Przyjęcie ustawy o zarządzaniu bezpieczeństwem narodowym przewiduje Strategia Bezpieczeństwa Narodowego RP zatwierdzona przez prezydenta 12 maja. Ma ona służyć realizacji założeń Strategii i ustaleniu hierarchii dokumentów strategicznych i planistycznych dotyczących bezpieczeństwa.

"Został powołany zespół, który przygotuje założenia do tej ustawy, na ich podstawie strona rządowa przygotowuje projekt ustawy" – powiedział Soloch. "Na początku tygodnia prześlemy formalne pismo, w którym wskażemy tematy, które powinny się znaleźć się w ustawie, liczymy, że zgodnie z deklaracją premiera zostanie powołany międzyresortowy zespół do spraw tej ustawy" – dodał.

Szef BBN podkreślił, że "tryb współpracy prezydencko-rządowej dobrze się sprawdził pracach nad Strategią Bezpieczeństwa Narodowego. "Zakładamy ścisłą współpracę przeze wszystkim z MON, MSWiA i szefem KPRM, przewidujemy, że w trakcie prac nad ustawą niektóre zagadnienia będą konsultowane ze środowiskami eksperckimi, zostaną też uwzględnione rozwiązania, które sprawdziły się w innych krajach" - powiedział.

Przygotowywana ustawa ma opisywać zintegrowany system zarządzania bezpieczeństwem. "Wciąż mamy do czynienia z rozwiązaniami resortowymi czy silosowymi" – powiedział Soloch, dodając, że chodzi o ich ujednolicenie począwszy od relacji prezydent-rząd, schodząc do niższych szczebli administracji państwowej. Za niezwykle istotne uznał – rekomendowane w Strategii - powołanie rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa narodowego – ponadresortowego ciała, którego rolą będzie ujednolicanie polityk poszczególnych resortów w sprawach bezpieczeństwa.

"Jest zgoda, że nadrzędnym dokumentem powinna być Strategia Bezpieczeństwa Narodowego" – powiedział Soloch, zaznaczając, że "obecnie faktycznie nie jest ona skorelowana ze strategiami poszczególnych ministerstw czy sektorów aktywności państwa". "Strategie często są wzajemnie sprzeczne, co powoduje chaos i daje możliwość dowolnej interpretacji pewnych zadań; zdarza się, że są podejmowane działania które albo się wzajemnie blokują, albo wykluczają, albo dublują koszty" – zaznaczył szef BBN.

Reklama

Dodał, że "jednoznaczne wskazanie organów uczestniczących w zarządzaniu bezpieczeństwem narodowym na poszczególnych poziomach administracji publicznej to też ważna kwestia zwłaszcza wobec zagrożeń hybrydowych, np. cybernetycznych".

Przewidywana ustawa ma także doprowadzić do dostosowania modelu zarządzania kryzysowego do zarządzania kryzysowego NATO, zredefiniować rolę rządowego zespołu zarządzania kryzysowego i zmienić status Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, tak by nie tylko wspomagało ono zarządzanie kryzysowe w razie katastrof naturalnych i awarii technicznych, ale zajmowało się także zagrożeniami terrorystycznymi i podprogowymi. Ustawa ma wskazać główne kierunki w kwestii koordynacji przedsięwzięć wymagających współpracy Rady Ministrów, administracji wojewódzkiej i samorządowej.

"Chodzi o mechanizm, który podnosiłby gotowość państwa do szybkiego reagowania. Wiele procedur trwa za długo, np. uzgodnienia wewnątrz rządu i procedury na styku prezydent-rząd" – zwrócił uwagę Soloch. Dodał, że niezbędne jest uzgodnienie wszystkich planów ochrony infrastruktury krytycznej, ponieważ „wiele rzeczy jest niedopracowanych, co wykazało ubiegłoroczne ćwiczenie Kierownictwo (element ćwiczenia Kraj)".

Kilkunastoosobowy zespół prezydenckiego BBN ma się spotykać dwa-trzy razy w tygodniu; także między spotkaniami jego członkowie mają pracować nad założeniami ustawy. Soloch zaznaczył, że także na tym etapie odbywają się konsultacje ze stroną rządową.

Do połowy czerwca BBN zamierza przekazać efekt swoich prac zespołowi rządowemu. Pierwsza część – wstępne założenia ze wskazaniem obszarów, których ma dotyczyć ustawa – ma zostać przekazany stronie rządowej w połowie tygodnia. Później będą prezentowane rekomendacje dotyczące rozwiązań w poszczególnych dziedzinach. "Chcielibyśmy, żeby ustawa jesienią była gotowa i po głosowaniach w Sejmie" – powiedział szef BBN.

Nawiązując do prac nad Strategią Bezpieczeństwa Narodowego Soloch powiedział, że "prezydentowi, ale i stronie rządowej - bo współdziałanie było bardzo ścisłe - zależało, aby to, co zostanie zapisane w strategii, było zoperacjonalizowane, żeby się przełożyło na konkretne decyzje chociażby w postaci aktów prawnych, które będą naprawdę realizowane". Dodał, że "problem ze strategią zawsze polega na tym, że są to zapisy ogólne", dlatego "ważna w momencie podpisywania przez prezydenta była wspólna deklaracja prezydenta i premiera, że zostaną uruchomione prace nad ustawą o zarządzaniu bezpieczeństwem narodowym". "Wydaje mi się, że nie tylko w moim przekonaniu, ale nawet tych środowisk, które obecnie bezpośrednio nie uczestniczą w zarządzaniu kwestiami związanymi z bezpieczeństwem kraju, będzie to najważniejsza od lat ustawa dotycząca kwestii bezpieczeństwa" - powiedział Soloch.

Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę Strategia bezpieczeństwa Narodowego zakłada integrację zarządzania bezpieczeństwem narodowym i podniesienie odporności państwa na zagrożenia, także hybrydowe. Uwzględnia aspekty polityczne, wojskowe, klimatyczne, zdrowotne i gospodarcze. W dokumencie uwzględniono doświadczenia z pandemii koronawirusa.

Strategia opiera się na czterech filarach, za które uznano bezpieczeństwo państwa i obywateli; osadzenie w systemie bezpieczeństwa międzynarodowego; a także tożsamość narodową "zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie i uniwersalnych wartościach", rozwój społeczny i gospodarczy. Strategia postuluje m. in. wzrost wydatków obronnych szybszy niż zapisany w ustawie o modernizacji i finansowaniu sił zbrojnych.

SBN jest podstawowym dokumentem państwowym dotyczącym bezpieczeństwa i obronności. Projekt strategii przygotowuje – na podstawie rekomendacji BBN – międzyresortowy zespół; po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów strategię podpisuje prezydent. Strategia jest podstawą dokumentów wykonawczych takich jak polityczno-strategiczna dyrektywa obronna, plan reagowania obronnego czy program pozamilitarnych przygotowań obronnych.(PAP)

autorzy: Jakub Borowski, Krzysztof Kowalczyk