Szahaj: Populizm antypodatkowy

autor tekstu:Andrzej Szahaj  Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
31 lipca 2015 godz: 10:02 | Aktualizacja: 2015-07-31 10:02:34.386655+02Powrót do artykułu »

Zaiste coś niezwykle dziwnego stało się z nami. Bez krztyny zastanowienia brniemy w schematy myślenia i działania, które można delikatnie określić jako niemądre. Oto jeden z nich: podatki to samo zło, bez nich świat byłby znacznie lepszy. Ten dogmat wyznają już nieomal wszyscy uczestnicy naszego życia politycznego, ścigając się w zapowiedziach ich obniżenia.

  • « wstecz
  • dalej »
1/1
Dłużnicy podatkowi
mniejsze zdjęciazobacz miniaturyźródło: ShutterStock
Dłużnicy podatkowi
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (19)

  • libertarianin(2015-08-03 21:05) Zgłoś naruszenie 00

    Szahaj - nazwisko pasuje do złodziejaszka oszusta.

    Odpowiedz
  • OXO(2015-07-31 13:27) Zgłoś naruszenie 00

    Definicja podatku ; pieniądze zabierane człowiekowi z zamiarem wydania ich na to, na co on by ich nie wydał.

    Pojęcie : wysoki lub niski podatek jest z natury błędne. Podatek może być akceptowany lub nie.

    Odpowiedz
  • esu(2015-07-31 23:11) Zgłoś naruszenie 00

    Bla, bla, bla. Kolejny odkrywca dzieł Lenina nie zauważył rozpadu Związku Radzieckiego. Podatki nie są złe o ile idą na to co trzeba i są współmierne do rzeczywistych potrzeb.

    Problem w tym, że one właśnie na to NIE idą. 90% wydatków państwa jest bez potrzebna lub chybiona. Komuś kto zarabia ponad 4 tys. rocznie (330 zł na msc - jaka za to opłacić mieszkanie ???) na umowie o dzieło dowalają podatek dochodowy, a potem kasa z tego podatku płynie na dotacje dla Kulczyk Holding, żeby ten mógł sobie zainwestować w coś przy wsparciu państwa. To jest ten cały temat, którego nie zauważa WOŚ i cała grupa leśnych dziadków polskiego dziennikarstwa, których wiedza zatrzymała się na latach 50 PRL.

    Odpowiedz
  • Realista(2015-07-31 20:47) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo dobry tekst. Liberałowie to największe szkodniki i wrogowie Polski.

    Odpowiedz
  • Adaś Smith(2015-07-31 17:48) Zgłoś naruszenie 00

    Polska od początkiu transformacji nie potrafi wejść do 50tki najbardziej wolnych gospodarczo krajow gdzie na drugim miejscu jest Singapur w ktorym panstwo ma wiekszosc rynku mieszkalnego a na trzecim i czwartym nowa zelandia i australia gdzie sa systemy emerytalne i panstwowa sluzba zdrowia. To ze w Polsce nie ma szweckiego socjalizmu PEŁNA ZGODA ale to nie oznacza sie nasz kraj to chocby umierkowanie liberalna gospodarka w stylu singapuru australia albo chcociaz estoni. Trzeba byc skrajnym ignorantem zeby tego nie dostrzegac. 25 lat temu bylismy biedni jak korea pld, dzis ten kraj jest lata swietlne przed nami majac stale wyraznie mniejszy udzial podatkow w pkb 3 procent bezrobocia i udzial plac pkb najwiekszy w oecd

    Odpowiedz
  • filip(2015-07-31 17:18) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Autorze, napisał Pan dobry tekst, choć niepopularny, a niepopularny bo prawdziwy, przerażająca jest ignorancja "komentatorów" przerażająca !

    Odpowiedz
  • JWD(2015-07-31 14:03) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny Autorze, nie rżnij Waszmość głupa...

    Wcale nie o to chodzi, że wszystkie podatki są złe, albo o rzekome rzucanie się z pomysłami podatkowymi od ściany do ściany. Chodzi o coś całkowicie innego, chodzi mianowicie o zachowanie Władania Praw Naturalnych nad prawami stanowionymi i nad całą ludnością bez jakichkolwiek wyjątków, co jest oczywistością w monarchcznej cywilizacji łacińskiej. Monarchicznej, bo nominalnie panują w niej Ich Wysokości Prawa Naturalne. Są tylko Trzy Prawa Naturalne, a jednym z nich jest Prawo do Własności. Prawa Naturalne oczywiście nie mogą być w jakikolwiek sposób naruszane, ani nawet procedowane wobec osób niewinnych, gdyż byłoby to zbrodnią. I basta.

