, wodę i godziwy byt dla już za kilka miesięcy 7 miliardowej populacji ludzkości", która w ciągu zaledwie stu ostanich lat zwiększyła się 4-krotnie, startując w roku 1900 z poziomu 1,65 mld . W tym okresie Europa i Ameryka Płn. rozrosła się zaledwie 2-krotnie do populacji ok. 1 mld (w dużej części za sprawą imigracji z pozostałej części naszego globu). Nie nakarmimy ludzkości Facebookami, Twitterami, Internetem, analizami koniunktur na giełdach ani kolejnymi produktami finasowymi. Potrzebne są realne produkty - jedzenie, picie i kilka o podobnym znaczeniu. Przydałby się Europie wizjoner, który by na tej potrzebie zbudował nową jakość w skali globalnej. Polska ze swoim nizinnym terenem, dość łagodnym kliematem i sporym potencjałem intelektualnym narodu "po przejściach" mogłaby odegrać wżną rolę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze