Producent Bugatti zaprezentował najnowszy model na pokazie samochodów w Kalifornii. CNN pisze, że jest to hołd dla supersamochodu Bugatti EB110, produkowanego na początku lat 90. „Centodieci” oznacza po włosku właśnie 110. Mimo rynkowych problemów Bugatti, model ten uznawany jest za kultowy – prototyp EB110 zaprojektował Carlo Gandini, który zaprojektował również m.in. Lamborghini Countach. Ostateczne wersje produkcyjne samochodu zaprojektował Giampaolo Benedini, który był także zapalonym kierowcą wyścigowym.

Bugatti Centodieci

Bugatti Centodieci

źródło: Bloomberg / David Paul Morris

Grupa Volkswagen kupiła markę Bugatti w 1998 roku i zbudowała nowoczesny zakład produkcyjny w rodzinnym domu Bugatti – francuskim Molsheim. Marka produkuje teraz szybkie samochody dla bogaczy – tak jak w pierwszych dekadach XX wieku. Do niedawna fabryka produkowała tylko jeden model samochodu – Veryon. W 2016 r. wszedł do produkcji superszybki model Chiron za ponad 3 miliony dolarów. W zeszłym roku marka Bugatti zaprezentowała Divo w cenie 6 milionów dolarów i limitowanej wersji 40 egzemplarzy. Podczas marcowego Salonu Samochodowego w Genewie Bugatti zaprezentował kolejny samochód. La Voiture Noire – jeden jedyny okaz, za prawie 19 milionów dolarów – miał być najdroższym nowym samochodem, jaki kiedykolwiek sprzedano. Wysoka cena spowodowana jest m.in. tym, że wyprodukowano tylko jeden egzemplarz tego samochodu. Nazwiska nowego właściciela nigdy nie ujawniono.

Bugatti Centodieci

Bugatti Centodieci

źródło: Bloomberg / David Paul Morris

Wszystkie trzy nowe modele Bugatti mają 16-cylindrowy silnik z turbodoładowaniem Bugatti – w Centodieci jest specjalnie dostrojony, by osiągać 1600 koni mechanicznych, o 100 więcej niż Chiron. Maksymalna prędkość Centodieci to 380 km/h, czyli mniej niż prędkość Chirona. W sylwetce modelu Centodieci można odnaleźć sporo odwołań do EB110. Sprzedano już wszystkie 10 supersamochodów. Kupujący mogli zamówić swoje Centodieci w dowolnym kolorze.

>>> Czytaj też: Konsumpcja do lamusa. Technofeudalizm "zabije" globalny handel?