Nie tylko urbanistyczny bałagan bywa problemem

Autor tekstu: , tylko na Forsal.pl
04 listopada 2019 godz: 06:30Powrót do artykułu »

W Polsce słusznie narzekamy na urbanistyczny bałagan. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że próby bardzo szczegółowego uregulowania zasad zabudowy czasem mają przykre skutki dla mieszkańców miast.

  • « wstecz
  • dalej »
1/1
Skid Row, Los Angeles
mniejsze zdjęciazobacz miniaturyźródło: ShutterStock
Los Angeles
statystyki

Komentarze (6)

  • Qwertyk(2019-11-04 08:19) Zgłoś naruszenie 226

    W Polsce problem jest odwrotny, brakuje minimalnej ilości regulacji i urbanistyki. Praktycznie cała działalność deweloperska opiera sie o W-Ztki i ich widzi-mi-sie. Dlaczego rząd nie wprowadzi nakazu ukończenia planów zagospodarowania przestrzennego dla pozostałych 70% terenów w ciagu dajmy na to 4 lat. W wypadku nie uchwalenia planów zagospodarowania gminy musiałyby płacić grube miliony od każdego 1 km kwadratowego nie zaplanowanej przestrzeni. Rząd tym sposobem narzucił by mocny argument gmina do szybkiego działania i w wypadku ich porażki zarobiłby dla budżetu.

    Odpowiedz
  • Ja(2019-11-04 08:59) Zgłoś naruszenie 111

    Ceny w podanych przykladach rosna, bo ludzie chca tam mieszkac bo jest ladnie i przyjemnie, a nie blok na bloku, ze tv u sasiada mozna ogladac.

    Odpowiedz
  • zacznijciemyśleć(2019-11-04 14:37) Zgłoś naruszenie 80

    A czy ktoś zastanowił się nad tym, że pod zamówienie dewelopera miasto robi zmianę planu zagospodarowania , bo akurat w tej części jest opracowany a deweloper ma życzenie wybudować tam kilka wieżowców , których plan nie przewiduje ?????? I na to jest kasa. Ludzie zacznijcie myśleć.

    Odpowiedz
  • asdf(2019-11-04 09:04) Zgłoś naruszenie 40

    Qwertyk - z pierwszą częścią wypowiedzi się zgadzam, ale mam duże wątpliwości co do drugiej. Z czego gminy mają sfinansować opracowanie tych planów? Z pożyczki z parabanków? Kar też nie zapłacą, bo nie będą miały z czego. Procedura opracowania planu w sprzyjających okolicznościach to 1,5 roku (brak konfliktów, pozytywne uzgodnienia). Swego czasu średni czas sporządzenia planu w Warszawie wynosił 11 lat, więc 4 lata w dużych miastach można uznać za niewykonalne. A 30% planów to mało? Lesistość kraju to ok. 30%, gdzie większość to Lasy Państwowe - potrzebują takich planów? Wg mnie nie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze