Główny Urząd Statystyczny podał w środę, że produkcja przemysłowa w kwietniu 2019 r. wzrosła o 9,2 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 3,6 proc. Dodał, że ceny produkcji przemysłowej w kwietniu br. wzrosły rok do roku o 2,6 proc., a w ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,4 proc.

Jak podał Zespół Analiz i Prognoz Rynkowych Pekao SA, po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja wzrosła o 6,5 proc. rdr wobec 7,8 proc. rdr w marcu.

"Produkcja w przetwórstwie przemysłowym wzrosła o 9,6 proc. r/r wobec wzrostu o 6,3 proc. r/r w marcu. Produkcja w górnictwie wzrosła z kolei o 3,3 proc. r/r wobec 4,7 proc. r/r w poprzednim miesiącu" - czytamy w komentarzu.

Dodano, że głównym czynnikiem przyspieszenia wzrostu produkcji w kwietniu był pozytywny wpływ kalendarza (jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem) wobec negatywnego wpływu tego czynnika w poprzednim miesiącu. "Należy mieć jednak na uwadze, że został on najpewniej częściowo zredukowany przez negatywny efekt wielkanocny" - zaznaczono.

Zdaniem analityków banku wzrost produkcji przemysłowej pozostaje silny, na co wskazują cały czas mocne odczyty w ujęciu odsezonowanym. "Niemniej jednak podtrzymujemy opinię, że wyraźne spowolnienie w gospodarce niemieckiej będzie się stopniowo przekładać na wolniejszy wzrost aktywności w polskim przemyśle, a zwiastunem tego procesu jest obserwowane w ostatnich miesiącach istotne wyhamowanie wzrostu polskiego eksportu do Niemiec" - ocenili.

Jak zauważyli, ceny w przetwórstwie przemysłowym wzrosły o 2,2 proc. w ujęciu rocznym, a w górnictwie i wydobywaniu o 4,9 proc. rdr, wobec wzrostów o odpowiednio 2,1 proc. rdr (dane zrewidowane) i 4,1 proc. rok do roku w poprzednim miesiącu (dane zrewidowane).

Zdaniem analityków, mimo spadku cen węgla wzrost cen w górnictwie i wydobywaniu przyspieszył za sprawą rosnących cen miedzi. Roczne tempo wzrostu cen w przetwórstwie pozostało zbliżone do obserwowanego w poprzednim miesiącu.

W ich ocenie środowe dane nie powinny mieć większego wpływu na perspektywy krajowej polityki pieniężnej. "Biorąc pod uwagę utrzymujące się łagodne nastawienie większości członków RPP, podtrzymujemy oczekiwanie kontynuacji długiego okresu stabilizacji kosztu pieniądza. W scenariuszu bazowym zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2020 r. (stopa referencyjna na poziomie 1,50 proc.)" - napisano. (PAP)