Według opublikowanych w czwartek wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego produkcja przemysłowa w sierpniu rok do roku spadła o 1,3 proc. wobec konsensusu wzrostu o 1,9 proc. i po wzroście o 5,8 proc. w lipcu.

"Uznajemy, że to jest chwilowa zadyszka. W sierpniu mieliśmy jeden dzień roboczy mniej. Tutaj upatrujemy przyczyn tego nieco większego niż zakładaliśmy spadku. Bo to, że będzie spadek, to wiedzieliśmy" - wskazała w czwartek szefowa MPiT.

Emilewicz wyraziła nadzieję, że w kolejnych miesiącach wskaźnik pójdzie w górę. "Mamy nadzieję na odbicie wrześniowe i październikowe. Nie szukam w tej krótkotrwałej zadyszce dużego wpływu i na wzrost PKB, i też na ogólną produkcję w całym roku" - podkreśliła.

Minister nie wykluczyła podjęcia dodatkowych działań stymulujących, jeśli rzeczywiste dane dotyczące produkcji okażą się słabsze od przedstawionych w czwartek wstępnych.

"W ministerstwie od początku roku prowadzimy analizę, jakiego rodzaju instrumenty legislacyjne powinniśmy przygotować w momencie dekoniunktury, spowolnienia. Staramy się być przygotowani na zmianę cyklu" - zaznaczyła. "Będziemy się zastanawiać, w jaki sposób wesprzeć elementami zachęt podatkowych przede wszystkim produkcję" - dodała.

Emilewicz przypomniała, że jednym z działań stymulacyjnych jest 500 plus dla pierwszego dziecka. "To jest antycykliczne działanie, które wprowadza na rynek dodatkowe środki" - mówiła.

Produkcja przemysłowa w sierpniu spadła rok do roku w 18 z 34 działów przemysłu. Produkcja spadła m.in. w wydobyciu węgla, produkcji koksu, czy samochodów. Wzrost produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z sierpniem ub.r. nastąpił w 16 działach, m.in. w produkcji komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych, urządzeń elektrycznych, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych.

>>> Czytaj też: Produkcja przemysłowa spadła o 1,3 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu