Prezes pytany przez dziennikarzy, czy można dalej spodziewać się prowadzenia konserwatywnej polityki Rady Polityki Pieniężnej (RPP) i NBP, powiedział, że obecnie nie ma powodów do jej zmiany.

"Prowadzimy konserwatywną politykę w dobrym znaczeniu tego słowa. Konserwatywną, czyli klasyczną w odróżnieniu od banków Europy zachodniej, które stosują tzw. niekonwencjonalne metody. Czasami pytali nas, dlaczego nie używamy niekonwencjonalnych metod? Bo ich nie potrzebujemy" - powiedział.

Dopytywany, czy oznacza to, że szybko nie nastąpi zmiana stóp procentowych, przyznał, że tak powinno być.

"To zależy od wielu czynników. Od inflacji generowanej także na zewnątrz. Teraz tę niewielką inflację, którą mamy, bardzo śladową (w kwietniu rdr 2,2 proc. - PAP), przynosi nam zmiana cen energii i żywności, która przychodzi z zewnątrz. Jest niezależna od fundamentów naszej gospodarki. Też RPP nie ma na to większego wpływu (...) Spodziewam się, że do końca mojej kadencji, czyli jeszcze przez trzy lata te stopy, co jest bardzo prawdopodobne, że pozostaną niezmienione, byłoby to bardzo dobre dla polskich przedsiębiorców, instytucji finansowych itd." - zaznaczył prezes Glapiński.

Obecnie stopa referencyjna NBP wynosi 1,5 proc., lombardowa 2,5 proc., depozytowa 0,5 proc., a redyskonta weksli 1,75 proc.

>>> Czytaj też: Polska otrzyma 5,1 mld euro "nagrody" za wydawanie unijnej kasy