"Osoby poszukujące nowej pracy mogą spodziewać się mniejszej liczby ofert zatrudnienia, szczególnie w rolnictwie, finansach i usługach dla biznesu oraz w restauracjach i hotelach. Sektorami, które nadal wykazują duże chęci do rekrutacji nowych kadr, są produkcja przemysłowa, budownictwo oraz przemysł wydobywczy" - czytamy w komunikacie.

Prognoza netto zatrudnienia, czyli różnica pomiędzy odsetkiem przedsiębiorstw planujących wzrost a spadek zatrudnienia, poddana korekcie sezonowej wynosi +9%. Wynik utrzymuje się na takim samym poziomie trzeci kwartał z rzędu, ale jest o 4 pkt proc. niższy niż przed rokiem.

"Choć osoby poszukujące nowego zatrudnienia nadal mogą liczyć na dobre perspektywy, a firmy szukające rąk do pracy w dalszym ciągu borykają się z niedoborem talentów, to już od trzech kwartałów obserwujemy stabilizację na rynku. Nastroje rekrutacyjne firm, podobnie jak nasza gospodarka, weszły w fazę delikatnego spowolnienia, a tempo wzrostu zatrudnienia jest wolniejsze niż przed rokiem. Na obecny wynik miały również wpływ organizacje, które w ostatnim czasie osiągnęły już taki poziom zatrudnienia, który pozwoli im na realizację celów biznesowych w IV kwartale. Z kolei niewielki odsetek pracodawców planujących redukcję, to efekt naturalnego ruchu w biznesie, pomniejszania zespołów o zastępstwa w trakcie sezonu urlopowego oraz zakończenia prac nad projektami czasowymi" - powiedziała dyrektor generalna ManpowerGroup Iwona Janas, cytowana w komunikacie.

Spośród 10 przeanalizowanych przez ManpowerGroup sektorów najwięcej nowych pracowników będą poszukiwać firmy zajmujące się produkcją przemysłową, gdzie prognoza netto zatrudnienia wynosi +15%. Na dobre perspektywy znalezienie nowej pracy mogą liczyć osoby zainteresowane branżą budowlaną (+13%) oraz związaną z przemysłem wydobywczym (+12%). W końcówce roku najmniej ofert pracy będzie w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie (+2%), w finansach i usługach dla biznesu (+3%) oraz w restauracjach i hotelach (+3%), wskazano również.

"Obniżenie prognozy w końcówce roku w takich sektorach jak restauracje i hotele, rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo jest efektem sezonowości w tych branżach i nie jest zjawiskiem, które może niepokoić. Natomiast duże spadki w takich obszarach jak produkcja przemysłowa oraz finanse i usługi dla biznesu mogą być skutkiem pogarszającej się koniunktury na rynkach zachodnich. Firmy z tych branż nadal chcą powiększać swoje zespoły, ale nie będą to tak duże wzrosty zatrudnienia jak w ubiegłym roku. Jednocześnie patrząc na prognozy zatrudnienia płynące z krajów Europy Zachodniej i kluczowych dla nas rynków eksportowych, to tak silne gospodarki jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania notują znacznie niższe prognozy zatrudnienia niż te wskazywane przez polskie firmy" - dodała Janas.

Optymizm rekrutacyjny polskich firm jest jednak wyraźnie słabszy niż przed rokiem. W 8 na 10 branżach firmy będą poszukiwać mniejszej liczby pracowników, dlatego osoby poszukujące nowej pracy lub rozważające zmianę pracodawcy mogą spodziewać się zdecydowanie mniejszej liczby ofert zatrudnienia w najbliższym kwartale. Największą różnicę zauważą kandydaci zainteresowani rozwojem w finansach i usługach dla biznesu, handlu detalicznym i hurtowym oraz w budownictwie, gdzie plany zatrudnienia najbardziej się pogorszyły. Odczują ją również osoby aplikujące do pracy w produkcji przemysłowej i choć jest to sektor, który nadal zgłasza znaczne zapotrzebowanie na ręce do pracy, to ofert będzie zdecydowanie mniej niż rok temu. Jedynie przedsiębiorstwa z branży energetyki, gazownictwa i wodociągów oraz przemysłu wydobywczego zgłaszają lepsze prognozy niż w ostatnim kwartale 2018 roku, podano także.

"W stosunku do ubiegłego kwartału plany rekrutacyjne firm pozostają na zbliżonym poziomie. Największa zmiana na plus widoczna jest w energetyce, gazownictwie i wodociągach, gdzie firmy wskazały prognozę wyższą o 12 pkt proc. Z kolei dużo mniej optymistyczne niż przed kwartałem w swoich planach są przedsiębiorstwa zajmujące się rolnictwem, leśnictwem i rybołówstwem, gdzie prognoza jest niższa o 7 pkt proc." - czytamy.

W raporcie ManpowerGroup zostały również zaprezentowane plany zatrudnienia dla 26 rynków regionu EMEA (Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki). W czołówce krajów, gdzie w końcówce roku będzie najłatwiej o pracę jest Grecja (+18%), Słowenia (+17%), Norwegia (+10%) i Szwecja (+10%), a Polska z wynikiem +9% znajduje się zaraz za nimi. Za naszą zachodnią granicą niemieccy i francuscy pracodawcy zadeklarowali plany zatrudnienia na poziomie +6%, z kolei na południu w Czechach firmy wskazały prognozę +2%, a w Słowacji +6%. Najgorsze perspektywy znalezienia nowej pracy czekają na kandydatów z Hiszpani (0%), podkreślono.

"Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia" to kwartalne badanie, które mierzy intencje pracodawców związane ze zwiększeniem lub zmniejszeniem całkowitego zatrudnienia w ich oddziale w najbliższym kwartale. Badanie jest przeprowadzane od ponad 55 lat, aktualnie wśród 60 000 pracodawców w 44 krajach i jest jednym z najbardziej wiarygodnych badań rynku pracy na świecie. Raport dla IV kwartału 2019 r. został opracowany na podstawie wywiadów indywidualnych przeprowadzonych od 18 do 30 lipca 2019 r. W Polsce wyniki raportu ManpowerGroup publikowane są od II kwartału 2008 r. Badanie jest przeprowadzane na reprezentatywnej grupie co najmniej 750 pracodawców. 

>>> Czytaj też: Narodziny PiSonomiki. Jakie skutki dla gospodarki będzie miało podniesienie pensji minimalnej? [ANALIZA]