Ceny ofertowe

Ceny nieruchomości na rynku wtórnym nadal nieznacznie rosną. W porównaniu z marcem wzrosły średnio o 0,5%. Zgodnie z przewidywaniami, sytuacja jest zróżnicowana w zależności od lokalizacji. W Poznaniu ceny wzrosły o 1,9%, we Wrocławiu o 1,3%, ale już w Łodzi spadły o 2,3%, w Szczecinie o 0,7%, a w Sopocie 0,4%.

W porównaniu z zeszłym rokiem najwięcej zyskały na wartości mieszkania w Katowicach – 9,6%, Opolu 6,5% i Poznaniu 5,5%. Jedynym miastem, gdzie mieszkanie można kupić nieco taniej niż przed rokiem jest Łódź, gdzie aktualnie średnia cena wynosi 3 600 złotych za metr kwadratowy.

Obecnie w ofercie dominują mieszkania dwupokojowe – stanowią 41% wszystkich ogłoszeń, a ich średnia powierzchnia to 48 metrów kwadratowych. Równie duży wybór mają osoby poszukujące mieszkań trzypokojowych – stanowią 34% oferty. Z roku na rok maleje natomiast liczba dostępnych kawalerek, aktualnie stanowią 12% podaży, podczas gdy 5 lat temu było to około 15%. Mieszkania 4-pokojowe o średniej powierzchni ok. 88 metrów stanowią 10% oferty, a 5 pokojowe tylko 2%.

Ceny transakcyjne

Ani Święta Wielkanocne, ani majówka nie wpłynęły negatywnie na obroty na wtórnym rynku mieszkań. Liczba przeprowadzonych transakcji utrzymała się na podobnym do marcowego poziomie. Pewną nowością jest wzrost sprzedaży największych mieszkań. Szczególnie widać to w Poznaniu, gdzie takie zakupy zdominowały ostatnie miesiące sprawiając, że średni metraż wzrósł do nienotowanego wcześniej poziomu – 71 mkw. Dla porównania we Wrocławiu i Warszawie średnie nabywane metraże dochodzą do 60 mkw. 

Tegoroczna wiosna w kilku miastach obfituje w wyprzedaże większych powierzchniowo lokali. Tylko w Łodzi średni metraż sprzedawanego mieszkania jest mniejszy niż 50 mkw. W pozostałych analizowanych lokalizacjach kupujemy nieco większe lokale. Przykładowo we Wrocławiu i w Warszawie niewiele brakuje, by średnia przekroczyła 60 mkw. (odpowiednio 58,5 i 58 mkw.). Tym razem kumulacja zakupów dużych mieszkań w Poznaniu spowodowała nieodnotowywaną do tej pory wysoką średnią, która wyniosła aż 71 mkw. Spośród transakcji klientów Metrohouse i Expandera 38% kupujących kupiło mieszkania większe niż 70 mkw. W najbliższym czasie trudno będzie powtórzyć ten wynik.

Obserwując kształtowanie się cen w poszczególnych miastach warto zwrócić szczególną uwagę na Kraków, który odrabia straty po obniżkach zapoczątkowanych jesienią zeszłego roku. W porównaniu do notowania sprzed miesiąca mieszkańcy stolicy Małopolski kupowali mieszkania droższe o 4,4%. Obecnie niewiele brakuje, aby średnie ceny przekroczyły notowany w sierpniu 2013 r. poziom 6 000 zł. W Poznaniu przed miesiącem pisaliśmy o przełamaniu spadkowego trendu. Tym razem drugi raz z rzędu średnie ceny nabywanych mieszkań są wyższe, przekroczyły poziom 5 000 zł i wynoszą 5 016 zł. Jednocześnie bardzo podobny poziom cen był obserwowany w analogicznym okresie zeszłego roku. Kolejnym miastem, w którym ceny transakcyjne są wyższe niż przed miesiącem jest Wrocław. Różnica wynosi 1,9%. W ciągu ostatnich trzech miesięcy w analizowanych transakcjach średnia cena sprzedaży wyniosła 5 525 zł za mkw. W porównaniu do wiosny zeszłego roku wrocławianie kupują mieszkania o ponad 14% droższe. W pozostałych analizowanych miastach zmiany cen transakcyjnych nie przekraczają 4% w skali roku. W Warszawie i w Gdańsku obserwowane średnie wzrosty cen nie przekraczają 1%. W stolicy średni zakup wiąże się z wydatkiem 7 289 zł za mkw., natomiast w Gdańsku płacimy średnio 4 978 zł.

Tym razem „na minusie” są tylko dwa miasta. W Łodzi zmiana jest symboliczna i wynosi 17 zł na mkw. Wśród analizowanych miast jest to najbardziej ustabilizowany rynek pod względem cenowym. Większe zmiany przynosi rynek w Gdyni, nabywane mieszkania miały ceny o 3,5% niższe od notowania sprzed miesiąca – średnia wynosi 5 012 zł.

Ceny gruntów rolnych w Polsce w I kwartale 2014 roku. Zobacz mapę

Kredyty hipoteczne

Osoby zainteresowane zaciągnięciem kredytu hipotecznego nie mają powodów do zadowolenia. Niestety w minionym miesiącu żaden bank nie obniżył marży w swojej ofercie. Cztery banki wprowadziły natomiast podwyżki. Najbardziej wzrosły marże w Getin Noble Banku - aż o 0,4 pkt. proc. W PKO BP podwyżka wynosi nieco mniej, bo 0,25 pkt. proc. Warto jednak przypomnieć, że to nie pierwsza podwyżka tego banku w tym roku. Od grudnia 2013 r. marża kredytu z wkładem własnym 25% wzrosła w PKO BP z 1,35% do 1,94%. Zmiana atrakcyjności oferty jest więc drastyczna.

Pod wpływem opisanych zmian istotnie wzrosły średnie marże udzielanych obecnie kredytów. Najbardziej jest to widoczne
w przypadku kredytów z minimalnym (5%) wkładem własnym. Takich kredytów udziela stosunkowo niewiele banków (13), a więc zmiany mają duży wpływ na średnią. Obecnie przeciętna marża kredytów udzielanych na 95% wartości nieruchomości wynosi aż 2,06% (przed miesiącem: 2%).

W przypadku wysokiego wkładu własnego (25%) średnia marża wzrosła z 1,70% do 1,73%. Ponieważ kredyty zdrożały, nie powinno dziwić, że spadła ich dostępność. Przeciętna zdolność kredytowa rodziny z dochodem 8 000 zł netto od początku roku spadła już o 13 000 zł. W przypadku rodziny zarabiającej 5 000 zł dostępna kwota kredytu spadła w tym czasie o 11 000 zł. Ponadto należy pamiętać, że to niestety nie koniec tego typu zmian. Nawet jeśli banki nie będą już podwyższały marż, to w drugiej połowie roku zapewne zacznie rosnąć WIBOR. Oprocentowanie będzie więc coraz wyższe, wzrosną też raty, a to spowoduje spadek dostępnej kwoty kredytu.

Wzrost raty w drugiej połowie roku odczują również osoby, które spłacają już kredyty hipoteczne. W ostatnich miesiącach mogły cieszyć się rekordowo niskim kosztem kredytu. Ich nie dotykały dokonywane w ostatnim czasie podwyżki marż. Na wysokość rat udzielonych już kredytów wpływa bowiem jedynie WIBOR, który od roku utrzymuje się na bardzo niskim poziomie (ok. 2,72%). Wskaźnik ten jednak zwykle rośnie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, gdy oczekuje się wzrostu stóp NBP. Tymczasem wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej sugerują, że stopy NBP wzrosną albo pod koniec tego roku albo na początku 2015 r.

Na koniec warto dodać, że kolejny bank – Millennium – zaczął udzielać kredyty hipoteczne w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”. Niestety niewiele to zmienia dla osób planujących skorzystanie z tego rodzaju wsparcia przy zakupie mieszkania. Oferta ta jest bowiem jedną z najdroższych. Podobnie jak przed miesiącem najlepiej wypada pod tym względem Bank Pekao. Jego marża jest już jednak nieco wyższa niż przed miesiącem – wzrosła z 1,74% do 1,79%. Podwyżki marży swoich kredytów z dopłatą dokonał również wspomniany już PKO BP. Oznacza to, że w minionym miesiącu zdrożały aż dwie oferty znajdujące się na podium naszego zestawienia.

Program MdM zwalnia w kwietniu. Gdzie wzięto najwięcej kredytów? (MAPA)