    A teraz jak w takim razie z tymi podatkami. Ano logicznie. Trzeba podejść do tego z dwuwartościową logiką niegdyś nauczaną w szkołach, ale młodzi Szanowni Autorzy już tego nieuczeni nie pojmują.

    Otóż jak sama nazwa wskazuje, mówimy "podatki". Nie mówimy "ukradzione pieniądze z naiwniaków",czy np. "kasa wyrwana roboczemu bydłu". Czy w podobny sposób. Mówimy podatki, które są potrzebne na utrzymanie państwa. Nie na ośmiorniczki w restauracji dla darmozjadów sterczących uporczywie na stanowiskach pracy pozorowanej, nie dla agentów niepotrzebnie inwigilujących Polaków, nie na pospolite mafie zwane partiami politycznymi, nie na prymitywne rozdawnictwo kasy na odprawy dla rotacyjnie zwalnianych urzedników w systemie towarzystwa wzajemnej adoracji. Powiadamy, że na utrzymanie państwa. Mamy na myśli wydawanie pieniędzy bardzo-bardzo-bardzo oszczędne i tylko i wyłącznie celowe…

    W takim razie bądźmy uczciwi!! Skoro na utrzymanie państwa, a nie na kradzież, no to w takim razie logika dwuwartościowa pozwala wybrnąć z tej sytuacji banalnie łatwo: podatki mają być tylko i wyłącznie celowe!! Żadne inne.

    Celowe!!

    Określamy najsampierw potrzeby państwa, czyli cele. I wtedy dopiero po określeniu najpotrzebniejszych wydatków, jak armia, policja, maleńka administracja, jakiś system prawa – który w Polsce trzeba będzie wreszcie powołać - i to wszystko, dopiero zatem po określeniu potrzeb staramy się organizować wydatkowanie.

    Tymczasem sytuacja obecna jest na opak: najpierw zbierają kasę w wielką kupę kasy. Gdy już okradną kogo się da, to wtedy: siup!! Następuje wesołe wydawanie góry kasy. Dla człowieka jako tako rozgarniętego od razu oczywiste robi się, że taki system zbierania podatków to zwyczajny bandytyzm. I ten bandytyzm oczywiście wpływa niesłychanie niekorzystnie na spoistość państwa, jak i relacje ludzi do urzędników, którzy nominalnie winni służyć, a w rzeczywistości zdaje im się, że są właścicielami bydła, czy panami niewolników.

    Czy tak mają wygladać potrzeby państwa? Jasne, że nie.

    Jeśli zatem Szanowy Autorze w ogóle rozumiesz czym są zasady monarchicznej cywilizacji łacińskiej, to zamiast zastanawiać się nad rzekomymi skrajnościami semantycznymi proszę zacząć zastanawiać się nad wyborami moralnymi. Jeśli Szanowny Pan popiera uczciwe państwo, to nie ma najmniejszych powodów aby nie popierać opodatkowania systemem podatków wyłącznie celowych, jako że wszelkie inne są po prostu formą zoraganizowanej kradzieży. To, że zalegalizowaną przez mafię zwaną parlamentem, rządem et cetera, nie ma znaczenia. Kradzież to kradzież. I co więcej, gdyby podatki były wyłącznie celowe, to bardzo prawdopodobne jest, że dla wielu Polaków ich opłacanie stałoby się sprawą honoru, a nie jak obecnie kwestią ucieczki przed pospolitymi bandytami udającymi urzędników.

    PS Jak zaś idzie o podatki dochodowe, to raz, ze są sprzeczne z Prawami Naturalnymi i to już starcza by je czym prędzej zdelegalizować i to pod drakońskimi karami jako zbrodniczą kradzież, bo zabierane ludziom niewinnym są zbrodnią wobec tych osób, to jeszcze są całkowicie pozbawione finansowego sensu. Zbieracze tych podatków mniej więcej tyle ich zbieraja ile wynosi koszt utrzymania tych zbieraczy. Jakimże trzeba być wielkim idiotą, aby zarządzać w państwie robić coś takiego?!
    Uprzejmie pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • tomek(2015-07-31 13:36) Zgłoś naruszenie 00

    wiekszych bzdur dawno nie czytalem

    Odpowiedz
  • Paweł(2015-07-31 13:28) Zgłoś naruszenie 00

    Jezu, co za bzdury. Typowe keynesistowskie ************* Nawet nie chce się komentować tych bredni. Autor wypowiada się o libertarianizmie, a widać, że nawet nie liznął żadnej książki. Polecam lekturę Misesa, Hayeka oraz książkę o interwencjonizmie Rothbarda, a potem rozprawianie o podatkach.

    Odpowiedz
  • Paweł(2015-08-01 15:59) Zgłoś naruszenie 00

    Ignorancją, to popisał się autor, zabierając się za komentowanie czegoś, o czym nie za bardzo ma pojęcie.

