Elektroniczna tablica dłużników - sposób na kontrahentów, którzy nie płacą na czas

autor tekstu:Aleksandra Kozicka-Puch  Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
04 grudnia 2012 godz: 14:01 | Aktualizacja: 2012-12-04 15:16:36.847755+01Powrót do artykułu »

Firmy, których przeterminowane należności trafiają na elektroniczną giełdę długów, tracą reputację i mają kłopoty z dalszym działaniem.

  • « wstecz
  • dalej »
1/1
Problemy z terminowym rozliczaniem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (6)

  • marek(2013-04-17 17:56) Zgłoś naruszenie 00

    Wydaje mi się, że to jednak dość czasochłonna metoda sprawdzania każdego kontrahenta z osobna. Nie chciałoby mi się chyba tego robić samemu. Teraz taką usługę mam w abonamencie za 99 zł miesięcznie. Każdy kontrahent, zanim podpiszę z nim umowę jest sprawdzany przez Koksztysa. Ja dostaję już gotowy raport i wiem, czy taki delikwent jest uczciwy i czy warto robić z nim interes. Jeśli ma coś za uszami, to odrazu odpada. Nie będę tacił czasu na jakichś ściemniaczy.

    Odpowiedz
  • mateusz(2014-05-09 08:28) Zgłoś naruszenie 00

    Wydaje mi się, że to jednak dość czasochłonna metoda sprawdzania każdego kontrahenta z osobna. Nie chciałoby mi się chyba tego robić samemu.
    Wszystko fajnie, tylko że za takie pieniądze możesz zweryfikować jedynie określoną liczbę stałych klientów. A co w przypadku, gdy masz ich dużą ilość drobnych klientów (fv do 1,5 tys.) i co miesiąc dochodzą nowi? Większość z przedsiębiorców, którzy zaczynają działalność raczej nie mają środków na takie usługi. Druga rzecz to taka, że w wielu przypadkach dostarczone raporty niewiele różnią się od tych, które można samodzielnie wykonać z wykorzystaniem dostępnych. W szkoleniu metody weryfikacji kontrahenta znajdziesz np. omówienie ponad 40 takich narzędzi do samodzielnej weryfikacji. Sam sprawdzałem, że wykonanie raportu wcale nie jest trudne.

    Odpowiedz
  • frida(2014-07-04 21:01) Zgłoś naruszenie 00

    Ale w tym abonamencie Koksztysa, o którym pisano wcześniej, to masz możliwość sprawdzenia każdego klienta... To jest w więc super. A poza tym pamiętaj, że masz szansę przetestować prawników za darmo przez 30 dni, to jest coś jednak... ;) Chyba jest to pierwsz kancelari, która daje taką możliwość? Nie wierzysz? Sprawdź tutaj :)

    Odpowiedz
  • Melchior(2015-03-16 22:20) Zgłoś naruszenie 00

    Problem jest wtedy gdy masz dużo małych faktur niezapłaconych przez wielu klientów. Żaden prawnik nie weźmie mniej niż ten dług pojedynczy jest wart. I co tu robić? Ja do tej pory rzeźbiłem wezwania do zapłaty z księgową, aż wpadła mi informacja że jest coś takiego jak samodzielna windykacja online http://vindicat.pl/ dalej rzeźbię z tym że dużo mniej czasu mnie to kosztuje.

    Odpowiedz
  • Władysław(2015-03-28 19:26) Zgłoś naruszenie 00

    Samodzielna windykacja online jest tylko dla osób które mają dłużników na małe kwoty. Co zrobić z takimi długami na 40 000 złotych gdzie ja nie mam kasy a kancelarie chcę wysokie zaliczki?

    Odpowiedz
  • iwciaa(2015-05-28 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Z tą samodzielną windykacją nie jest chyba tak jasno bo nie każdy jak sie okazuje warto by się o to pokusił
    Jednak w niektórych przypadkach warto rozważyć to niż kancelarię - kilka argumentów naprawdę trafnych podali tutaj ww:: poradnik.wfirma.pl/-samodzielna-windykacja-online-a-kancelarie-windykacyjne

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze