Polska, Rosja, Niemcy - wielkie starcie gospodarek

Autor tekstu: TL  , tylko na Forsal.pl
17 grudnia 2014 godz: 06:40 | Aktualizacja: 2015-11-05 08:00:32.708967+01

Różne stadia rozwoju, wyjątkowo mocne zróżnicowanie. Na jednym biegunie czołowa gospodarka Europy – Niemcy , na drugim przeżywająca obecnie kryzys Rosja, a pomiędzy nimi Polska. W ekonomicznym starciu Forsal.pl przyjrzał się wskaźnikom ekonomicznym naszych sąsiadów i porównał je ze stanem polskiej gospodarki.

1/11
Berlin-Moskwa-Warszawa
większe zdjęciazobacz miniaturyźródło: ShutterStock
Gospodarki Polski, Rosji i Niemiec są w różnym stadium rozwoju, są mocno zróżnicowane, i to na wielu płaszczyznach – gospodarczej, geograficznej czy politycznej. Niemcy to jedna z najbardziej rozwiniętych gospodarek na świecie. Polska aspiruje do grona tych rozwiniętych. Polskę i Niemcy łączy zależność od surowców przemysłowych. Tymi z kolei, w olbrzymich ilościach, dysponuje Rosja. Jednak poza surowcami i przemysłem obronnym, pozostałe gałęzie gospodarki kuleją. Niewątpliwie punktem wspólnym są zależności handlowe i tutaj Polskę można postawić dokładnie w środku.

Z jednej strony zacieśnia się nasza współpraca gospodarcza z Niemcami jako największym partnerem handlowym Polski, dodatkowo będącym w UE. Rynek rosyjski jest natomiast na wczesnym etapie rozwoju, a przez to jest bardzo chłonny i do tej pory przyciągał sporo polskich firm (nie tylko osławione jabłka i inne artykuły rolno-spożywcze, ale też artykuły przemysłowe czy odzież), a niestabilność instytucjonalną rekompensowały wysokie marże. Obecnie czynniki polityczne utrudniają lub nawet uniemożliwiają prowadzenie biznesu na Wschodzie, ale w perspektywie kolejnych kwartałów pewnym można być jednego – polscy przedsiębiorcy będą chcieli wykorzystać każdą nadarzającą się okazję, żeby znowu być obecnymi w Rosji. Z punktu widzenia polskiej gospodarki na pewno nie służy tez słabość gospodarki rosyjskiej, borykającej się z problemem inflacji, która lada miesiąc może zamienić się w inflację galopującą, a Bank Centralny Rosji nie radzi sobie z drożejącymi cenami oraz osłabianiem się rubla.

Większość państw UE, w tym Niemcy i Polska, mają odwrotny problem – zbyt niskiej inflacji lub nawet deflacji (Polska). O ile jednak EBC prowadzi bardzo luźną politykę pieniężną, o tyle RPP tłumaczy się tym, że na deflację w Polsce wpływają przede wszystkim czynniki podażowe, będące poza kontrolą Rady. Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że i w Polsce i w Rosji jest problem z inflacją, tyle, że w Rosji ze zbyt wysoką, a w Polsce zbyt niską. W obu przypadkach mogłyby pomóc wzrosty cen surowców przemysłowych, aczkolwiek pożądane kierunki zwrotu inflacji dla Polski i Rosji są różne.
statystyki

Komentarze (36)

  • mondry(2015-01-31 15:50) Zgłoś naruszenie 81

    Bezrobocie w Polsce wynosi według Eurostatu 8 %. Łośki z Forsala chyba wzięły eurostatowską stopę bezrobocia dla Rosji i Niemiec i porównały ją z gusowską stopą bezrobocia dla Polski. NIE PORÓWNUJE SIĘ BEZROBOCIA MIERZONEGO WEDŁUG RÓŻNYCH METODOLOGII. Pała z makroekonomii.

    Odpowiedz
  • Pan Tadeusz(2014-12-17 10:32) Zgłoś naruszenie 70

    Ale głupoty ! W pozornie istniejącym dobrobycie, a nawet w pozornie istniejącej RP ktoś jest jeszcze w stanie pisać, że zbyt niska inflacja to nasz problem... To problem rządu i wszelkich zagranicznych korpo ! Czy w końcu ktoś w tym kraju będzie miał za cel polepszenie bytu obywateli i dbałość o Polskę, a nie wyłącznie dbałość o interesy jednostek, działających niczym mafia ?

    Odpowiedz
  • godz(2015-08-05 10:40) Zgłoś naruszenie 44

    Co to za bzdury??? Niemcy nie konkurują słabą walutą/ ceną ale jakością BMW Audi Mercedes to najdroższe auta...Jeżeli polski export będzie się opirał na tanich japkach to jak mamy się wzbogacić???

    Odpowiedz
  • Szyk Cech(2016-03-01 18:18) Zgłoś naruszenie 31

    Trzeba być niedorozwojem by mówić, że inflacja jest zbyt niska! Ona nigdy nie będzie zbyt niska! Im niższa inflacja tym więcej można kupić! Więc ujemna inflacja jest w interesie nas wszystkich!!!

    Odpowiedz
  • Agaton(2015-02-01 18:24) Zgłoś naruszenie 30

    "Ale jej zdolności rozwojowe są nieporównanie większe niż gospodarki rosyjskiej, a także niemieckiej – dodaje Mateusz Walewski z PwC." To ostatnie zdanie mnie rozwaliło;).
    Etiopia też ma zdolności zdolności rozwojowe nieporównywalnie większe od Polski. I co z tego wynika? Mamy się z tego cieszyć, czy martwić? Z jakiego pułapu Polska się rozwija, a na jakim są Niemcy.

    Odpowiedz
  • lp23lp23(2016-03-02 14:37) Zgłoś naruszenie 20

    Gdyby polacy mieli możliwości mieć taką siłe nabywczą jak niemcy w 1989 roku to czy nie uważalibyśmy naszego kraju za raj. Patrzę na wykres siły nabywczej i nie wydaje mi się żeby on przedstawiał stan faktyczny.

    Odpowiedz
  • Fox(2015-05-25 16:09) Zgłoś naruszenie 22

    No i gdzie ta nasza Wyspa… Nawet przedsiębiorcy na potęgę przenoszą swoje biznesy za granicę. Podobno bardzo korzystne warunki do biznesu są w Anglii – kwota wolna od podatku ponad 50 tysięcy złotych. Na blogu Pawła Kurnika można dokładnie sprawdzić jak wyglądają podatki w UK.

    Odpowiedz
  • aaaa(2014-12-18 17:08) Zgłoś naruszenie 20

    jakie starcie Polska nie ma gospodarki, tylko polityków; gospodarka skończyła w 1998 r

    Odpowiedz
  • Normalny(2015-10-10 10:10) Zgłoś naruszenie 21

    I znowu polske oszolomy podnosza swoje ego. Nie ma to jak sie porownywac do gospodarczych poteg swiatowych, jak Niemy czy Rosja. A gdzie sa takie kraje jak USA, Chiny czy Japonia? - przeciez Polska jest dla tych poteg "rownorzednym partnerem???. Drodzy Polacy, ja wiem ze wiekszosc z was to sa normalni, trzezwo stapajacy po ziemi ludzie, ale nie brakuje roznego rodzaju swirow posrod politykow czy redaktorkow, ktorzy chca przecietnemu polakowi wmowic, jaka to potega, zielona wyspa na mapie swiata jest Polska. Nie ulega watpliwosci, ze Polska poczynila duze postepy gospodarcze ale TYLKO DALTEGO, ze dostala z Unii Europejskiej olbrzymie srodki finasowe na modernizacje i rozwoj, ktore trzeba bedzie oddac w nastepnych pokoleniach. Trzeba pamietac, ze polscy pracownicy maja wydajnosc cztery razy mniejsza od pracownika niemieckiego, ale za to wywieraja olbrzymia presje na podnoszenie plac, ktore jak kazdy ekonomista wie musza byc proporcjonalne do wzrostu wydajnosci pracy, innaczej bedziemy mieli z galopujaca inflacja. Ale o tym nie wypada przed wyborami mowic, nie wypada takze mowic, ze polskie gornictwo przynosi nieustannie coraz wieksze straty i zyje na koszt innych, ze zanieczyszczenie powiertrza w Polsce powoduje zgony ca. 45 tys. mieszkancow rocznie itp. To sa niewygodne prawdy i otym lepiej nie mowic czy pisac ale jak jakis malo elokwentny redaktor napisze artykul i porowna sie z Niemcami czy Rosja, to natychmiast u niektorych Polakow podniesie sie poczucie dumy i zachwytu z faktu, ze Polska jest taka wazna i taka gospodarczo rozwinieta. Mozna na ten artykul spojrzec z politowaniem, ale zawsze znajda sie ludzie ktorzy takie teksty "kupia", chociaz prawda jest inna a przecietny Polak wyraza swoje zdanie na ten temat, emigrujac za chlebem do anglii czy do Niemiec. Wiec zamiast napinania muskulow, wymachiwania szabelka, czy durnych porownan z rzeczywistymi potegami gospodarczymi, trzeba skoncetrowac sie na tym co zostalo jeszcze do zrobienia i to trzeba zrobic w spokoju, w sposob wywazony i rzetelny - a zostalo jeszcze bardzo duzo, bo Polska za cztery lata juz nie bedzie zyla na kredyt krajow zachodnich i bedzie musiala "sama" pokazac co potrafi.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Polski Lew Narodow(2015-10-21 07:47) Zgłoś naruszenie 12

    Polska powinna byc porownywana do stanu Kalifornii, bo ma podobny poziom ludnosci i obszar i PKB.