    Odpowiedz
  • Sulfur(2015-07-31 11:01) Zgłoś naruszenie 00

    Nowy pseudonim Wosia - Szahaj.

    Odpowiedz
  • krzysiek(2015-07-31 12:59) Zgłoś naruszenie 00

    Niechęć do państwa wynika przede wszystkim z tego, że jest nieskuteczne. Jest nieskuteczne, ponieważ polityka toczy się wokół spraw ideologicznych, a nie praktycznych. Jednym z takich ideologicznych tematów są podatki. Wiadomo, że państwo musi je zbierać - bo ZUS, służba zdrowia, drogi, policja - inaczej państwo nie mogłoby działać. Które podatki i w jakiej wysokości są potrzebne? Wszystko można policzyć, rozważyć, przyjąć jakiś model działania - np. niskie podatki i ograniczona rola państwa lub przeciwnie, można przyjąć model skandynawski. U nas jednak nikt nie zaprząta sobie głowy faktami. Łatwiej powiedzieć, że wszystko ma być i to za darmo. No i politycy to mówią, a ciemny lud kupuje. To jest oczywiście cyniczne, populistyczne. A po stronie społeczeństwa mamy brak refleksji, wiedzy. Dobrze, że chociaż Forsal publikuje tekst Pana Profesora.

    Odpowiedz
  • zjablik66(2015-07-31 11:52) Zgłoś naruszenie 00

    Pan brnie w inny schemat: "podatki to samo dobro, bez nich świat byłby znacznie gorszy" i może to jest głupi schemat. Podatki muszą być, bo z czegoś trzeba utrzymać: wojsko, policje, sądownictwo. Ale lepiej opodatkować konsumpcję (VAT) niż pracę (podatek dochodowy) i tu jest problem, co opodatkować.
    Bo brak opodatkowania dochodu to większa konsumpcja (czyli i tak jest podatek), ale człowiekowi nie podcina się motywacji - cała logika, ale mało kto się jej trzyma. Problem nie leże w podatku, tylko w tym co jest opodatkowane.

    Odpowiedz
  • winif(2015-07-31 11:47) Zgłoś naruszenie 00

    #4 Jedyne co jest oczywistą bzdurą to że neoliberalne wymysły i rojenia lobbystów z Lewiatanów i Centrów Adamów Smithów działają jedynie w chorych umysłach k*rwiniątek

    Odpowiedz
  • PawełS(2015-07-31 11:42) Zgłoś naruszenie 00

    Ech, szkoda gadać, już sobie kiedyś darowałem pisanie komentarzy tutaj, ale jak czytam takie rzeczy to cięzko się powstrzymać. Juz pal licho kto i ile płaci podatków, kluczowe jest na co one są wydawane. To jest główny problem, większość pieniędzy płaconych w podatkach jest marnotrwaiona, tak po prostu.

    Odpowiedz
  • Leśnik(2015-07-31 11:23) Zgłoś naruszenie 00

    Czy ten portal wreszcie zacznie być obiektywny??? Dopuszcza się do głosu kolejnych wariatów, pokroju Szachaja czy Wosia, którzy twierdzą że kraj jest bogaty i dostatni wtedy gdy w budżecie państwa jest dużo pieniędzy. Tymczasem jest to OCZYWISTA BZDURA. Kraj jest wtedy bogaty gdy OBYWATELE są bogaci. A bogaci są, gdy mają swobodę gospodarowania swoim kapitałem, czasem, umiejętnościami i pomysłami. Podatki zabierają kapitał! Bzdurne regulacje zabierają czas. Efekt jest taki, ze umiejętności i pomysły Polacy wykorzystują ZA GRANICĄ!

    Żyjemy w czasach nieprawdopodobnego ucisku fiskalnego i proszę nie okłamywac czytelników że jest inaczej! Za Centrum Adama Smitha:
    "Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczpospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna" ~ prof. Robert Gwiazdowski

    Odpowiedz
  • Exverxes(2015-07-31 10:52) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Szachaj:

    Załóżmy, że zamawia pan usługę w jakiejś firmie. Usługa jest zawierana na czas określony, na przykład 2 lata. Przez ten czas jest pan zobowiązany płacić składki. Dla przykładu, jest to ubezpieczenie medyczne, ale równie dobrze, mogła by to być firma ochroniarska, szkoła, albo inny rodzaj usługi.

    Przychodzi taki moment, że postanawia pan z tej usługi skorzystać. Udaje się pan do przychodni. Miejsce okazuje się być stare, zniszczone i pełne ludzi. Po wystaniu w długiej kolejce, dobija się pan do okienka. Dowiaduje się pan, że najbliższy termin, to jest za 6 miesięcy, ale to nie ma znaczenia, bo najpierw musi pan pójść do lekarza ogólnego po skierowanie, do którego ma pan termin już za miesiąc. Wkurzony, zaczyna się pan zastanawiać, za co pan płaci, ale czeka miesiąc, dostaje skierowanie i idzie się zarejestrować. Po wystaniu swojego w kolejce dowiaduje się pan, że budżet na ten rok się już skończył i następne zapisy będą w styczniu (za 9 miesięcy).
    Robi pan karczemną awanturę, pytając za co pan płaci.
    Ze swoim kwitkiem wraca pan do domu, żeby się dowiedzieć, że w prywatnej szkole za którą pan płaci, nauczyciele uczą pana dziecko, rzeczy które są wierutnymi bredniami, albo takich, które są kompletnie nie zgodne z pana przekonaniami. Idzie pan więc do prywatnej szkoły wyjaśnić sprawę i dowiaduje się pan, że tak ma być.
    Po powrocie do domu, okazuje się, że był pracownik z firmy ochroniarskiej zabrał pana samochód, bo była zgłoszona kradzież. Po wyjaśnieniach okazuje się, że zabrał nie ten samochód co trzeba, bo chodziło o ten obok, ale on już go oddał, więc mówi, żeby pan sobie załatwiał sprawę z tym, co ten samochód dostał. Po zadzwonieniu pod wskazany numer okazuje się, że samochód został już sprzedany na części a ten co go sprzedał i tak jest bankrutem, więc ani grosza pan nie zobaczy.
    Ponownie zastanawia się pan, czemu pan płaci za tą ochronę...

    Po takim dniu, siada pan do internetu i zaczyna kombinować, komu może pan płacić swoje pieniądze, żeby usługi za które pan płaci, były na poziomie takim, żeby nie miał pan zastrzeżeń.

    A... Jednak nie, bo nie ma pan możliwości zrezygnować z tych usług, bo są one państwowe a opłaty za nie są pobierane w formie podatków. Nie ma pan również wpływu na ich wysokość, bo są ustalone odgórnie.

    Jaki z tego wniosek? Jak by państwo za pobierane pieniądze realizowało usługi na porządnym poziomie, to ludzie by nie protestowali przeciwko podatkom. Jeżeli jednak usługi są na poziomie takim jak są, to liczba osób niezadowolonych, ze sposobu w jaki są przymusowo wydawane ich pieniądze będzie tylko rosła.

    Dodatkowo rażące jest, że pomimo fatalnej jakości realizowanych usług, z pobieranych wynagrodzeń za te usługi, zarządzający nimi pobierają dla siebie wysokie uposażenia, zarówno w postaci pensji i premii, jak i dodatków, zwolnień oraz różnych przynależnych stanowisku udogodnieniom, a słabą jakość usług argumentują zbyt małymi funduszami.

    Może pan sobie pisać o ciągotach anarchicznych, ale prawda jest taka, że państwo bardzo słabo realizuje swoją rolę, więc ludzie płacący na nie, nie są zadowoleni i uważają, że jeżeli tak ma być to robione, to lepiej, żeby pieniądze zostały w ich kieszeniach.

    Odpowiedz
  • Prudent(2015-07-31 10:17) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Szahaju:
    Rodzi się Panu dziecko. Zatrudniony przez państwo urzędnik siedzi i czeka na Pana aż Pan zbierze 6-12 papierów dokumentujących szereg zdarzeń (urodzenie, przebywanie pod opieką, zarobki, ...).
    Jeżeli Pan i Pana żona zarabia ponad 3000 zł każde to urzędnik pokaże Panu figę. Jeżeli jesteście biedni to możecie czekać na wypłatę.
    Konkluzja:
    - musi Pan być biedakiem aby uzyskać 1000 zł od państwa.
    - Utrzymuje Pan urzędnika za ogromne pieniądze ~5000zł miesięcznie (urzędników jest dużo a utrzymuje Pan ich z podatkami)
    - urzędnik traktuje Pana jak petenta. Marnuje Pana czas na bieganie z papierami.

    Czy takiej Polski Pan oczekuje?!
    Proszę się nie dziwić, że Polacy nie chcą takiej Polski i wyjeżdżają do krajów gdzie proporcje wolna kwota płacy - podatki są bardziej uczciwe

    Odpowiedz
  • pawel-l(2015-08-03 21:09) Zgłoś naruszenie 00

    Może i niektórzy wspominają o obniżkach podatków. Ale jak już rządzą to najczęściej podwyższają. Więc mówimy o wydumanym problemie.
    A jak zdarzyło się że ktoś obniżył akcyzę lub stawki dochodowego to wpływy podatkowe rosły. Więc o co chodzi autorowi?
    Pochwalić się że słyszał o Rothbardzie? No brawo.
    Wiara w państwo jest gorsza niż religia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze