W ujęciu liczbowym, w lipcu 2019 r. w porównaniu do lipca 2018 r., banki udzieliły prawie o 16 proc. więcej kredytów mieszkaniowych.

"W lipcu br. na rynku kredytów mieszkaniowych odnotowaliśmy dodatnie dynamiki zarówno wartości udzielonych kredytów, jak i ich liczby w porównaniu z lipcem zeszłego roku. Dodatnia dynamika wartościowa wynika głównie ze struktury udzielanych kredytów, w okresie styczeń - lipiec 2019 już ponad 68 proc. wartości udzielonych kredytów dotyczyło przedziału kwotowego powyżej 250 tys. zł. Analizując sytuację w poszczególnych przedziałach kwotowych, określających wartość udzielanego kredytu mieszkaniowego, nadal obserwujemy odmienne tendencje. Dodatnie dynamiki sprzedaży kredytów mieszkaniowych zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym dotyczą jedynie kredytów powyżej 250 tys. zł., w tym w szczególności kredytów powyżej 350 tys. zł, których w okresie styczeń - lipiec 2019 r. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego w ujęciu liczbowym udzielono o 37,4 proc. więcej, a w wartościowym o 38,15 proc. 51 proc. tych kredytów w okresie styczeń - lipiec 2019 r. zaciągnęły osoby w wieku 25-34 lata. Osoby te zaciągnęły również prawie połowę wszystkich kredytów mieszkaniowych. Tak więc lipiec potwierdza, że hossa na rynku kredytów wysokokwotowych trwa. Natomiast spadki obejmują kredyty poniżej 250 tys. zł. Ujemne dynamiki dotyczyły zarówno liczby, jak i wartości udzielanych kredytów. Kredytów do 100 tys. zł banki udzieliły o 25,3 proc. mniej, a w przedziale 100-150 tys. zł mniej o 19,7 proc. niż w analogicznym okresie 2018 r." - powiedział główny analityk Biura Informacji Kredytowej Waldemar Rogowski, cytowany w komunikacie.

"W styczniu 2019 r. prognozowaliśmy wzrost wartości udzielonych kredytów mieszkaniowych na poziomie 5-8 proc. W rzeczywistości dynamika siedmiu pierwszych miesięcy 2019 r. do analogicznego okresu 2018 r. wyniosła 13,2 proc. Kluczowe pytanie odnosi się więc do trendów na drugie półrocze 2019 r. Przy prognozowaniu trzeba uwzględnić zarówno ogólną sytuację na rynku mieszkaniowym, jak i na rynku kredytowym. Co do rynku mieszkaniowego, po stronie podażowej mamy już sygnały od deweloperów dotyczące ograniczania liczby oferowanych do sprzedaży mieszkań, głównie ze względu na problemy z gruntami. Popyt na nieruchomości natomiast pozostaje stabilny, a nawet rosnący (cele inwestycyjne pod wynajem i pojawiający się nabywcy spekulacyjni). Co w konsekwencji wpływa na wzrost cen nieruchomości. Możliwość finansowania coraz droższych nieruchomości może być realizowana przy wykorzystaniu kredytu mieszkaniowego, dzięki rosnącym dochodom gospodarstw domowych przy rekordowo niskich stopach procentowych. Ograniczeniem może być natomiast fakt konieczności posiadania wkładu własnego, co w mojej opinii jest jednym z powodów dlaczego koszt najmu przewyższa ratę kredytową a także polityka kredytowa banków. Trzeba pamiętać, że rynek praktycznie należy do pięciu banków. Zaostrzenie polityki kredytowej jednego z nich może wpłynąć na dostępność kredytu jako formy finansowania nieruchomości. Reasumując, co do liczby udzielanych kredytów myślę, że będzie niska kilkuprocentowa dodatnia dynamika. Co do wartości to w całym 2019 r. - może być to dynamika dwucyfrowa, ale raczej kilka punktów procentowych poniżej zeszłorocznej 20 proc. dynamiki. Uważam, że wartość 60 mld zł zostanie osiągnięta. Chyba, że na rynku zajdą niespodziewane negatywne zdarzenia" - dodał analityk.

Miesięczny odczyt Indeksu jakości portfela kredytów mieszkaniowych w lipcu 2019 r. wyniósł 0,79 proc., co potwierdza wieloletnią już stałą obserwację dotyczącą niskiego poziomu ryzyka kredytowego związanego z udzielaniem kredytów mieszkaniowych. Ponadto klienci, którym udzielono kredyty w pierwszym półroczu 2019 r., posiadali wyższy odczyt oceny punktowej niż kredytobiorcy z pierwszego półrocza 2018 r. Średnia wartość scoru kredytowego osoby zaciągającej kredyt mieszkaniowy w okresie styczeń - czerwiec 2019 r. wynosiła 76 punktów przy 75 punktach w okresie pierwszego półrocza 2018 r., podano także.

Kredyty mieszkaniowe charakteryzują się najniższą szkodowością wśród wszystkich typów produktów kredytowych. W ostatnich 12 miesiącach (lipiec 2019 r. do lipca 2018 r.) jakość portfela poprawiła się, o czym świadczy lekki spadek Indeksu o (- 0,03).

"Co do liczby udzielanych kredytów myślę, że będzie niska, kilkuprocentowa, dodatnia dynamika. Co do wartości, to w całym 2019 r. może być to dynamika dwucyfrowa, ale raczej kilka punktów procentowych poniżej zeszłorocznej 20-proc. dynamiki. Uważam, że wartość 60 mld zł zostanie osiągnięta. Chyba że na rynku zajdą niespodziewane negatywne zdarzenia" - powiedział cytowany w komunikacie prof. Rogowski,

"Możliwość finansowania coraz droższych nieruchomości może być realizowana przy wykorzystaniu kredytu mieszkaniowego, dzięki rosnącym dochodom gospodarstw domowych przy rekordowo niskich stopach procentowych. Ograniczeniem może być natomiast fakt konieczności posiadania wkładu własnego, co w mojej opinii jest jednym z powodów dlaczego koszt najmu przewyższa ratę kredytową, a także polityka kredytowa banków" - dodał ekspert.

"Obecnie nie widać istotnych zagrożeń, które w krótkim horyzoncie czasowym mogłyby wpłynąć na wzrost poziomu szkodowości kredytów mieszkaniowych, a tym samym na wzrost poziomu ryzyka kredytowego. Kredyty frankowe pomimo niekorzystnego wzrostu kurs CHF do PLN dalej powinny być dobrze spłacane. Jak pokazują dane historyczne, silne umocnienie franka do złotówki nie wywołało skokowego wzrostu szkodowości portfela kredytów frankowych" - podsumował Rogowski. 

>>> Czytaj też: Dlaczego ten boom mieszkaniowy jest inny?