Brak własnych, znaczących złóż ropy naftowej i gazu ziemnego oraz to, że musimy je importować to jedne z największych wyzwań polskiej gospodarki. Historyczne uwarunkowania sprawiły, że głównym dostawcą do Polski jest Federacja Rosyjska, która bez skrupułów wykorzystuje surowce jako narzędzie polityki międzynarodowej.

Między Rosją a USA

Dzięki rozbudowanej na przestrzeni ostatnich dekad sieci gazociągów łączących Europę z rosyjskimi złożami, Gazprom dysponuje środkami pozwalającymi na to, by wstrzymywać i zakłócać dostawy surowców, co obserwowaliśmy np. na Ukrainie w 2006 r., przejmować odpowiednią infrastrukturę przesyłową (przypadek Białorusi) oraz realizować szeroko zakrojone projekty inwestycyjne na z góry zaplanowanych trasach przesyłowych (vide: budowa gazociągu Nord Stream 2, który połączy Rosję z Niemcami z pominięciem krajów tranzytowych – Polski i Ukrainy). To wszystko skutkuje uzyskaniem przez Moskwę znaczących wpływów i form nacisku w regionie swojej działalności. Ekspansywna gospodarka surowcowa jest podporządkowane nadrzędnemu celowi, jakim jest zwiększenie siły państwa.

Również w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych widać mocny nacisk na wykorzystanie zasobów surowców naturalnych do tego, by zwiększać wpływy państwa. Przykładem jest jasny sygnał ze strony amerykańskiego rządu, że wspomniany już gazociąg Nord Stream 2 jest sprzeczny z interesem USA, jako kraju rozwijającego eksport gazu do Europy. Przypomnijmy – dzięki łupkowej rewolucji, która dokonała się w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni ostatniej dekady, pozycja amerykańskiego sektora energetycznego w ostatnich latach uległa diametralnej zmianie. Skokowy wzrost wydobycia gazu ziemnego i ropy naftowej z łupków pozwolił Stanom Zjednoczonym zmniejszyć zależność od importowanych surowców energetycznych i rozwinąć powiązane z nim gałęzie przemysłu. Kraj ten stał się jednym z głównych graczy w globalnym sektorze energetycznym.

Polska jest jednym z krajów, który mocno liczy na współpracę z USA w dziedzinie energetyki. W ostatnich tygodniach Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało z amerykańskimi firmami strategiczne umowy na dostawy skroplonego gazu – LNG. Dodatkowo podczas niedawnej wizyty w Warszawie amerykańskiego sekretarza stanu Ricka Perry’ego nasze rządy podpisały strategicznego porozumienie o dialogu w sprawie bezpieczeństwa energetycznego. Polska i USA zadeklarowały prowadzenie regularnych rozmów dotyczących m.in. atomu, paliw kopalnych i infrastruktury energetycznej. Pierwsze z cyklu takich spotkań ma się odbyć na początku 2019 r. w Waszyngtonie.

Stany Zjednoczone, licząc na silny rynek zbytu w Unii Europejskiej, od miesięcy powtarzają, że ekspansja Rosji na starym kontynencie nie jest korzystna dla nikogo oprócz samej Rosji. Uzależnienie od dostaw z jednego kierunku zwiększa niebezpieczeństwo odcięcia dostaw przez Ukrainę. Nord Stream 2 nasili to ryzyko. Wiele państw Unii Europejskiej to rozumie i należy o tym głośno mówić. Jest to projekt nie ekonomiczny, ale polityczny, realizujący interesy Rosji. Zachęcamy europejskich partnerów do odrzucenia go – powiedział Rick Perry podczas wspólnej konferencji prasowej z Piotrem Naimskim, pełnomocnikiem polskiego rządu ds. krytycznej infrastruktury przesyłowej.

Nad dywersyfikacją źródeł ropy naftowej do Polski pracują Orlen i Lotos. Niedawno usłyszeliśmy o tym, że portfolio dostawców alternatywnych w stosunku do kierunku rosyjskiego powiększy się o Nigerię i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Węglowy problem

Innym kluczowym z punktu widzenia polskiej gospodarki surowcem energetycznym jest węgiel. Tu mocno od dawna postawiliśmy na dostawy krajowe, upatrując niezależności energetycznej i politycznej w energetyce opartej na węglu. Patrząc z perspektywy czasu, brak dywersyfikacji technologicznej okazał się jednak niekorzystnym rozwiązaniem. Wraz z postępującymi zmianami klimatu kraje rozwinięte odwracają się od węgla, chcąc redukować emisję CO2. Dodatkowo mocno tanieją alternatywne do paliw kopalnych technologie, czyli przede wszystkim odnawialne źródła energii. Można również stwierdzić, że polityka surowcowa, czyli założona przez UE dekarbonizacja, jest jednym z mocno oddziałujących na nasz kraj elementów polityki międzynarodowej.

Na to nakładają się bolączki krajowego górnictwa – ze względu na wieloletnie zaniedbania inwestycyjne i restrukturyzacyjne krajowe wydobycie tąpnęło, wzrósł za to import. Wszystko wskazuje na to, że w bieżącym roku możemy sprowadzić z zagranicy ponad 15 mln ton węgla i pobić rekord z 2011 r. Dominującym dostawcą będzie – tak jak w przypadku ropy i gazu – Rosja.

Strategiczny skarb

W przeciwieństwie do surowców energetycznych, które przynajmniej w najbliższym czasie nie są w stanie być atutem Polski w prowadzeniu z polityką międzynarodową, mamy inne własne zasoby o znaczeniu strategicznym z punktu widzenia gospodarki. Są nimi np. miedź i metale szlachetne.

Miedź jest jednym z metali najczęściej używanych w przemyśle i odgrywa istotną rolę w elektronice, pojazdach, telekomunikacji, systemach wytwarzania i dystrybucji energii elektrycznej. Mamy z nią do czynienia również w swoich domach – jest wykorzystywana w rurociągach, ale także w kablach. Potrzeba jej również do produkcji monet, a także chemikaliów. Zdaniem ekspertów wszystkie te zastosowania nie zmienią się jeszcze przez wiele dziesięcioleci. Widać, rzecz jasna, technologiczną rewolucję w niektórych sektorach, np. w telekomunikacji coraz częściej wykorzystuje się światłowody zamiast miedziowych przewodów, z drugiej strony popyt na surowiec rośnie dzięki rozwojowi technologii odnawialnych źródeł energii i pojazdów elektrycznych.

Rynek miedzi w ostatnich kwartałach znajduje się pod presją ze względu na obawy co do tempa wzrostu gospodarczego głównego odbiorcy metalu – Chin, a także wahania wartości dolara. Jak jednak zwrócił niedawno uwagę Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź, warto patrzeć na zabezpieczanie bazy surowcowej w długoletniej perspektywie, a nie tylko bieżącego rynku. – Innowacyjność i wzrost gospodarczy są nierozerwalnie związane z surowcami, w tym szczególnie z miedzią. Jesteśmy jako Polacy w komfortowej sytuacji, KGHM jest potentatem na rynku miedzi i srebra– zaznaczył.

Spółka surowcowa

KGHM dzięki licznym inicjatywom dba o utrzymanie efektywności produkcji oraz stabilnego poziomu wydobycia. To ważne, bo konkurencja w branży polega na balansowaniu pomiędzy kosztem wyprodukowania marżą, a co za tym idzie – wysokością zysku.

Polska Miedź posiada aktywa w Chile, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, ale aż 80 proc. produkcji przypada na Polskę. Przyszłość firmy związana jest z udostępnianiem nowych złóż i takie działania podejmowane są w kraju. Trwa udostępnianie nowego obszaru złoża Głogów Głęboki Przemysłowy. Wybudowano już szyb SW-4. W budowie jest 31 szybów w Zagłębiu Miedziowym – GG1, a spółka już przygotowuje się do budowy Szybu GG2. To zabezpiecza wydobycie na kolejne 30 do 40 lat.

W portfolio KGHM można znaleźć dziś takie produkty jak katody, wlewki miedziane, walcówkę i drut. Firma zarabia także na metalach szlachetnych i pierwiastkach chemicznym, odzyskiwanych w procesie produkcji miedzi, jak złoto, srebro (jest drugim producentem srebra na świecie według danych za 2017 r.,), molibden, nikiel. W ofercie jest też kwas siarkowy i siarczan miedzi.

KGHM jest globalnym gigantem: ma klientów na całym świecie. Najwięcej od polskiego producenta kupują: Niemcy, Chiny, Wielka Brytania, USA, Francja, Kanada oraz Szwajcaria.

Miedź ma zasadnicze znaczenie dla współczesnego świata jako surowiec, którego w większości zastosowań nie da się zastąpić. Przy ograniczonej podaży można być niemal pewnym, że koniunktura na miedź będzie wzrastać. Patrząc z tej perspektywy, należy uznać miedź za strategiczne aktywo surowcowe, które już dzisiaj daje nam miano jednego z globalnych potentatów w dziedzinie wydobycia surowców. KGHM utrzymuje stabilną pozycję w pierwszej dziesiątce największych producentów miedzi na świecie. Dodatkowo wraz z rozwojem technologii krajowe i zagraniczne zasoby tego surowca mogą okazać się dużym atutem, tak bardzo ważnym z punktu widzenia stabilnego dostępu do złóż oraz rozwoju krajowej gospodarki na globalnym rynku.

Partner