Koniec głodu mieszkań i popytu na kredyty hipoteczne. Co dalej z rynkiem?

autor tekstu:Jacek Ramotowski  Źródło:obserwatorfinansowy.pl
29 marca 2015 godz: 06:30 | Aktualizacja: 2015-03-29 15:34:56.483594+02Powrót do artykułu »

Kończą się czasy, kiedy był głód mieszkań i wielki popyt na kredyt hipoteczny, a udzielając go banki, podejmowały nadmierne ryzyko. Popyt będzie osłabiany sytuacją demograficzną i emigracją młodego pokolenia. Wzrost wkładu własnego, kredyt na stałą stopę i przejrzyste zasady refinansowania go listami zastawnymi – powinno to doprowadzić do zmniejszenia ryzyka w systemie.

3/3
Złoty
statystyki

Komentarze (15)

  • Nostra-kama(2015-03-31 04:14) Zgłoś naruszenie 00

    Ceny będą spadać bo nie ma kto za obecne ceny kupować. Oczywista oczywistość.

    Odpowiedz
  • leszek(2015-03-30 00:30) Zgłoś naruszenie 00

    ja rozumiem, ze bedzie popyt na wynajem tanich mieszkań w największych aglomeracjach,
    tutaj popyt generują osoby nie majace zdolnosci kredytowej

    ale jak wytłumaczyć sensowność inwestowania w nowe mieszkania w warszawie , czy innych duzych miastach,
    gdzie czynsz "musi" być powyżej 2 tys złotych ???
    kto wynajmuje takie mieszkanie ???

    długoterminowy wynajem takiego mieszkania jest bez sensu, lepiej kupić swoje ???!!!

    Odpowiedz
  • engy(2015-03-29 10:55) Zgłoś naruszenie 00

    No proszę. Cały artykuł o tym, że popyt maleję, nieruchomości będą tańsze, że maleje dostępność kredytu..., a na koniec "Na razie wszystkie prognozy mówią, że ich ceny będą rosły. A jeżeli prognozy się mylą?". Zasiewamy ziarno wątpliwości w zakresie owych spadków. Od dłuższego czasu uważam, że nieruchomości będą tanieć (może za wyjątkiem trzech największych aglomeracji i mniejszych miejscowości, gdzie rządzą deweloperskie kliki - wypuszczające na rynek akuratną liczbę mieszkań). Generalnie musi być taniej...bo nie ma klientów. Klienci banków i deweloperów już od jakiegoś czasu się nie rodzą, a Ci którzy się urodzili są... w Wielkiej Brytanii ... lub u nas na śmieciówkach. Fajne też jest to, że banki które nie udzielają kredytów na podstawie takich umów, same tak zatrudniają... Liczą, że ktoś inny zrobi to uczciwie. Dla mnie koszt, dla innych zysk - o tym należy pamiętać. Ile zapłacisz, tyle zarobisz.

    Odpowiedz
  • Kasia(2015-03-30 12:26) Zgłoś naruszenie 00

    Tak jak przedmówca w jednym komentarzu stwierdza "wolę wynajmować"... W Niemczech rynek najmu mieszkań wynosi 80%, gdzie w Polsce rynek kupna wynosi 80%. Może stąd również różnicą ilości zadłużeń i kredytów w danym kraju u choćby młodych ludzi? Jak się kieruje zdaniem L. Czarneckiego, który opisał w jednej ze swoich książek, że nigdy od samego początku nie kupował na kredyt. Na chwilę obecna dobrze na tym wychodzę.

    Odpowiedz
  • kert(2015-03-29 18:54) Zgłoś naruszenie 00

    re: engy
    Wreszcie jakiś normalny inteligentny post, W tej chwili wole wynajmować mieszkanie z prostego powodu, nie chcę wiązać się z miejscem, oszczędzam na kosztach około-transakcyjnych, ceny mieszkań będą spadały, bo to wymusi niż demograficzny i sami klienci kupujący jako inwestycje pod wynajem, będzie większa podaż przy mniejszym popycie to musi wymusić spadek cen transakcyjnych. Kredyt Hipoteczny jest dobrym rozwiązaniem, pod warunkiem że nas na niego stać, a z tym już różnie bywa.

    Odpowiedz
  • rafalkra(2015-03-29 20:19) Zgłoś naruszenie 00

    Pojawienie się spadku cen mieszkań np. w Warszawie możliwe jest jedynie gdy nie będzie kupujących.Z tym jest na razie kiepsko bo ludzie podorabiali się przyzwoitych pieniędzy i kupują w celu lokowania kapitału, co opisuje jeden z akapitow artykułu. To się jednak kiedyś skończy,ile można kupować mieszkań...chyba,ze się mylę.Ceny stale relkamowane są jako "super atrakcyjne" chociaz nie zmieniły się znacząco (bo co to za obniżka z 7200 na 6900 za m2??? Pozostaje czekać :-)

    Odpowiedz
  • GDP(2015-03-30 14:02) Zgłoś naruszenie 00

    Ceny mieszkań zależą w dużym stopniu od siły nabywczej kupujących.A siła nabywcza jest powiązana z dostępnością kredytu.Na tą chwilę wygląda to dosyć korzystnie.Nie demonizujmy również emigracji i demografii.Bo tą dziurę może zapełnić emigracja napływowa i jej demografia.Z Ukrainy sporo ludzi zamieniło by się z Polakami na nasze warunki bytu.Co raz więcej mamy ludzi napływowych z zachodu z ich siłą nabywczą a rynek nieruchomości dla obcokrajowców z UE ma być otwarty już niedługo.Zobaczymy co będzie z mieszkaniami jak ceny gruntów skoczą w górę.

    Odpowiedz
  • dość_głupotów(2015-03-29 21:22) Zgłoś naruszenie 00

    "(...) łagodzeniu sprzyja jednak migracja z dużych miast do suburbiów." Już chyba lepiej "do przedmieściów"

    Odpowiedz
  • paw(2015-03-30 14:18) Zgłoś naruszenie 00

    Artykuł sponsorowany jak 150! Najpierw nastraszmy ludzi, a potem zaoferujmy im idealne rozwiązanie - PKO BH. Nie wiem, jaki matematyk to liczył, ale rata dla 150 tys na 25 lat nie wynosi 500 zł, tylko około 738 zł. Gdy WIBOR wzrośnie do 4%, rata wzrośnie o równo 200 zł, czyli o 27% a nie o 100% jak podano w tym sponsorowanym artykule. Nawet abstrakcyjne oprocentowanie 20% nie podniesie raty 6-krotnie, tylko około 3,5-krotnie. Oczywiście lekarstwem na takie "zagrożenie" ma być kredyt ze stałą stopą w PKO BH. Śmiech na sali. Mało rzetelny artykuł.

    Odpowiedz
  • Budyń(2015-03-29 21:38) Zgłoś naruszenie 00

    Ceny mieszkań - może średnie - będą spadać. Bo w wiekszości mniejszych miejscowości, mieszkanie można kupić za pensję korporacyjną tylko... po co ?
    Tam gdzie mieszkania są potrzebne, ceny będą się trzymać, natomiast podatki od nich będą rosły. Ponieważ liczba udzielanych kredytów zmaleje a blilans musi się zgadzać, koszt kredytów wzrośnie.
    Do tego rekordowo niskie stopy procentowe w kóńcu skorygują się do normalnych poziomów.

    Odpowiedz
  • buehehe(2015-03-29 22:28) Zgłoś naruszenie 00

    "Polska należy do grona krajów przelewarowanych – mówi Grzegorz Okonek, ekonomista ING BŚK." Kupujcie bo taniej nie będzie:DD Już dziś jest mega nadpodaż, wystarczy otworzyć internet, już dawno nie ma deficytu mieszkań.

    Odpowiedz
  • jasnowidz(2015-03-30 19:52) Zgłoś naruszenie 00

    Po prostu przez banksterów wszyscy jesteśmy udupieni. Ponieważ każdy dzisiaj może wziąć kredyt a nieruchomości z powodów kryzysu światowego spadną. Żyjemy w epoce długu. Musimy się spodziewać że stracimy, ludzie będą nadal tracili pracę, będzie więcej niespłaconych kredytów. Tak że nawet przez tą sytuację stracą nie tylko kredyciarze, bo wszystkie nieruchomości spadną. Wynajem też nie ciekawy. Tak źle i tak niedobrze. Dzięki dostępności łatwego kredytu, to co dawniej przenosiło wartość a nawet wzrastało dzisiaj tego zadania kompletnie nie spełnia, a zaciąganie kredytu jest obecnie bardzo, bardzo problematyczne. Banksterzy i ekonomiści szerzą wesołe pienia i wprowadzają nas w stan iluzji ekonomicznej, a jak to się skończy sami zobaczymy, ale pozytywnych podstaw to nie posiada.

    Odpowiedz
  • jasnowidz(2015-03-30 19:53) Zgłoś naruszenie 00

    Przypomina się stary dowcip, w czasie pożaru kochanek krzyczy z szafy, ludzie ratujcie meble.
    Tym razem to bankierzy zaczynają krzyczeć ludzie ratujcie banki! A sezon na pożary dopiero przed nami!

    Odpowiedz
  • wrascc(2015-03-31 17:32) Zgłoś naruszenie 00

    dlatego zanim sie podejmie decyzje o kredycie hipotecznym lepiej skonsultowac to z posrednikiem kredytowym

    Odpowiedz
  • niktważny(2015-03-30 21:03) Zgłoś naruszenie 00

    g. prawda. Trzeba mieć pracę i zdolność na kredyt i mieszkanie, ale rządzący i posłowie dbają o interes deweloperów, zaś debaty o wynajem mieszkań nawet do sejmu nie docierają - zamknięta kasta posłów przeżerająca podatki obywateli.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze