W takich sytuacjach możemy zostać zapytani czy chcemy, aby transakcja rozliczona została bezpośrednio w naszej walucie, chociaż jesteśmy w kraju, w którym obowiązuje zupełnie inna waluta, na przykład turecka lira. Przed takim wyborem może nas postawić bankomat, albo takie pytanie możemy usłyszeć od kasjerki w supermarkecie.

Warto bardzo ostrożnie podchodzić do takiej usługi, choć powinna być bardzo pożyteczna, bo dostajemy informację o płatności w walucie, w której zarabiamy i łatwiej nam ocenić koszt jakiejś usługi

- W tym przewalutowaniu ukryta jest jednak prowizja, która wynosić może nawet do 10 proc. wartości transakcji - mówi w rozmowie z MarketNews24 Jarosław Sadowski z Expandera.

Co zaskakujące, możemy nie usłyszeć takiego pytania płacąc w sklepie, bo sklep dodatkowo zarabia na przewalutowaniu.

- Dlatego bezpieczniej jest dla nas, jeżeli transakcje będziemy przeprowadzać w lokalnej walucie - doradza ekspert z Expandera.

JAK NIE STRACIĆ PŁACĄC ZA GRANICĄ PODCZAS WAKACJI