Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy wykorzystali zdjęcia satelitarne, ceny energii elektrycznej i dane pożyczkowe, aby ocenić niewykorzystany potencjał energetyczny budynków w Europie.

Zgodnie z artykułem opublikowanym w październikowym wydaniu Elsevier w Renewable and Sustainable Energy Reviews, w Europie dostępny jest obszar dachów, który jest trzykrotnie większy niż Luksemburg. Z takiej powierzchni można wyprodukować prawie jedną czwartą mocy wspólnego bloku.

„Polityki na poziomie krajowym i regionalnym mające na celu wykorzystanie tego potencjału, mogą przynieść korzyści w zakresie zatrudnienia w sektorach produkcji, instalacji i eksploatacji, mobilizując ludzi do przejścia UE na niskoemisyjny system energetyczny”, napisali naukowcy pod przewodnictwem Katalin Bodis z Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej. 

Zdecydowana większość Europejczyków popiera przejście na czystą energię w celu powstrzymania zmian klimatu. Natomiast rządy, choć z różnym skutkiem, szukają odpowiednich rozwiązań tej energetycznej metamorfozy. Niemcy, gospodarcze koło zamachowe Wspólnoty, pomimo rekordowych inwestycji w energię słoneczną i wiatrową, nie zdołają ograniczyć emisji w takim stopniu, jak obiecywał ich rząd.

W niemieckim planie był słaby punkt - powolne inwestycje w modernizację sieci elektroenergetycznych. Stworzyły one wąskie gardła między regionami, gdzie stosowano przerywane zasilanie z odnawialnych źródeł energii, a tymi, które wciąż polegają na elektrowniach na paliwa kopalne i pracują w systemie ciągłym.

Nowe badania sugerują, że wykorzystanie zasobów energii słonecznej z paneli zamontowanych na dachach może pomóc decydentom w skuteczniejszym planowaniu, zwłaszcza gdy oczekiwana fala pojazdów elektrycznych wejdzie na rynek, co znacznie zwiększy zapotrzebowanie na energię.

„Systemy dachowe mogą zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie, a jeśli zostaną zaprojektowane do produkcji energii elektrycznej głównie na potrzeby lokalne, można to pomóc uniknąć skutków ubocznych, takich jak przeciążenie sieci i ograniczyć koszty wysyłki”, napisali naukowcy.

W całej Unii Europejskiej dostępnych jest około 7935 km kwadratowych (3064 mil kwadratowych) dachów, które mogłyby wyprodukować około 680276 gigawatogodzin energii elektrycznej rocznie. To ogromny, niewykorzystany potencjał.

Do tej pory właściciele budynków nie inwestowali masowo w solary ze względu na wysokie koszty początkowe paneli słonecznych. Zwrot takiej inwestycji z wyprodukowanej energii szacowany był na 25 lat. Teraz spadający koszt energii słonecznej, który w wielu częściach świata osiągnął parytet kosztów w porównaniu z tradycyjnym wytwarzaniem, oznacza, że elektryczność z paneli dachowych może być ekonomicznie opłacalna. 

Według raportu największy potencjał słoneczny mają Cypr, Portugalia, Malta, Grecja i Włochy, a tuż za nim Francja, Hiszpania i Niemcy.

>>> Czytaj też: PGE planuje budowę instalacji fotowoltaicznych na terenach PKP