Według szybkiego szacunku GUS, inflacja konsumencka wyniosła 2,5 r/r w październiku wobec 2,6 proc. r/r we wrześniu. W ujęciu miesięcznym inflacja wzrosła o 0,2 proc. 

Według ekonomistów, nawet jeśli inflacja będzie rosła w kolejnych miesiącach zbliżając się nawet do poziomu 3,5 proc. r/r, to i tak nie wpłynie to zmianę zdania przez członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która chce utrzymać stopy procentowe jak najdłużej.

Niektórzy analitycy zwracają uwagę, że przebieg ścieżki inflacyjnej na początku przyszłego roku będzie w dużej mierze uzależniony od kształtowania się cen energii elektrycznej.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"W całym 2019 r. średnioroczna inflacja wyniesie 2.3 proc., w roku przyszłym natomiast może sięgnąć 2.8-3.0 proc. Dane nie będą miały wpływu na przyszłotygodniową decyzję RPP w sprawie stóp procentowych" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Silniejszy wzrost inflacji nastąpi w I kw 2020 roku. Szacujemy, że wskaźnik będzie zbliżony do górnej granicy celu NBP (3,5 proc. r/r)" - analityk ING BSK Jakub Rybacki.

"Szczyt inflacji powinien nastąpić w I kw. 2020 r., jednakże ze względu na niepewności dotyczące cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w przyszłym roku widzimy ryzyko 'w dół' dla naszej prognozy na koniec tego kwartału, obecnie opiewającej na 3,4 proc." - analityk z Erste Group Malgorzata Krzywicka. 

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Według wstępnych wyliczeń GUS roczna inflacja w październiku ponownie obniżyła się i wyniosła 2.5 proc. Dalsze jej wyhamowanie możliwe było dzięki niższemu niż w latach poprzednich sezonowemu wzrostowi cen żywności i napojów bezalkoholowych (w stosunku do września tylko o 0.3 proc.), a także spadkowi cen paliw (o 0.9 proc. m/m). Nadal drożały natomiast nośniki energii (wzrost o 0.2 proc. m/m) i najprawdopodobniej usługi. W ostatnich dwóch miesiącach br. wskaźnik CPI będzie podążał w kierunku 3.0 proc., by z początkiem 2020 r. znaleźć się w okolicach nawet 3.5 proc. Na coraz wyższe odczyty wpływać będzie po części zeszłoroczna niska baza odniesienia, w głównej mierze jednak będzie to efekt podnoszenia tzw. cen regulowanych, a także cen towarów i usług wytwarzanych, czy oferowanych, przez przedsiębiorstwa (m.in. w związku z rosnącymi cenami materiałów czy kosztami pracy). W całym 2019 r. średnioroczna inflacja wyniesie 2.3 proc., w roku przyszłym natomiast może sięgnąć 2.8-3.0 proc. Dane nie będą miały wpływu na przyszłotygodniową decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Rada konsekwentnie zapowiada długotrwałą stabilizację kosztu pieniądza w Polsce" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek. 

"W październiku inflacja CPI obniżyła się do 2,5 proc. r/r, osiągając cel NBP. Roczne tempo wzrostu cen żywności i napojów bezalkoholowych obniżyło się do 6,1 proc. r/r z 6,3 proc. r/r w poprzednim miesiącu. Ceny paliw do prywatnych środków transportu obniżyły się o 4,7 proc. r/r, po spadku o 2,7 proc. r/r miesiąc wcześniej. Koszt nośników energii obniżył się o 1,7% r/r, po spadku o 1,6 proc. r/r we wrześniu. Podobnie jak we wrześniu za spadkiem inflacji w październiku stał przede wszystkim wolniejszy wzrost cen żywności oraz pogłębienie się spadków cen paliw. Na przełomie 2019 i 2020 spodziewamy się wyższej inflacji, a przebieg ścieżki inflacyjnej na początku przyszłego roku będzie w dużej mierze uzależniony od kształtowania się cen energii elektrycznej. Nasz scenariusz bazowy zakłada, że w otoczeniu słabnącej koniunktury globalnej oraz luzowania polityk pieniężnych przez główne banki centralne na świecie, Rada Polityki Pieniężnej utrzyma stopy procentowe bez zmian do końca 2022 r." - starszy analityk Banku Pekao Adam Antoniak.

"Niewielki spadek dynamiki najprawdopodobniej będzie widoczny również w listopadzie z uwagi na ceny paliw. Tendencja ulegnie jednak odwróceniu w grudniu. Równolegle przez kolejne dwa miesiące 4kw inflacja bazowa powinna pozostawać na wysokich poziomach (bliskich 2,5 proc. r/r).  Silniejszy wzrost inflacji nastąpi w 1kw 2020 roku. Szacujemy, że wskaźnik będzie zbliżony do górnej granicy celu NBP (3,5 proc. r/r). Uważamy, że inflacja bazowa dalej będzie rosnąć z uwagi na wzrost obciążeń dla przedsiębiorstw (m.in. wzrost kosztów pracy oraz cen energii). O ewentualnym przebiciu celu zadecydują zmienne komponenty - ceny energii i żywności. Dynamika w pierwszej z grup znajduje się obecnie w trendzie spadkowym. Również komentarze rządowe sugerują również duże szanse na zamrożenie cen elektryczności dla gospodarstw domowych na kolejny rok. W efekcie scenariusz o którym mówi prezes NBP (utrzymanie CPI poniżej 3,5 proc.) jest prawdopodobny" - analityk ING BSK Jakub Rybacki.

"Spowalniający wzrost cen żywności i wyraźnie niższe ceny ropy naftowej ściągnęły wskaźnik inflacji CPI do 2,5 proc. r/r (0,2 proc. m/m) w październiku. Inflacja powróciła do celu po tym, jak przez pół roku zbliżała się do górnego limitu jego pasma odchyleń. […] Oczekujemy odwrócenia trendu inflacji - inflacja CPI powinna osiągnąć ok. 3 proc. na koniec roku ze względu na efekty bazy. Szczyt inflacji powinien nastąpić w I kw. 2020 r., jednakże ze względu na niepewności dotyczące cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w przyszłym roku widzimy ryzyko 'w dół' dla naszej prognozy na koniec tego kwartału, obecnie opiewającej na 3,4 proc. Gdyby ceny energii elektrycznej nie zmieniły się (pozostały zamrożone), a ceny ropy pozostały niskie, rozważymy obniżkę prognozy inflacji na cały 2020 r. wynoszącej 2,7 proc. Ostatnie dane wspierają scenariusz braku zmian w polityce pieniężnej. Oczekujemy, że podstawowa stopa procentowa pozostanie stabilna do końca 2021 r." - analityk z Erste Group Malgorzata Krzywicka. 

>>> Czytaj też: NBP chce zmian zasad tworzenia rezerwy: chodzi o "wyłączenie' różnic kursowych