Oprócz tego dane zgromadzone w plikach JPK_VAT stały się powodem wstrzymania zwrotów nadwyżki podatku naliczonego na prawie 278 mln zł.

Statystyki dotyczące efektów JPK przekazało biuro prasowe Krajowej Administracji Skarbowej w odpowiedzi na pytanie DGP. Obejmują one okres od lipca 2016 r. (gdy wystartował JPK_VAT, składany najpierw przez największe firmy) do końca 2018 r.

Przy czym uwaga: wstrzymanie wypłaty nadwyżki VAT nie jest równoznaczne z jej zatrzymaniem, a więc niewykluczone, że przedsiębiorcy odzyskali pieniądze w późniejszym okresie, gdy wyjaśniły się wątpliwości zgłaszane pod ich adresem.

Nie tylko oszustwa

Eksperci nie kryją uznania dla wyników pracy fiskusa, ale zwracają uwagę na kilka kwestii.

– Dodatkowe 1,3 mld zł netto dla budżetu na przestrzeni dwóch lat to naprawdę imponujący rezultat. Należy zadać sobie pytanie, skąd tak duże korekty VAT należnego – zauważa Marcin Madej, doradca podatkowy w Nip-inspektor.pl. Jego zdaniem wcale nie musi to być wynikiem ujawnionych oszustw.

– Jestem przekonany, że jest wręcz przeciwnie i że odkryte rozbieżności są głównie rezultatem zwykłych błędów i nieprawidłowości, zarówno przy wypełnianiu formularza deklaracji VAT-7 (VAT-7K), jak i w samym JPK – twierdzi Marcin Madej.

Andrzej Pałys, doradca podatkowy, zwraca uwagę na to, że kwota VAT do wpłaty na skutek korekt deklaracji była w 2018 r. niższa niż rok wcześniej, i to mimo wzrostu gospodarczego.

– Moim zdaniem to dobra wiadomość. Może wskazywać na to, że fiskus ulepszył swoje procedury i narzędzia analityczne, co przekłada się na mniejszą liczbę nieprawidłowości – ocenia Andrzej Pałys.

Także zwykłe pomyłki

Wnioski ekspertów potwierdzają przykłady z praktyki. Zdarza się, że podatnicy dwukrotnie dostarczają do zaksięgowania tę samą fakturę zakupową. Jeśli księgowy (np. biuro rachunkowe) nie ma odpowiedniego oprogramowania wykrywającego próby podwójnego zaksięgowania tego samego dokumentu albo ktoś popełni błąd przy „wklepywaniu” danych z faktury (zwłaszcza jej numeru, który może być bardzo długi), to dwukrotnie ujmuje wydatek netto w kosztach uzyskania przychodu, a VAT naliczony po raz drugi odlicza od należnego.

Gdyby nie było jednolitego pliku kontrolnego, wykrycie takiej oczywistej pomyłki byłoby w zasadzie niemożliwe bez wszczęcia kontroli. Dzięki JPK tego typu błędy są błyskawicznie wykrywane, a podatnicy zobowiązani do skorygowania swoich rozliczeń.

Inne przyczyny

Marcin Madej zwraca uwagę na to, że niewielu podatników weryfikuje swoje pliki i porównuje je z treścią deklaracji przed ich wysyłką. Przyczyną może być sam format XML, który nie jest przyjazny w odczytywaniu.

– Chcąc porównać go z deklaracją, trzeba mieć dodatkowe oprogramowanie wizualizujące dane – tłumaczy ekspert.

Przyczyną wykrywanych niezgodności plików z deklaracjami VAT mogły być również – na wstępnym etapie wdrażania JPK_VAT – same przepisy. Sprzedawca deklarował podatek należny wcześniej niż nabywca naliczony (który ma na to dodatkowe dwa miesiące). System wykrywał to jako niezgodność, o czym pisaliśmy w DGP (nr 89/2017, „Bez zgodności i bez oszustwa”).

Ta niedoskonałość systemu została usunięta (porównywane są dane z dłuższego okresu niż miesiąc), ale jej skutki mogą być odzwierciedlone w statystykach za 2017 r.

Podwójna weryfikacja

W jaki sposób fiskus wykorzystuje dane z JPK_VAT?

Z odpowiedzi MF wynika, że analiza zaczyna się na poziomie centralnym, gdzie informacje pozyskane z JPK_VAT służą do przygotowania cyklicznych raportów o rozbieżnościach. Następnie raporty te są przesyłane, w celu ich weryfikacji, do poszczególnych jednostek KAS, czyli urzędów w terenie.

Podatnik, u którego wykryto błędy w rozliczeniach, może spodziewać się telefonu lub e-maila ze skarbówki z prośbą o wyjaśnienie i złożenie – jeśli to konieczne – korekty deklaracji.

Piotr Chojnacki, doradca podatkowy w TA&TPT, przypomina, że w 2020 r. stopniowo będzie wchodził w życie następca dzisiejszego JPK_VAT. Nie tylko scali on dzisiejszą strukturę pliku i dane z deklaracji VAT, lecz także będzie gromadził dodatkowe informacje analityczne, co zapewne będzie wykorzystywane do lepszego typowania podmiotów do kontroli.

– Największe firmy od kwietnia 2020 r., a pozostałe od lipca 2020 r. będą ujawniać znacznie większy zakres danych niż robią to obecnie. To może przełożyć się na zakładane przez resort finansów cele, czyli trafniejsze typowanie do kontroli i odzyskiwanie należnego podatku wskutek wykrycia nie tylko prostych błędów, lecz też poważnych nieprawidłowości – podsumowuje ekspert.

>>> Czytaj też: Totalna wpadka fiskusa z JPK_VAT. Resort finansów sam nawarzył piwa