Dzięki rządowym dopłatom najtańsze auto elektryczne zwróci się po… 4-6 latach

autor tekstu:Bartłomiej Derski  Źródło:wysokienapiecie
22 lipca 2019 godz: 06:03Powrót do artykułu »

Rząd zamierza dopłacać tylko do najtańszych samochodów elektrycznych. Dziś kupimy je wyłącznie w… salonach Mercedesa. Problem w tym, że „tani” elektryczny smart EQ ma tak mały zasięg, że realnie zwróci się dopiero po 4-6 latach. Dużo lepiej kalkulacja wypadałaby np. w przypadku większego elektrycznego Mini Coopera SE. Jego zakup z dopłatą wychodziłby taniej od wersji spalinowej, a na podróżach właściciel mógłby oszczędzać ok. 4 tys. zł rocznie. Jednak on w limicie się nie zmieści. Podobnie może być też z popularnym Renault ZOE.

  • « wstecz
  • dalej »
1/1
Elektruczny renault Zoe
statystyki

Komentarze (7)

  • dociekliwy(2019-07-22 09:24) Zgłoś naruszenie 1311

    A po ilu latach trzeba zmienić akumulatory.Wiedy wszelkie dopłaty wezmą w łeb.O tym cicho sza w artykule.Pełny bajer we artykule.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • turysta(2019-07-22 22:22) Zgłoś naruszenie 103

    Nie rozumiem tej polityki. Na rowery z Chin wprowadzono 85 % cło a do samochodów Niemieckich Francuskich chcą jeszcze duże pieniądze dopłacać . To dlaczego tym biednym ludziom co chcą sobie kupić tani rower elektryczny utrudnia się kupno i jeszcze każe drugie tyle państwu dopłacić, niby za co?.

    Odpowiedz
  • gość(2019-07-22 14:43) Zgłoś naruszenie 73

    Jakie znowu "rządowe" dopłaty?! To forsa z naszych kieszeni finansująca kolejny PiS-owski WYGŁUP!

    Odpowiedz
  • Piod(2019-07-22 20:18) Zgłoś naruszenie 614

    Te dopłaty to głupota. Transfer dla najbogatszych, których stać na zakup samochodu za 100k czy więcej. Lepszym rozwiązaniem był by po prostu dodatkowy podatek na pojazdy spalinowe. A dochody z niego można by przeznaczyć na budowę 1 miliona polskich samochodów elektrycznych!

    Odpowiedz
  • Z USA(2019-07-22 16:23) Zgłoś naruszenie 41

    jeśli miało by chodzić o ekologie to dopłata do samochodu elektrycznego lub plug-in czy hybrydy (te często mają zbyt mały aby się kwalifikować ale nie zawsze) powinna być zależna od pojemności akumulatora jak to jest w USA od 2011 roku. co ciekawe nawet przy 7500$ dopłaty do pełnego elektryka ten nigdy się nie wróci tak jak i dość ciekawe plug-in ładowanie z zwykłego gniazdka przez noc. Wybór marek i modeli jest tu ogromny i sprzedaz jest tez przyzwoita ale podyktowana zawsze ekologia lub moda ale nigdy ekonomią bo benzyna za tania i to pomimo że prąd również jest tańszy niz w Europie to nikt nie myśli o takim samochodzie jako oszczędności. jak to wychodzi w w europie że już po 4-6 latach ma się wrócić jak ta matematyka ma działać? Czy aż tak droższe jest paliwo w stosunku do niby taniego prądu? Może w UE jeździ się znacznie więcej niż w USA(w co wątpię)? Może są inne przyczyny np. propagandowe czy wizerunkowe lansujące elektryki?

    Odpowiedz
  • Krzys(2019-07-29 06:38) Zgłoś naruszenie 11

    Napisal Pan tekst a nawet nie siedzial w tym smarcie... Jedz Pan do salonu i sprawdz bagaznik w obu smartach...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze