Program, który ma na celu złagodzenia gospodarczych skutków epidemii koronawirusa, pozwala pracodawcom otrzymać zwrot 80 proc. wynagrodzenia pracowników - do kwoty 2500 funtów miesięcznie - jeśli mimo spadku przychodów firmy nie zostaną oni zwolnieni, lecz wysłani na urlopy.

W podobnym programie dla osób pracujących na własny rachunek złożono dotychczas 2,6 mln wniosków o wartości 7,5 mld funtów. Różni się on tym, że jest to dotacja wypłacana w jednej racie obejmującej trzy miesiące. Jej wysokość to 80 proc. średniego przychodu z trzech ostatnich miesięcy przed epidemią. Osoby prowadzące działalność na własny rachunek mogą nadal, do 13 lipca, mogą się ubiegać się o pierwszą dotację z tego funduszu. Przyjmowanie wniosków o drugą dotację rozpocznie się w sierpniu.

Najnowsze dane ministerstwa finansów dla obu systemów obejmują wszystkie wnioski złożone do północy 7 czerwca.

Reklama

Program subsydiowania pensji urlopowanych pracowników początkowo miał obejmować trzy miesiące - marzec, kwiecień i maj, ale został dwukrotnie przedłużony i będzie funkcjonował do końca października.

Jednak będą stopniowo wprowadzane zmiany w systemie. Od lipca firmy korzystające z programu będą mogły zatrudniać pracowników w niepełnym wymiarze godzin. Nawet jeśli tego nie zrobią, rząd będzie nadal wypłacał 80 proc. wynagrodzenia pracowników w lipcu.

Od sierpnia pracodawcy będą musieli płacić składki socjalne i emerytalne pracowników, we wrześniu z budżetu państwa będzie zwracane 70 proc. pensji, a we wrześniu - 60 proc., zaś pracodawcy będą musieli uzupełnić pozostałą cześć, tak, by pracownicy nadal otrzymywali 80 proc. wynagrodzenia sprzed epidemii.

Według wyliczeń niezależnego od rządu Biura Odpowiedzialności Budżetowej (OBR), koszt rządowych działań podjętych w odpowiedzi na epidemię koronawirusa ma wynieść 123,2 mld funtów. OBR spodziewa się, że w bieżącym roku finansowym deficyt budżetowy kraju wzrośnie do 15,2 proc. brytyjskiego PKB, co będzie najwyższym poziomem od 22,1 proc. odnotowanych pod koniec II wojny światowej.

>>> Polecamy: Znacznie wzrósł odsetek polskich firm, które planują zwolnienia [BADANIE]