Liczba uczniów w polskich szkołach się kurczy, nauczyciele masowo dostają wypowiedzenia. Z powodu niżu demograficznego i oszczędności pracę straci 5 tys. pedagogów. Kolejne kilkanaście tysięcy będzie pracować zaledwie kilka godzin w tygodniu – pisze „Gazeta Wyborcza”.

W ciągu ostatnich 10 lat liczba uczniów skurczyła się o ponad milion do 5,1 mln. W tym samym czasie liczba nauczycieli spadła i 32 tys. do 650 tys.

Etatów będzie coraz mniej. Tylko w tym roku wypowiedzenia wręczono już 734 nauczycielom. Resort edukacji zapowiada, że do końca roku pracę straci 4,2 tys. osób. Tylko w województwie świętokrzyskim liczba nauczycielskich etatów zostanie zredukowana o 1,8 tys., a w województwie śląskim – o 1,6 tys. - wylicza "gazeta Wyborcza". W tym roku w gminach zapadły decyzje o zamknięciu ponad 200 szkół.

>>> Polecamy: Polski system edukacji wzorem dla Europy? Mogą brać z nas przykład

Masowo wzrośnie też liczba nauczycieli pracujących na niepełnych etatach, zalewie po kilka godzin tygodniowo – takich osób od września będzie o kilkanaście tysięcy więcej – pisze gazeta.To oznacza zdecydowanie mniejsze pensje i większe trudności organizacyjne.

Nauczyciele, którzy zostają na stanowiskach zapowiadają ogólnopolski strajk. Domagają się 10-procentowych podwyżek. Ich średnie podstawowe pensje są dziś o ok. 700 zł niższe od przeciętnego wynagrodzenia w kraju.

Czytaj więcej w „Gazecie Wyborczej”