Obecnie liczba mieszkańców Afryki w wieku od 15 do 64 lat stanowi jedną czwartą wielkości populacji Azjatów w wieku produkcyjnym. Jednak z analizy najnowszych demograficznych danych ONZ wynika, że do 2100 r. potencjalna wielkość siły roboczej Afryki prześcignie tą z Azji.

Dynamicznie rozwijająca się gospodarka zazwyczaj wymaga solidnej i powiększającej się populacji w wieku produkcyjnym. Ale czy gospodarki państw afrykańskich będą rozwijać się wystarczająco szybko, by zapewnić zatrudnienie rosnącej liczbie osób poszukujących pracy? Co więcej, nie jest jasne, czy potencjalni pracownicy będą mieli dostatecznie wysokie kwalifikacje wymagane przez te miejsca pracy.

Przykładowo przewiduje się, że do końca wieku potencjalna siła robocza Nigerii wzrośnie o prawie 350 procent do ponad 485 milionów. Oznacza to, że na rynku pracy będzie o 375 milionów potencjalnych pracowników więcej niż w 2020 r., w większości nisko wykwalifikowanych. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) podkreśla, że w najbardziej zaludnionym kraju Afryki, zależnie od płci oraz grubości portfela, istnieje znaczna nierówność w dostępie do edukacji. Według sondażu przeprowadzonego przez Nigeria Bureau of Statistics, dziewczynki urodzone w najbiedniejszych rodzinach stanowiących jedną piątą społeczeństwa, spędzą w szkole tylko ok. 1 rok.

>>> Czytaj też: Mit niemieckiej deglomeracji. Berlin nie zatrzymał procesu wyludniania wsi [OPINIA]

Według analizy Bloomberga, do końca tego stulecia liczba dostępnych pracowników na całym świecie wzrośnie o około 29 proc. z 5 miliardów do 6,5 miliarda. Do 2100 roku udział Afryki w globalnej sile roboczej zwiększy się do ponad jednej trzeciej z prawie 15 proc. obecnie.

W ciągu najbliższych 80 lat liczba ludności w wieku produkcyjnym na kontynencie afrykańskim wzrośnie o 2 miliardy, do 2,75 mld, podczas gdy prognozy dla Azji pokazują spadek na poziomie 415 milionów, czyli o 13 proc.

Na całym świecie łączna liczba osób w wieku od 15. do 64. roku życia osiągnie szczytowy poziom 6,5 miliarda około 2090 r., co oznacza wzrost o 1,5 miliarda. Prawie 80 proc. z tych pracowników ma pochodzić z krajów słabo rozwiniętych, a pozostała część z krajów gospodarek o średnich dochodach. Przewiduje się, że potencjalna siła robocza w krajach o wysokim dochodzie zmniejszy się, ponieważ wskaźnik urodzeń nadal pozostanie niski.

Demografia i zmiany technologiczne

Zmiany demograficzne wystąpią w stosunkowo krótkim czasie. W 2020 r. na każdą osobę powyżej 65. roku życia przypadnie ok. siedmiu aktywnych pracowników na całym świecie, ale do połowy wieku, w miarę wzrostu udziału seniorów w populacji ogółem, wskaźnik ten spadnie do czterech. 

Tak niekorzystne zmiany demograficzne generują nowe wyzwania dla rządów w wielu krajach. Podatki, ceny towarów i wykorzystanie zasobów naturalnych znajdą się pod presją, podczas gdy rozwój sztucznej inteligencji, robotów przemysłowych, inżynierii i mocy obliczeniowej mogą powodować niepokój o zatrudnienie w wielu branżach.

Według raportu Oxford Economics (OE) do 2030 r. z sektora produkcyjnego zniknie 20 milionów miejsc pracy, co najmocniej odczują pracownicy o najniższych kwalifikacjach. Model ekonometryczny OE wykazał, że średnio każdy nowo zainstalowany robot wypiera z rynku pracy 1,6 pracownika produkcyjnego. Od 2000 r. około 1,7 miliona miejsc pracy w fabrykach przejęły roboty, w tym 400 tys. w Europie, 260 tys. w USA i 550 tys. w Chinach.

Siła robocza w Ameryce Północnej wzrośnie o blisko 38 milionów, a w Oceanii o 17 milionów, tymczasem w Europie spadnie o 137 milionów (28 proc.). Liczba ludności w wieku produkcyjnym w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach zmniejszy się o 66 milionów (15 proc.).

Podczas gdy w większości rozwiniętych państw świata wskaźnik urodzeń gwałtownie spadł, w Ameryce Północnej migracja umożliwiła wzrost populacji. W 2030 r. liczba mężczyzn i kobiet w wieku produkcyjnym w USA wzrośnie o 1,2 proc. Natomiast do 2100 r. prognozowany jest kolejny wzrost o 14 proc. Tymczasem liczba ludzi w Ameryce Północnej żyjących dłużej niż 100 lat wzrośnie do prawie 1,9 miliona z około 1 miliona dzisiaj. 

Dwa najbardziej zaludnione narody także szybko się starzeją. Do 2050 r. Chiny i Indie będą odpowiadać za 31 proc. całkowitej populacji i 39 proc. populacji seniorów na świecie. Tymczasem udział w globalnej sile roboczej obu tych państw wyraźnie się kurczy. Przewiduje się, że liczba ludności w wieku produkcyjnym w Indiach osiągnie szczyt około 2050 r., ale 40 lat później będzie niższa niż obecnie. 

Zmiana w Chinach nastąpi wcześniej. Liczba ludności w wieku produkcyjnym już się zmniejsza, a do 2030 r. spadnie o 27,5 mln. Oczekuje się, że ludność w wieku produkcyjnym w Indiach wyprzedzi Chiny w 2027 r. Potencjalna siła robocza w Rosji, Japonii, Niemczech i Korei Południowej także zmniejszy się z powodu wolnego tempa narodzin i migracji.

>>> Czytaj też: Mniej urodzeń i ślubów, rozwodów tyle samo. "To już tąpnięcie"