Drogo za wykształcenie? 11 krajów, gdzie koszty studiów są najwyższe

autor tekstu:Źródło:Media
29 grudnia 2015 godz: 06:19 | Aktualizacja: 2016-09-30 17:10:29.98955+02

Ile naprawdę kosztuje czesne na studiach? Ile procent dochodu mieszkańca w poszczególnych krajach stanowią te koszty? W rankingu przeprowadzonym przez Business Insidera na podstawie danych zebranych przez Expert Market pojawiają się kraje w których rodzice są w stanie przeznaczyć ponad 90 proc. swoich dochodów, aby móc wykształcić swoje dzieci.

1/12
Gdybyśmy spytali ludzi, gdzie są najdroższe wyższe uczelnie, większość z nich odpowiedziałaby: w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii. Wymienione kraje dysponują szkołami, które regularnie wygrywają wszelkie rankingi i od lat zajmują większość czołowych miejsc. Za jakością kształcenie idzie też wysokie czesne. Opłaty za możliwość zdobycia wyższego wykształcenia są bardzo duże.

Pojawia się pytania – ile rzeczywiście kosztuje czesne? Ile procent dochodu mieszkańca w poszczególnych krajach zajmuje opłata za studia. W rankingu przeprowadzonym przez Business Insidera na podstawie danych zebranych przez Expert Market pojawiają się kraje w których rodzice są w stanie przeznaczyć ponad 90 proc. swoich dochodów, aby móc wykształcić swoje dzieci.

Oto 11 krajów, gdzie wyższa edukacja jest rzeczywiście najdroższa.
statystyki

Komentarze (7)

  • gosc(2015-12-29 08:27) Zgłoś naruszenie 105

    Slajdy, bo przecie z sie Qurwa nie da inaczej. Nie czytam więc

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Basia(2015-12-29 21:24) Zgłoś naruszenie 92

    Węgry na miejscu nr 1? Przecież to niemożliwe, u nich studiowanie na uczelniach wygląda jak w Polsce, jest dostęp do bezpłatnego. To musi być jakiś błąd.

    Odpowiedz
  • Piotr34(2016-01-14 14:52) Zgłoś naruszenie 50

    Nierownosci w dostepie do wyksztacenia to w perspektywie paru dekad koniec demokracji.

    Odpowiedz
  • Hex(2015-12-29 08:50) Zgłoś naruszenie 53

    o! to, to "szkolnictwo wyższe w Japonii skupia się na naukach ścisłych i technicznych, co oznacza, że wiele nauk humanistycznych nie jest dotowanych i studenci wyjeżdżają za granicę na studia" ktoś chce być "politologiem" czy "socjologiem", bardzo proszę wolny rynek, uczelni prywatnych w Polsce nie brakuje,

    Odpowiedz
  • jojo(2016-01-08 15:25) Zgłoś naruszenie 31

    Władze Węgierskie specjalnie tak wywindowały cesne, bo gdy student zadeklaruje pozostanie w kraju na 10 lat po zakonczeniu nauczania otrzyma spore stypendium - taki patent ^^

    Odpowiedz
  • Hex(2015-12-29 08:49) Zgłoś naruszenie 31

    o! to, to "szkolnictwo wyższe w Japonii skupia się na naukach ścisłych i technicznych, co oznacza, że wiele nauk humanistycznych nie jest dotowanych i studenci wyjeżdżają za granicę na studia" ktoś chce być "politologiem" czy "socjologiem", bardzo proszę wolny rynek, uczelni prywatnych w Polsce nie brakuje, a nie żeby dotowane uczelnie (i to nie tylko uniwersytety! znam Politechnikę, gdzie najbardziej obleganym kierunkiem były Finanse i Rachunkowość na wydziale Zarządzania 0.o (oprócz wspomnianego Zarządzania był tam jeszcze kierunek Stosunki międzynarodowe...)) były wypełnione w/w politologami" i "socjologami" w sytuacji, gdy gospodarka dla takich kompetencji zatrudnienia nie wygeneruje (choć na większości uczelni kierunki te to publiczne fabryki dyplomów, bez żadnych wymagań, bo dziekan wie, że kierunek nieperspektywiczny i jak straci studentów to i dofinansowanie liczone "od głowy" studenta przepadnie)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze