To niewątpliwe, że miejsce urodzenia ma największy wpływ na przyszłość niż jakikolwiek inny czynnik.Raport pt. „Goalkeepers” przygotowany przez Fundację Melindy i Billa Gatesa zwraca uwagę na to, jak zmienia się sytuacja życiowa ludzi pod każdą szerokością geograficzną. Wnioski? Zdrowie i edukacja poprawia się na całym świecie, ale nierówność płciowa – mimo, że coraz mniejsza – nadal odgrywa kluczową rolę w każdym kraju.

Raport „Goalkeepers” monitoruje postępy na świecie w realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Państwa członkowskie ONZ zobowiązały się, że osiągną je do 2030 r., jednak raport ma globalny zasięg. Skupia się na zdrowiu i edukacji, ponieważ to główne elementy tego, co ekonomiści nazywają kapitałem ludzkim. Jest to również najlepsza droga do wydajności, innowacji, tworzenia możliwości i generowania dobrobytu. Nastąpiła znacząca poprawa tych wskaźników, o czym świadczy wskaźnik śmiertelności dzieci poniżej piątego roku życia oraz średnia liczba lat edukacji obywateli. Według raportu więcej dzieci poniżej piątego roku życia umiera w ciągu jednego dnia w Nigerii niż w ciągu całego roku w Finlandii.

Inwestycje w kapitał ludzki dzisiaj pomogą ludziom zwiększyć dochody jutro. (…) Dla tych, którzy są chorzy i niewykształceni ucieczka od ubóstwa jest praktycznie niemożliwa” – głosi raport. Bez względu na to, gdzie się urodziłaś, jeśli jesteś kobietą – twoje życie będzie trudniejsze. Dorastający chłopcy mają już więcej możliwości niż dziewczęta: w mniejszym stopniu polegają na swoich rodzicach, częściej kontynuują edukację. Z kolei nastolatki często w bardzo młodym wieku wychodzą za mąż, poświęcają się gotowaniu, sprzątaniu i wychowywaniu dzieci. Odsetek dziewcząt, które wykonują co najmniej dwie godziny dziennie nieodpłatnej pracy domowej niemal się podwaja po ukończeniu 15 roku życia. Dorosła kobieta przeciętnie spędza codziennie ponad cztery godziny na nieodpłatnej pracy w domu. Dla porównania: mężczyźni spędzają średnio nieco ponad godzinę dziennie.

Te obowiązki w domu to tylko jeden z przykładów norm społecznych, które ograniczają możliwości kobiet. Przykładowo w Afryce Subsaharyjskiej dziewczęta kształcą się średnio o dwa lata krócej niż chłopcy. Znacznie rzadziej są też zatrudniane – nawet, jeśli mogą pochwalić się dobrym wykształceniem. Brak dostępu do edukacji i miejsc pracy jest destrukcyjny dla całego społeczeństwa. Nie tylko utrzymuje kobiety w niesamodzielności i ogranicza szanse życiowe ich dzieci, ale też spowalnia wzrost gospodarczy. Edukacja jest konieczna, ale to nie wystarczy. Dyskryminacyjne normy społeczne i polityki uniemożliwiają równy dostęp do pracy pomimo osiągnięć edukacyjnych. Przykładowo, Botswana i Ghana mają podobne wskaźniki wykształcenia. Ale w Botswanie, gdzie kobiety mogą pracować w tych samych branżach co mężczyźni, ich siła robocza jest trzykrotnie większa niż w Ghanie.

Zamożne narody już osiągnęły Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ, a niektóre kraje rozwijające się poczyniły ogromne postępy. Jednak wiele z nich, szczególnie w Afryce, wciąż pozostaje daleko w tyle. Nierówności utrzymują się również w poszczególnych krajach. Choć postęp jest powszechny np. w Nigerii, to niektóre miejscowości nadal pozostają daleko w tyle.

>>> Czytaj też: Dlaczego prawie 20 proc. Europejczyków pracuje w niepełnym wymiarze godzin? Najnowsze dane Eurostatu