    Odpowiedz
  • deflacja(2014-12-23 13:15) Zgłoś naruszenie 11

    Dlaczego deflacja jest zła? Wielu ludziom wydaje się, że przecież skoro ceny spadają to musi być dobrze. Otóż ludzie oczekując na dalszy spadek cen przestają wydawać. Czyli producenci muszą znowu obniżyć ceny, aż będzie to dla nich nieopłacalne i zaczną się zwolnienia. Dlatego właśnie deflacja nie jest tylko problemem "rządów i zagranicznych korporacji" jak to ktoś napisał wcześniej. Polecam poczytać o długotrwałej deflacji w Japonii.

    Chociaż z drugiej strony, moim zdaniem nie można jeszcze mówić o deflacji w Polsce. Spadły ceny przede wszystkim artykułów spożywczych, a to może być wynikiem embarga i dobrego roku dla rolnictwa.

    Aha i jeszcze jedno do któregoś z wcześniejszych komentarzy. Spadek cen w elektronice to nie deflacja, ale efekt bardzo szybkiego rozwoju technologii i wysokiej konkurencji.

    Odpowiedz
  • Jontek(2015-07-17 11:17) Zgłoś naruszenie 13

    Niemcy i Rosja to inna liga. Polska powinna porownywac sie z krajami odpowiadajacym jej potencjalom gospodarczym i wielkoscia. Dla przypomnienia, Polska gospodarka odpowiada wielkoscia tylko jednemu landowi w Niemczech - to jest Nordrhein - Westfallen. Smiesza mnie takie artykuly majace wykazac, ze oto Polska jest rownorzednym partnerem Niemiec czy Rosji. Wychodzi jak sloma z butow u chlopa, polska megalomania i wrodzone kompleksy. Polska jest srednim krajem Europy a potencjalem odpowiada Czechom, Slowacji, czy Wegrom. No ale skoro na polskie ego dobrze wplywaja takie smieszne artykuliki w Forsalu, proponuje nastepnym razem porownanie z USA i Chinami, jak juz to na calego. Smieszni ludzie, potrzebujacy na gwalt uznania i wykazywania swojej malej "gigantomanii).

    Odpowiedz
  • JASIO(2014-12-17 13:59) Zgłoś naruszenie 10

    Naszym problemem jest niska innowacyjność gospodarki. Nowy towar, to nowe rynki, nowe miejsca pracy i wzrost siły nabywczej rynku. Deflacja nam nie przeszkadza, bo podnosi siłę nabywczą złotego, a Polacy mają niewielkie zarobki. Warunki sprzyjają pracy twórczej. Wreszcie, możemy wykorzystać zasoby intelektualne, zamiast godzić się na wymuszoną emigrację zarobkową. Ten trend się stabilizuje, co ukróci spekulacje. Bańki spekulacyjne, się skurczą. Nadchodzą czasy dobrobytu dla obywateli i ucieczki kapitału spekulacyjnego. To ostatnie, obniży kurs złotego. Sytuacja jest odwrócona względem I poł. lat 90-tych XX w.

    Odpowiedz
  • jojo(2014-12-18 23:35) Zgłoś naruszenie 12

    polska to gigant gospodarki prawda??? a mozże to kpina polaczki??

    Odpowiedz
  • Arno(2014-12-17 15:34) Zgłoś naruszenie 10

    Jakie gospodarken? Polnische Wirtschaft! Gospodarka to wy macie za zachodnia granica! Polaki Pariasy Europy! o to co!

    Odpowiedz
  • Wolfram(2014-12-17 08:38) Zgłoś naruszenie 10

    Odwrotny problem - zbyt niska inflacja? A to od kiedy inflacja to tak pożądane zjawisko, że jej brak lub zbyt niska to problem? Problem dla kogo? Chyba dla rządów i dużych korporacji, bo inflacja zżera oszczędności obywateli i jest elementem wyzysku.

    Odpowiedz
  • asd(2015-10-09 19:27) Zgłoś naruszenie 10

    No ale w procentach już gonimy niemców. 1990 około 30% niemieckiej średniej, a w 2013 już 50%. Szkoda że w dolarach dystans między naszymi narodami się zwiększa ;( a w mediach karmią nas ciągle bajkami o korwengencji - pompa na maksa. Mnie nie interesuje ile procent czegoś mogę kupić, ale jaką ilość.

    Odpowiedz
  • euroejczyk(2014-12-30 00:24) Zgłoś naruszenie 11

    W Polsce zbyt mała inflacja nie jest problemem, ale chore teorie już tak, a stają się jeszcze poważniejszym problemem, kiedy nieodpowiedzialne, głupie pismaki zaczynają te teorie rozpowszechniać, a równie głupi politycy urzeczywistniać.

    Odpowiedz
  • ps(2014-12-20 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    Najważniejsze jest bezrobocie. Zestawienie nr 6 wyjaśnia największe różnice w gospodarce. Bezrobocie jest nam w stanie zobrazować najlepiej sytuację danego kraju. Reszta to dodatek.

    Odpowiedz
  • m(2015-02-07 23:54) Zgłoś naruszenie 02

    inflacja na poziomie 2,5% pomaga utrzymać stabilne ceny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze