Największe hity eksportowe PRL-u: co świat kupował od Polski Ludowej

Autor tekstu: KN  MZ  , tylko na Forsal.pl
12 września 2013 godz: 05:55 | Aktualizacja: 2015-06-01 10:25:35.85547+02

Choć trudno w to uwierzyć, to niektóre produkty eksportowane z naszego kraju w czasach PRL były tak popularne za granicą, że doczekały się nawet swoich podróbek. Niektóre z nich do dziś cieszą się międzynarodowym uznaniem. Oto nasz subiektywny przegląd hitów eksportowych PRL.

1/9
Logo Prince Polo. Źródło: cocoate.com. Licencja CC BY 2.0
większe zdjęciazobacz miniaturyźródło: Creative Commons
Wafelek Prince Polo. Produkt ten na rynek wprowadzono w 1955 roku, a miejscem jego narodzin były zakłady produkcyjne cieszyńskiej firmy Olza. Polski wafel bardzo szybko zyskał sobie popularność w krajach byłego Bloku Wschodniego, a także na Islandii, gdzie był znany pod nazwą Prins Polo. O pokoleniowym wręcz wpływie polskiego wafla na Islandczyków najlepiej świadczą słowa byłego prezydenta Islandii Ólafura Ragnara Grímssona, który podczas wizyty w Polsce w 1999 roku powiedział „Całe pokolenie Islandczyków wyrosło na dwóch rzeczach – amerykańskiej coca-coli i polskim Prince Polo”. Na zdj. logo Prince Polo. Źródło: cocoate.com. Licencja CC BY 2.0
statystyki

Komentarze (4)

  • miś(2015-03-31 10:34) Zgłoś naruszenie 11

    hej młody junaku smutek zwalcz i strach...

    Odpowiedz
  • danny(2017-03-29 23:13) Zgłoś naruszenie 11

    Pseudo dziennikarzu (autorze)..Krem NIVEA nie jest Polski..Marka NIVEA to firma Niemiecka!!

    Odpowiedz
  • paprykarzożerca(2015-03-31 00:30) Zgłoś naruszenie 00

    Najlepszy z Łososia Ustka - wiem co mówię :-)

    Odpowiedz
  • Cliq(2015-03-31 00:38) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawa historia. Te eksportowane do Wlk. Brytanii mialy oczywiscie kierownice po prawej stronie. Z przyczyn oszczednosciowych nie zmieniono kabli, ktore byly do tej prawej strony troszke krotkawe. Jako zabezpieczen przed uciekaniem kabli uzywano wcisnietych razem z kablami w szpary deski rozdzielczej polamanych zapalek. Z czasem zapalki sie luzowaly i frajerom, ktorzy zlakomili sie na dumpingowa cene samochodu (inaczej nikt by go nie kupil) czasem na autostradzie przy szybkosci 130km/godz.gasly nagle wszystkie swiatla.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze